Liga Mistrzów | 2013-12-18 20:37:18 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Dzisiejsze spotkanie pomiędzy Jastrzębskim Węglem a Halkbankiem Ankarą miało rozstrzygnąć, która z drużyn zajmie pierwsze miejsce w grupie F Ligi Mistrzów. Gospodarze już na początku pierwszej partii mieli ogromnego pecha. Michał Kubiak, poświęcając się w polu obrony nabawił się kontuzji. Siatkarz Jastrzębskiego Węgla jednak tym się nie zraził i już w drugim secie powrócił na boisko, stając się czołową postacią w swoim teamie. Ostatecznie w spotkaniu zwyciężyli gospodarze, kończąc tym samym rozgrywki fazy grupowej na pierwszym miejscu.
Starcie o pierwsze miejsce w grupie F rozpoczęło się od zepsutej zagrywki Masnego. W kolejnej akcji z lewego skrzydła punktuje Malinowski a asem serwisowym popisuje się Kubiak (2:1). Dobry początek w wykonaniu nieco speszonego Malinowskiego daje Masnemu kilka alternatyw w rozegraniu. Brak obrony po stronie Ankary i to gospodarze są w nieco lepszej sytuacji na początku inauguracyjnej partii (5:2). Obok podwójnego bloku piłkę posyła Juantorena (5:4). Po nieco dłuższej akcji niestabilny blok wykorzystuje Gierczyński. Poświęcenie Kubiaka w obronie kończy się dla niego kontuzją i zakończeniem gry w tej partii. Chwila rozprężenia po stronie gospodarzy i punkt z zagrywki zdobywa Juantorena. Pierwsza przerwa techniczna to oczko przewagi po stronie gości dzięki atakowi Tzouritsa po bloku (7:8). Po powrocie na plac gry obie ekipy toczą niezwykle zacięty bój (9:10). Wysoka skuteczność Tzouritsa daje tureckiemu teamowi dwa punkty przewagi (10:12). Przejście linii trzeciego metra przez Marechala sprawia, że gospodarze tracą już trzy punkty do rywali (11:14). O czas poprosił więc trener Bernardi. Wznowienie gry skutkuje atakiem Van de Voorde. Na drugiej przerwie technicznej w dalszym ciągu utrzymują się trzy oczka więcej po stronie gości dzięki skutecznej zagrywce Raphaela (13:16). Autowy atak Tzouritsa sprawia, że straty punktowe są niemal całkowicie odrobione (15:16). Dobra dyspozycja Kaziyskiego nie daje jastrzębianom możliwości na wyrównanie wyniku (16:18). Po ataku Tzouritsa przerwę wykorzystuje Lorenzo Bernardi (16:19). Skrzydłowi Halkbanku utrzymują niezwykle wysoką skuteczność w tej partii punktując raz za razem (18:20). Punktowy serwis Masnego daje jeszcze kibicom zgromadzonym w hali wiele nadziei na odwrócenie losów tego seta na korzyść ich drużyny (19:20). Czas w tej sytuacji wykorzystuje Stoychev. Widowiskowy blok na Juantorenie po raz kolejny niweluje nieco różnice punktowe. Autowy atak Gierczyńskiego mocno przybliża turecką ekipę do wygrania pierwszej partii (21:23). Błąd Malinowskiego w polu serwisowym daje podopiecznym Stoycheva pierwszą piłkę setową (22:24). Drugą przerwę wykorzystuje jeszcze trener tureckiej ekipy. Błąd Juantoreny w przyjęciu i na tablicy wyników pojawia się remis po 24. Atak Kaziyskiego nad blokiem przynosi drugą piłkę setową. Partia kończy się skutecznym serwisem Tzouritsa (25:27).
Drugą partię skutecznym atakiem rozpoczyna Gierczyński. W kolejnej akcji widowiskowym blokiem popisuje się Bontje a z przechodzącej piłki atakuje Malinowski (3:0). Atak Juantoreny ze środka drugiej linii przynosi jego ekipie drugi punkt w tym secie (4:2). Dobrze na środku spisuje się Bontje a linię ataku przekracza Tzourits (6:2). Pierwsza przerwa techniczna to cztery oczka przewagi po stronie gospodarzy dzięki skutecznemu atakowi Malinowskiego. Wznowienie gry to błąd w przyjęciu Kaziyskiego i wzmocnienie przewagi po stronie jastrzębian (9:4). Masny nie rezygnuje z gry środkiem i tym razem skutecznie atakuje Van de Voorde. Nieco dłuższa wymiana przynosi więcej korzyści gospodarzom po ataku blok aut Gierczyńskiego. W kolejnej akcji swoje umiejętności pokazuje Tzourits (12:8).Atak Kubiaka w siatkę przynosi 10 punkt na konto rywali, a przerwę szybko wykorzystuje trener Bernardi. Na drugiej przerwie technicznej po niesamowitym ataku Kubiaka jastrzębianie prowadzą pięcioma punktami (16:11). Po powrocie na plac gry kolejny błąd przejścia linii ataku popełnia Tzourits, po czym w polu serwisowym myli się Masny (17:12). W ataku ze środka nie myli się Van de Voorde, co zmusza trenera Stoycheva do wzięcia czasu (18:13). Pomyłka jastrzębian w akcji ze środka siatki daje tureckiej Ankarze 15 punkt. Atak Gierczyńskiego nie daje Mauricio żadnych szans w obronie (21:16). Zepsuta zagrywka Subasiego daje jastrzębianom nieco więcej wytchnienia w końcówce tej partii (22:17). Przy stanie 23:17 o czas prosi trener Stoychev. Skuteczny atak Malinowskiego daje jastrzębianom pierwszą piłkę setową. Partia kończy się błędem Kaziyskiego w polu serwisowym (25:18).
Trzeciego seta zdecydowanie lepiej rozpoczynają gospodarze, którzy bardzo szybko osiągają cenną przewagę, zmuszając tym samym trenera Stoycheva do szybkiej reakcji (4:1). Po powrocie na boisko błąd popełnia Raphael. W dalszym ciągu wysoką dyspozycję utrzymuje Juantorena, który popisuje się pojedynczym blokiem (5:3). Przez potrójny blok nie przedziera się Malinowski (6:5). Do remisu bardzo szybko doprowadza Juantorena sprytnym zagraniem z lewego skrzydła (6:6). Pierwsza przerwa techniczna to dwa punkty więcej na koncie gospodarzy po Kubiaka ze środka drugiej linii (8:6). Powrót na plac gry to dwie skuteczne akcje na koncie przyjezdnych, co sprawia, że na tablicy wyników pojawia się remis po 8. Pomimo chwilowej niedyspozycji w partii pierwszej, zapomnieć nie daje o sobie Kubiak, który w krótkim czasie dopisuje na swoje indywidualne konto dwa punkty (11:9). Obie ekipy toczą zacięty bój, w którym niewielką przewagę mają gospodarze (12:11). Skuteczny atak Van de Voorde ze środka siatki nie pozwala rywalom na wyrównanie wyniku (14:12). Błąd Malinowskiego w ataku i na tablicy wyników po 14. Druga przerwa techniczna to jedno oczko więcej po stronie tureckiej ekipy po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Kaziyskiego (15:16). Sprytne zagranie Kubiaka przynosi wyrównanie wyniku. Niezwykle ważną postacią w ekipie jastrzębian od pewnego momentu jest Kubiak, który sprawia, że jego drużyna osiąga jeden punkt przewagi (18:17). Bez bloku atakuje Juantorena (19:19). Po skutecznym bloku przyjezdnych swoich podopiecznych przywołuje do siebie trener Bernardi. Powrót na plac gry przynosi błąd w przyjęciu jastrzębian, który bardzo szybko wykorzystują goście (19:21). W kolejnej akcji ten sam błąd wykorzystuje Gierczyński. Potrójny blok przyjezdnych daje im pierwszą piłkę setową w trzeciej partii. Z drugiej przysługującej przerwy korzysta jeszcze trener jastrzębian (22:24). Jeszcze ze środka punktuje Bontje. Asem serwisowym popisuje się Malinowski i na tablicy wyników pojawia się remis po 24. Skutkuje to szybką reakcją trenera Radostina Stoycheva. W ostrej wymianie nie myli się Malinowski (25:25). Atak Kubiaka z drugiej piłki zmienia nieco obraz tej partii (26:25). Obie drużyny nie kwapią się do zakończenia tej partii (27:27). Atak Kubiaka po bloku i jego team jest w posiadaniu kolejnej piłki setowej (29:28). Z pojedynczym blokiem radzi sobie Gierczyński (31:31). Skuteczny blok na Subasim i kolejny set ball dla jastrzębian. Kolejna piłka setowa dla gospodarzy pada po skutecznym bloku na Subasim (35:34). Akcja blok aut Juantoreny i przewagę mają goście. Set kończy się ostatecznie zwycięstwem tureckiej Ankary po asie serwisowym Tekeliego (37:39).
