Liga Mistrzów | 2009-03-03 19:36:55 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: reprezentacja.net
O meczu z Sisleyem, przygotowaniach do potyczki z Zenitem Kazań w ramach Ligi Mistrzów, znaczeniu Igora Omrcena dla zespołu, a także szansach Skry w dzisiejszym starciu z Odincovem w wywiadzie dla Reprezentacja.net mówi Sebastian Świderski.
Sisley nie ma zbyt dobrej passy ani w lidze, ani w pucharach, ale w niedzielę postawił wam trudne warunki. Czy wynikało to z ich dobrej gry, czy to wy nie osiągnęliście jeszcze optymalnej formy przed meczem z Kazaniem?
- Na pewno nasza forma pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Ostatnio dużo czasu spędziliśmy na siłowni. Nie wszystkie akcje wychodziły nam tak jak trzeba, nie wszystko się kleiło. Te przygotowania mają na celu, abyśmy jak najlepiej zaprezentowali się w meczu z Kazaniem i mamy nadzieję, że praca przyniesie owoce.
Świetnie radzi sobie Igor Omrcen, większość piłek w kluczowych momentach jest kierowanych do niego. Czy nie obawiacie się, że wasza gra może okazać się czytelna i rosyjski blok będzie już na niego czekał?
- Sisley Treviso jest zawsze bardzo dobrze przygotowany taktycznie. Pomimo tego, że na Igora czekał już podwójny czy potrójny blok, zgromadził 30 "oczek" i rozegrał kolejne dobre spotkanie. Jest to zawodnik, któremu nie jest straszny żaden blok i żaden przeciwnik. Przede wszystkim jest to też siatkarz, który ciężko pracuje i ta praca przynosi efekty. Ja jestem spokojny o niego i jego wytrzymałość. Natomiast Valerio Vermiglio jest takim rozgrywającym, który stara się każde spotkanie rozgrywać inaczej. Robi wszystko, by być jak najtrudniejszym do rozszyfrowania, być kompletnym i stara się zgubić blok. To, że Igor dostaje dużo piłek, zależy też od tego jak gra przeciwnik. Omrcen lubi piłki wyższe, a jeżeli mamy problemy z przyjęciem, Igor atakuje dużo właśnie z takich piłek, bo on takie rozegranie preferuje. Valerio ma wtedy trochę ułatwione zadanie, ponieważ wie, że zawsze z tyłu jest zawodnik, który z wysokiej piłki potrafi zdobyć punkt.
Z Rosjanami dziś zmierzy się Skra. W tej parze nie ma wyraźnego faworyta?
- To rzeczywiście według mnie najbardziej wyrównana para ćwierćfinałowa. Bełchatów potrafił wygrać u siebie 3:0, ale i przegrać 0:3. Te zespoły bardzo dobrze się znają, a wynik jest sprawą otwartą. Nie wiem, w jakim momencie przygotowań jest zespół z Bełchatowa, na pewno przygotowywali się do spotkania bardzo sumiennie. Jeśli wytrzymają fizycznie, bo przecież trzeba pamiętać, że za tydzień mają finał Pucharu Polski i tam też trzeba zagrać dwa dobre spotkania - to wierzę, że będzie to kawał dobrej siatkówki. Mam nadzieję, że zobaczę te spotkania w telewizji i że będę się mógł cieszyć dobrym wynikiem razem z polskimi zespołami.
* więcej w serwisie reprezentacja.net
** rozmawiała Dominika Chorzępa
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.