Liga Mistrzów | 2012-12-03 19:19:48 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: assecoresovia.pl
Po dwutygodniowej przerwie w rozgrywkach Ligi Mistrzów Resoviacy rozegrają we wtorek w Rumunii rewanżowe spotkanie z Remat Zalau w przedostatniej kolejce rywalizacji w grupie G. Po porażkach z Bre Banca Lannutti Cuneo mistrzowie Polski chcą wywalczyć komplet punktów w spotkaniach z Remat Zalau i Arago de Sete (w środę 12 grudnia w hali Podpromie) żeby umocnić się na drugim miejscu w grupie i wywalczyć awans do PlayOffs 12.
W pierwszym pojedynku z mistrzem Rumunii Resoviacy pokonali Remat Zalau 3:0 (25:17, 25:23, 25:21), ale właściwie od tego spotkania rozpoczął się dla naszego zespołu okres nienajlepszej gry i słabszych wyników. Obecnie mistrzowie Polski są już w lepszych nastrojach po ostatnich zwycięstwach ligowych. Teraz ważne jest żeby umocnili swoją pozycję również w Lidze Mistrzów zdobywając komplet punktów w dwóch ostatnich spotkaniach grupowych. Awans do czołowej dwunastki uzyska bowiem pięć najlepszych zespołów z drugich miejsc w grupach (dodatkowo jeszcze jedna drużyna w zamian za organizatora turnieju Final Four).
Siatkarze Rematu Zalau w dotychczasowych czterech pojedynkach LM nie odnieśli jeszcze zwycięstwa, ale w ostatnim meczu u siebie z Arago de Sete wywalczyli jeden punkt przegrywając dopiero po tie-breaku (18:25, 25:23, 22:25, 25:16, 10:15). Od spotkania z Asseco Resovią w Rzeszowie zespół rumuński wygrał trzy mecze ligowe (na cztery rozegrane) i jedno w krajowym pucharze. W sobotę Remat Zalau pokonał u siebie 3:0 Stiinta Explorari Baia Mare, ale wciąż zajmuje odległą pozycję w ligowej tabeli (ósmą na 11 zespołów).
Poniżej prezentujemy Państwu wypowiedzi kapitanów i trenerów obu drużyn przed wtorkowym pojedynkiem.
Andrzej Kowal (trener Asseco Resovii):
- Dla nas każdy mecz jest walką o życie. Dlatego również w Rumunii spodziewamy się trudnej przeprawy i nie ma sensu nastawiać się na łatwe spotkanie. To by nas tylko zgubiło. Nie powinniśmy również myśleć w ten sposób, że skoro w Rzeszowie wygraliśmy 3:0, to na wyjeździe będzie równie gładko. Nasz ostatni mecz w Olsztynie pokazał, że drużyna, która przegrała u nas dość łatwo w rewanżu u siebie zaprezentowała się już z całkiem innej strony. My graliśmy naprawdę dobrze, ale to czego dokonywali zawodnicy AZS-u Olsztyn w obronie było niesamowite. Mimo straconego punktu z Indykpolem jestem zadowolony z postawy chłopaków, zwłaszcza, że w tie-breaku potrafili podnieść się z bardzo trudnej sytuacji i pokazali charakter. Wygrany mecz w takich okolicznościach może wzmocnić mentalnie nasz zespół. Wierzę w to, że również w spotkaniu Rumunii zagramy na sto procent naszych możliwości, z pełną determinacją i zaangażowaniem.
- Mamy teraz bardzo intensywny okres gry, ale po to zbudowaliśmy szeroki zespół żeby w miarę możliwości rotować składem. W Olsztynie były zmiany w szóstce w porównaniu do spotkania z Gdańskiem właśnie po to żeby racjonalnie rozkładać siły. Ponadto na tym etapie rozgrywek ważne jest żebyśmy poznali potencjał wszystkich zawodników. Wierzę, że w perspektywie całego sezonu, zwłaszcza w play-offach, nasz szeroki skład będzie dużym atutem. Mając tylu wartościowych zawodników do dyspozycji możemy odpowiednio rotować składem bez obawy, że w danym meczu zabraknie nam sił. Ważne jest również, żeby wszyscy zawodnicy utrzymywali pełną gotowość do gry. Cieszę się, że w spotkaniu z Olsztynem mógł już wystąpić Alek Achrem. Dobrą zmianę po dłuższej przerwie w grze dał również Grzesiek Kosok, który czuje się już lepiej. Na chwilę obecną nie możemy jeszcze liczyć na Piotrka Nowakowskiego, który jednak cały czas jest z nami, wykonuje ćwiczenia prewencyjne i pojedzie z zespołem również do Rumunii. Natomiast jego powrót do meczowej gry nastąpi dopiero wtedy, gdy będzie w pełni zdrowy.
- Czy mielibyśmy większe szanse w konfrontacji z Cuneo, gdybyśmy mogli rozegrać mecze z nimi dopiero teraz? Tutaj nie ma reguły, a porównywanie poszczególnych spotkań jest złudne. Wydaje mi się, że w tym momencie zagralibyśmy z nimi lepiej, ale to jest tylko gdybanie. Teraz trzeba się już skupić na wywalczeniu kompletu punktów w pojedynkach z Remat Zalau i Arago de Sete.
- Z Remat Zalau zagramy na sto procent; nie będzie żadnego odpuszczania, czy lekceważenia rywala. Wiemy, że musimy maksymalnie utrzymać koncentrację i zrobić wszystko żeby wygrywać tzw. łatwe piłki, bo w meczu Olsztynie potraciliśmy trochę punktów właśnie w takich sytuacjach, w których powinniśmy zagrać pewniej. Szkoda, że straciliśmy w tym meczu jeden punkt, ale nasi przeciwnicy rozegrali naprawdę świetny mecz, zwłaszcza w obronie i na kontrach. Szkoda, że tego meczu nie było w telewizji, bo wtedy kibice mogliby obiektywniej ocenić to, co działo się na boisku. Mieliśmy kilka problemów z naszą skuteczną grą, ale biorąc pod uwagę trudną sytuację, w jakiej znaleźliśmy się w tie-breaku przegrywając już pięcioma punktami i odrabiając później tę stratę można powiedzieć, że wygraliśmy dwa punkty, a nie tylko, że straciliśmy jeden. To zwycięstwo jest dla nas cenne także pod względem psychologicznym.
- W Olsztynie wygraliśmy już kolejne spotkanie ligowe z rzędu. Do Rumunii również jedziemy z myślą o wygranej. Jak się wygrywa, to zawsze łatwiej o lepsze samopoczucie i optymizm na przyszłość. Jesteśmy na dobrej drodze żeby w niedługim czasie grać swoją najlepszą siatkówkę.
- Jeśli chodzi o moje zdrowie, to wszystko jest w porządku i czuję się dobrze. W Olsztynie zagrałem po raz pierwszy po dwutygodniowej przerwie. Cieszę się, że dostałem taką szansę. Mamy teraz napięty układ spotkań, ale taki jest nasz zawód i nie ma tutaj co narzekać. Dzięki temu, że mamy szeroki skład trener może dokonywać zmian i odpowiednio rozkładać siły zawodników w poszczególnych spotkaniach.
- Zdajemy sobie sprawę, że po dwóch porażkach z Cuneo w ostatnich spotkaniach grupowych Ligi Mistrzów nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów, a nawet setów, które mogą mieć znaczenie patrząc na układ tabeli w pozostałych grupach. Szkoda, że nie możemy rozegrać ponownie meczów z Cuneo, bo teraz gramy lepiej i byłaby pewnie większa szansa na wywalczenie punktów w konfrontacji z Włochami, ale nie ma sensu wracać do tego, co jest już za nami. Musimy się skupić na meczach z Zalau i Sete tak żeby zagrać te pojedynki na maksymalnej koncentracji i na dobrym poziomie, a przede wszystkim uzyskać awans do PlayOffs 12.
- Resovia jest na pewno jednym z najsilniejszych zespołów w Europie. Dowodem na to jest ich aktualna dyspozycja i ewolucja, jaką przeszli w PlusLidze wygrywając w dobrym stylu ostatnie spotkania. Jestem przekonany, że resoviacy przyjadą do Zalau bardzo zdeterminowani żeby wygrać, zwłaszcza po porażkach z Cuneo. Na pewno nie jesteśmy faworytem w konfrontacji z mistrzami Polski, ale postaramy się nawiązać z nimi walkę i osiągnąć ich poziom gry. Nieczęsto mamy okazję rywalizować z tak silnymi drużynami, dlatego ten mecz będzie dla nas okazją do zaprezentowania się z dobrej strony i pokazania, że jesteśmy wartościowym zespołem.
- Ciągle nie jesteśmy w komfortowej sytuacji jeśli chodzi o nasze wyniki w rozgrywkach ligi rumuńskiej. Jeśli udałoby nam się pokusić o jakieś punkty w meczu z Resovią, to nie tylko odzyskalibyśmy nadzieję na lepszy wynik w tegorocznej LM, ale przede wszystkim to by nas zmotywowała na kolejne pojedynki ligowe. Świadomość, że zagramy spotkanie z Resovią u siebie dodaje nam pewności siebie. Mamy nadzieję, że uda nam się zdeprymować grę Polaków w przyjęciu i w obronie dzięki naszym silnym zagrywkom i atakom.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.