Liga Mistrzów | 2014-01-14 22:29:06 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Asseco Resovia Rzeszów po znakomitym meczu pokonała dzisiaj Knack Roeselare 3:1. Tym samym Belgowie ponieśli pierwszą porażkę od 10 miesięcy. Mistrzowie Polski po dość słabej pierwszej partii, zrehabilitowali się swoim kibicom i kolejne sety wygrywali gładko, nie dając szans rywalowi. Rewanżowe spotkanie już 22 stycznia.
Spotkanie od prowadzenia 1:4 rozpoczynają Belgowie. Autowy atak Veresa zmusza trenera Kowala o przerwanie gry (1:5). Rzeszowianie mają ogromne problemy ze skończeniem akcji, co przekłada się na wynik. Na pierwszej przewie technicznej przyjezdni prowadzą aż 8:1. Dobrą serię gości przerywa węgierski przyjmujący Resovii (2:9). Podwójny blok Nowakowskiego i Drzyzgi oraz pojedynczy Achrema zmniejszają straty Asseco do pięciu punktów (7:12). W kolejnej fazie seta zawodnicy Knack Roeselare, powracają do tego co prezentowali wcześniej (13:18). Z przechodzącej piłki kończy środkowy Van De Velde, daje im 20 "oczko". Chwile później myli się Verhanneman, a straty Mistrzów Polski topnieją (17:20). Niestety gospodarze nie są w stanie odwrócić losów seta i przegrywają 22:25.
Kiwka Achrema pozwala Resovii już na początku drugiego seta objąć prowadzenie 4:2. Ze środka drugiej linii Veres i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:3). Paulides atakuje w siatkę, co zmusza trenera Emile Rousseaux o poproszenie, o czas (10:3). Blokowany zostaje Konarski, a przewaga Resovii maleje do czterech punktów (10:6). Długą akcję, obfitującą w obrony wygrywają gospodarze (12:6). Kapitan Resovii zdobywa 16 punkt, dlatego zespoły schodzą na drugi regulaminowy czas (16:7). W kolejnych akcjach dzięki wysokiemu prowadzeniu, rzeszowianie mogą spokojnie kontrolować, to co dzieje się na boisku (17:9, 19:12). Końcówka dla Mistrzów Polski to tylko formalność i po skutecznym ataku Schoepsa wygrywają 25:17.
Trzecią odsłonę spotkania lepiej rozpoczynają przyjezdni (2:5). Znakomita zagrywka Konarskiego pozwala zniwelować straty do dwóch punktów (5:7). W kontrze Achrem i mamy remis 7:7. Od tego momentu gra znacznie się wyrównuje. Zespoły konsekwentnie walczą "punkt za punkt" (8:8, 12:12). Dopiero przed drugim regulaminowym czasem Resovii udaje się odskoczyć na dwa "oczka" (16:14). Ze skrzydła Veres i mamy 20:18. Belgowie są jednak ciągle w kontakcie (20:19). O czas prosi trener Kowal. W końcówce błąd popełniają zawodnicy Knack Roeselare. Punktową zagrywką popisuje się Perłowski, który zmienił Versa (23:19). Achrem pojedynczym blokiem zatrzymuje Hirtuma i Asseco ma pierwszą piłkę meczową (24:19). Ostatecznie seta efektownym atakiem kończy Konarski. Gospodarze wygrywają 25:20.
Dobra dyspozycja rzeszowian z trzeciego seta przenosi się na czwartego. Po ataku Konarskiego Resovia obejmuje prowadzenie 4:1. Pojedynczym blokiem Nowakowski zatrzymuje Paulidesa (6:3). Punktowa zagrywka Kosoka i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:3). Rousseaux kończy atak ze skrzydła (8:4). Zawodnicy Asseco dzięki przewadze mogą spokojnie kontrolować grę. Błąd Belgów pozwala zwiększyć prowadzenie gospodarzy do siedmiu "oczek" (14:7). Veres obija ręce rywala, pozwalając zespołom zejść na drugi regulaminowy czas (16:10). Przy stanie 19:14 wśród Mistrzów Polski dochodzi do podwójnej zmiany, Tichacek i Schoeps zmieniają Konarskiego i Drzyzgę. Rzeszowian atakiem zaskakuje fiński rozgrywający, Tervaportti (20:15). Końcówka zdecydowanie należy do gospodarzy, którzy po zagraniu Kosoka wygrywają 25:18, a całe spotkanie 3:1.
Asseco Resovia Rzeszów - Knack Roeselare 3:1 (22:25, 25:17, 25:20, 25:18)
Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Drzyzga, Konarski, Veres, Achrem, Nowakowski, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Penchev, Schoeps, Tichacek, Perłowski
Knack Roeselare: Tervaportti, Tuerlinckx, Verhanneman, Claes, Coolman, Paulides, Dejonckheere (libero) oraz Rousseaux, Van Hirtum
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.