Czwartego seta zagraniem ze środka rozpoczyna Masny. W kolejnej akcji punktuje Kaziyski, dokładając punkt z zagrywki (1:2). Błąd w ataku Van de Voorde i turecka ekipa ma dwa punkty przewagi. Pomyłka w przyjęciu Gierczyńskiego sprawia, że przerwę bardzo szybko wykorzystuje trener Bernardi (1:4). Po powrocie na plac gry w polu serwisowym nie myli się Kaziyski. Pierwsza przerwa techniczna to stosunkowo wysoka przewaga po stronie gości dzięki punktowemu zagraniu z lewego skrzydła (4:8). Powrót na plac gry to swobodna kontrola przebiegu tej partii przez przyjezdnych (6:10). Jastrzębianie jednak nie zamierzali tego spotkania odpuścić i robili wszystko, by dogonić rywala (10:11). Udany serwis Bontje i na tablicy wyników widnieje remis po 11. Kolejny punkt zdobywa Masny wykorzystując przechodzącą piłkę. Tym razem przerwę postanowił wykorzystać Radostin Stoychev (12:11). Błąd Raphaela i przewaga gospodarzy urasta do dwóch oczek. Dobra dyspozycja Malinowskiego na prawym skrzydle daje jastrzębianom 15 punkt. Druga przerwa techniczna to trzy oczka więcej na koncie gospodarzy po błędzie Kaziyskiego w polu serwisowym (16:13). Wznowienie gry to kontynuacja dobrej postawy po stronie gospodarzy tego spotkania, którzy skrupulatnie dokładają punkty na swoje konto (19:14). Nieco chaosu w szeregach Jastrzębskiego Węgla daje 15 punkt podopiecznym trenera Stoycheva. W kolejnej akcji asem serwisowym popisuje się Raphael (19:16). Zablokowany Tzourits i wygląda na to, że to starcie rozwiąże się w tie-breaku (21:17). Czas w tej sytuacji wykorzystuje bułgarski szkoleniowiec tureckiej ekipy. Zagrywka Juantoreny lądująca w siatce mocno przybliża jastrzębian do wygrania w tej partii (22:18). Niekwestionowanym liderem wśród gospodarzy jest Michał Kubiak, który w każdej kolejnej akcji pokazuje niebywałe umiejętności (23:19). Atak Czarnowskiego ze środka siatki i piłka setowa na wagę tie-breaka dla jastrzębian (24:20). Partia kończy się atakiem Malinowskiego po bloku rywali (25:21).
Tie-break rozpoczyna się od skutecznego ataku Tzouritsa z prawego skrzydła. W kolejnej akcji w polu serwisowym myli się Tekeli. Atak Juantoreny w aut i na prowadzenie wychodzą gospodarze (2:1). Bardzo wysoką dyspozycję utrzymuje w dzisiejszym spotkaniu Malinowski, punktując raz za razem (3:2). Punktowy serwis Bontje zmusza trenera Stoycheva do reakcji na wydarzenia boiskowe (7:6). Sprytne zagranie Kubiaka sprawia, że przy zmianie stron jastrzębianie mają na swoim koncie dwa punkty przewagi (8:6). Niesamowicie wysoka dyspozycja Kubiaka daje gospodarzom komfort gry (10:7). 11 oczko dla Jastrzębskiego Węgla pada po ataku ze środka Czarnowskiego. Po błędzie Juantoreny wiele wskazuje na to, że to jastrzębianie zakończą grupową rywalizację na pierwszym miejscu (13:9). Przerwę wykorzystuje jeszcze szkoleniowiec przyjezdnego teamu. Po zdobyciu 10 punktu przez gości asekuracyjnie o przerwę dla swojej ekipy prosi trener Bernardi (13:10). Udane zagranie Kaziyskiego i Halkbank niemal całkowicie niweluje różnice punktowe. Spadek skuteczności po stronie gospodarzy i na tablicy wyników remis po 13, co zmusza do reakcji Lorenzo Bernardiego. Atak blok-aut Kubiaka i pierwsza piłka meczowa dla jego drużyny (14:13). Meczu nie pozwala skończyć Tzourits. Bontje ze środka i kolejna okazja do zakończenia spotkania na swoją korzyść. Całe spotkanie pada łupem gospodarzy po autowym ataku gości (17:15).
Jastrzębski Węgiel – Halkbank Ankara 3:2 (25:27, 25:18, 37:39, 25:21, 17:15)
Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Gierczyński, Malinowski, Masny, Van de Voorde, Kubiak, Bontje, Wojtaszek (L) oraz Marechal, Popiwczak, Jarmoc, Czarnowski;
Halkbank Ankara: Kaziyski, Juantorena, Raphael, Batur, Tzourits, Mauricio, Sahin (L) oraz Ayvazoglu, Koc, Subasi, Tekeli;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.