Liga Mistrzów | 2010-01-18 15:53:38 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: reprezentacja.net
W ostatnim spotkaniu JW z Jadarem był jednym z bohaterów. O meczu z radomianami jednak trzeba szybko zapomnieć i rozpocząć przygotowania do konfrontacji z Panathinaikosem. – Nie mamy nic do stracenia. Jedziemy walczyć – zapowiada przed środowym spotkaniem w Lidze Mistrzów, przyjmujący JW.
Reprezentacja.net: Macie na swoim koncie kolejne zwycięstwo w PlusLidze. Wygrana w trzech setach to bardzo dobry rezultat, ale zdobycze punktowe rywali w poszczególnych partiach wskazują, że nie było to łatwe spotkanie.
Ben Hardy: - Na tym poziomie nie ma już łatwych meczów. Być może nie potrafiliśmy wczoraj pokazać wszystkich swoich możliwości. Cieszymy się jednak, że udało się zwyciężyc 3-0, szczególnie, że ostatnie dwa sety były bardzo wyrównane.
Czy trudno jest skoncentrować się na mecz z teoretycznie słabszym przeciwnikiem?
- Nie wiem czy można tutaj mówić o problemie z koncentracją. Na pewno wkrada się pewne rozprężenie przed takimi spotkaniami. Mamy teraz dobrą passę, wygrywamy wiele bardzo ważnych meczów, a później przychodzi właśnie takie spotkanie z Radomiem. Bardzo szanuję tę drużynę, bo ten zespół walczy o każdy punkt. Widać doskonale, że nie można sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji, ponieważ wtedy oni to bezlitośnie wykorzystują. Oni nie poddają się przed meczem.
We wczorajszym spotkaniu zaprezentowałeś się świetnie w ataku. 72% skuteczności w tym elemencie i 18 zdobytych punktów. To był Twój dobry mecz.
- Bardzo się cieszę, ponieważ ostro pracowaliśmy na treningach. Mamy teraz bardzo wiele trudnych spotkań i ciężko jest znaleźć czas na spokojną pracę. Czasami może to nie wyglądać zbyt dobrze podczas meczów, ale wczoraj było super i jestem bardzo zadowolony.
Na boisku po raz pierwszy pojawił się Marek Novotny. Jak oceniłbyś jego występ?
- Trudno jest oceniać jego grę. Mecz okazał się być bardziej zacięty, niż się tego spodziewaliśmy. Grzegorz Łomacz nie miał wiele czasu na zgranie się z Markiem, dlatego też nie miał takiej pewności w posyłaniu mu piłek regularnie przez całe spotkanie. To był jego pierwszy mecz i myślę, że spisał się całkiem dobrze. Wydaje mi się też, że pozycja, na której dzisiaj grał nie jest jego ulubioną. Sądzę, że lepiej czuje się na mojej pozycji. Myślę jednak, że ten występ dużo mu dał. Mógł poczuć atmosferę hali.
*Z zawodnikiem rozmawiała Iwona Gąsior, więcej w serwisie reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.