Liga Mistrzów | 2009-12-17 18:43:59 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: reprezentacja.net
Komplet zwycięstw - z takim bilansem kończą ten rok w Lidze Mistrzów zawodnicy Resovii. - Nie mówmy jeszcze, że źle nam idzie w polskiej lidze. Teraz jesteśmy w dobrym okresie, w dobrej dyspozycji. Przed nami runda rewanżowa. Wierzę, że odrobimy stracone punkty i odzyskamy dawny rezon - zapowiada libero rzeszowskiej drużyny.
To Skra była największą polską nadzieją w Lidze Mistrzów. Ekipa z Bełchatowa od początku odważnie deklarowała, że chce walczyć o tytuł najlepszej drużyny w Europie. Tymczasem w pierwszym meczu mistrzowie Polski niespodziewanie ulegli CAI Taruel. Tymczasem pozytywnie zaskoczyli wicemistrzowie, którzy pokonali w pięciu setach ACH Volley Bled. Tak było także w następnych kolejkach - kiedy inne polskie drużyny ze zmiennym szczęściem walczyły na europejskich parkietach, na rzeszowian zawsze można było liczyć. Wczoraj na wyjeździe Asseco pokonało turecki Stambuł B.Sehir Belediyesi i z kompletem zwycięstw zapewniło sobie fotel lidera w grupie F przed rozpoczęciem rundy rewanżowej.
Reprezentacja.net: Spodziewałeś się takiego bilansu waszych występów w Lidze Mistrzów? Póki co jesteście najlepiej prezentującym się polskim zespołem w tych rozgrywkach.
Krzysztof Ignaczak: - Chyba nikt się nie spodziewał, nawet nikt z nas. Od początku wiedzieliśmy, że ta grupa nie będzie dla nas łatwa, a wręcz przeciwnie. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać po innych zespołach, tymczasem tak się złożyło, że po trzech kolejkach jesteśmy liderem grupy F. Zagraliśmy bardzo dobrze we wszystkich trzech spotkaniach, więc chyba zasłużenie jesteśmy pierwsi w tabeli. Zanim jednak będziemy mogli grać w kolejnej fazie rozgrywek, są jeszcze przed nami mecze rewanżowe, które zapewne też będą ciężkie. Myślę jednak, że gdyby na starcie Ligi Mistrzów ktoś dałby mi taki rezultat, jaki obecnie mamy, to brałbym go w ciemno.
Co wczoraj okazało się kluczem do zwycięstwa w Turcji?
- Myślę, że zagrywka. W tym elemencie brylowaliśmy i zdołaliśmy dzięki temu odrzucić rywali od siatki. Przez to łatwiej nam się grało w bloku i w defensywie. Wydaje mi się, że to było naszym kluczem do sukcesu.
Dwa pierwsze sety gładko wygraliście, natomiast w trzecim coś się załamało. Uciekła koncentracja?
- Zawsze jest tak, że po gładkiej wygranej w dwóch setach, koncentracja spada, ucieka gdzieś mimochodem. Cieszy jednak przede wszystkim to, że po tej porażce w trzeciej partii potrafiliśmy stanąć do twardej walki w czwartym i wygrać. To zwycięstwo, na szczególnie gorącym terenie było dla nas bardzo ważne.
*Z zawodnikiem rozmawiała Joanna Majtyka, więcej w serwisie reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.