Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2009-12-17 16:32:50 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: assecoresovia.pl

Travica: Każde zwycięstwo jest cenne

Fot.: Anna Gumowska

- Wiedzieliśmy, że to będzie ciężkie spotkanie, że rywal to świetny zespół, ale byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu. - podsumował wczorajsze zwycięstwo nad drużyną mistrzów Turcji, trener Resovii, Ljubomir Travica.

Asseco Resovia Rzeszów ma na swoim koncie już trzecie zwycięstwo z rzędu w Lidze Mistrzów. Tym razem polscy siatkarze w świetnym stylu pokonali w Stambule mistrzów Turcji – Istanbul B. Sehir Belediyesi 3-1 (25-13, 25-16, 21-25, 25-21). Po trzech kolejkach CICL Asseco Resovia jest jedynym niepokonanym zespołem w grupie F. Tuż za Rzeszowem są Słoweńcy z Ach Volley Bled, którzy we wtorek pokonali w Paryżu mistrzów Francji 3-0.

Najwięcej punktów w spotkaniu w Stambule zdobył Mikko Oivanen (21 pkt., 50 procent skuteczności ataku i 3 pkt. z zagrywki). Duży wkład w zwycięstwo mieli także Aleh Akhrem(18 pkt.) i Wojciech Grzyb (16 pkt., w tym aż 6 blokiem). Najskuteczniejszymi zawodnikami IBBSpor byli Holender Jeroen Trommel i Hakan Akisik (co ciekawe, aż trzeci atakujący tej drużyny), którzy zdobyli po 12 pkt.


Pomeczowe wypowiedzi:

Krzysztof Gierczyński (kapitan Asseco Resovii): - Obawialiśmy się tego meczu, bo spodziewaliśmy się w Stambule naprawdę ciężkiej przeprawy. Na szczęście dla nas te dwa pierwsze sety wygraliśmy łatwo. Później walka się wyrównała, ale wytrzymaliśmy to ciśnienie do końca i wygraliśmy ważne spotkanie na trudnym terenie, jakim jest Turcja.


Baris Ozdemir (libero IBBSpor): - Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że drużyna Asseco Resovii jest silniejsza od pozostałych naszych rywali w grupie F. Dlatego przygotowywaliśmy się do tego meczu bardzo uważnie, ale niestety nasz przeciwnik w dwóch pierwszych setach zupełnie rozbił nas zagrywką. Przez złe przyjęcie nie mogliśmy grać w ataku tego co sobie założyliśmy, bo cały czas byliśmy w defensywie i nasi atakujący dostawali wysokie piłki na podwójnym i potrójnym bloku. Te dwa pierwsze sety kompletnie nam nie wyszły. Później zdołaliśmy nieco wyrównać grę, ale może była to zasługa tego, że nasz przeciwnik nieco się rozluźnił i pozwolił nam na więcej. W czwartym secie walka była zacięta, ale w końcówce popełniliśmy kilka prostych błędów i to zadecydowało o naszej porażce. Oczywiście jesteśmy bardzo rozczarowani, bo liczyliśmy na zwycięstwo tym bardziej, że graliśmy we własnej hali. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak odrobić te stracone punkty w następnych spotkaniach tak by ostatecznie zająć miejsce w pierwszej „dwójce” i awansować do fazy play-off.


Ljubo Travica (trener Asseco Resovii): - Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego spotkania, bo analizowaliśmy poprzednie dwa mecze drużyny tureckiej w Lidze Mistrzów i wiedzieliśmy, że to świetny zespół. Byliśmy jednak dobrze przygotowani do tego meczu i od początku graliśmy z dużą koncentracją i świetnie na zagrywce. Faktycznie, te dwa pierwsze sety wygraliśmy łatwo i dlatego w trzeciej partii trudno było nam utrzymać poziom koncentracji. Tak zwykle bywa w meczach, kiedy zbyt łatwo prowadzi się 2-0. Na szczęście w decydującym czwartym secie moja drużyna pokazała znów pozytywne zachowanie na boisku i potrafiła skoncentrować się w tym najważniejszym momencie. Jestem bardzo zadowolony z tego, że po trzech kolejkach mamy na swoim koncie komplet zwycięstw, ponieważ, jak już wielokrotnie podkreślałam, ta grupa jest wyrównana i każde zwycięstwo jest bardzo cenne. Spróbujemy w następnych meczach rundy rewanżowej grać tak dobrze jak w tych dwóch ostatnich spotkaniach w Paryżu i w Stambule.


Nedim Ozbey (trener IBBSpor): - Chciałbym zacząć od gratulacji dla trenera Ljubo Travicy, z którym miałem okazję rywalizować już wielokrotnie i znamy się bardzo dobrze. Nasza ostatnia potyczka miała miejsce, jak Ljubo był trenerem reprezentacji Serbii i Czarnogóry, a ja prowadziłem drużynę Turcji i pamiętam, że wtedy zespół Travicy również pokonał moją drużynę 3-1. Jeśli chodzi o to spotkanie, to widać było, że Resovia doskonale czytała naszą grę i była świetnie przygotowana na nas od strony taktycznej. Może to śmiesznie zabrzmi, ale mamy tu taki przesąd, że wygrywamy wtedy, gdy zaczynamy mecz od lewej strony, a tym razem Resovia pokrzyżowała nam już szyki przy losowaniu stron, kiedy ich kapitan wylosował właśnie tę naszą ulubioną stronę boiska. Oczywiście nie mamy o to pretensji do naszych przeciwników, którzy zagrali naprawdę dobre spotkanie. Nigdy nie przypuszczalibyśmy, że tacy zawodnicy jak Scott Touzinsky popełnią aż tyle prostych błędów. W pierwszych dwóch setach Polacy dominowali na boisku. W trzecim secie odzyskaliśmy nieco wiarę, bo mecz się wyrównał, ale w czwartej partii w decydującym momencie trener gości zrobił zmiany taktyczne, które okazały się strzałem w dziesiątkę, dlatego jeszcze raz składam mu gratulacje. Mimo wszystko mamy nadzieję, że runda rewanżowa będzie bardziej udana w naszym wykonaniu i że razem z Resovią awansujemy z tej grupy do fazy play-off.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane