Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » CEV Cup

CEV Cup | 2015-03-07 12:25:14 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Francisco José Ruiz Garrido: Niech zwycięży lepszy!

Fot.: CEV

Zawodnikom z Teruel nie udało się ugrać ani jednego seta w pucharowym starciu z graczami ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. - Na pewno ich kluczem do wygranej była zagrywka, która wyrządziła nam sporo szkody - analizuje Francisco José Ruiz Garrido, przyjmujący ekipy gości. Czy CAI zrehabilituje się kędzierzynianom za środową porażkę? - Przewaga własnego boiska będzie tym razem po naszej stronie - podkreśla zawodnik.

W pucharowy mecz z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, włożyliście sporo wysiłku, jednak mimo ambitnej walki nie udało Wam się pokonać przeciwnika - ciągle brakowało Wam punktów, dzięki którym moglibyście zbudować przewagę i zdystansować gospodarzy. Dlaczego to ZAKSA, a nie Wy, opuściła parkiet ze zwycięstem?

Francisco José Ruiz Garrido:
- Pomimo niekorzystnego dla nas rezultatu, myślę, że faktycznie pokazaliśmy jak walczy się aż do samego końca. Nie poddaliśmy się, pozostawiliśmy po sobie dobre wrażenie. Na pewno ważnym atutem po stronie rywali, będącym jednocześnie kluczem do wygranej była ich zagrywka. Wyrządziła nam ona sporo szkody. Problemy z ich trudnym serwisem, nie pozwoliły nam na odmianę obrazu gry. Zabrakło nam też skończonych ataków. Teraz pozostał rewanż w Hiszpanii.

CAI Teruel ma w tym roku szczęście do polskich drużyn. W Lidze Mistrzów spotkaliście się z Jastrzębskim Węglem, w Pucharze CEV przyszło Wam zmierzyć się z ekipą z Kędzierzyna. Jak odnajdujesz się na polskich parkietach? Widzisz się w przyszłości w roli zawodnika PlusLigi?

- Grać w Polsce to prawdziwa przyjemność. Wiem, że siatkówka cieszy się tu naprawdę dużym zainteresowaniem, jest cenioną dyscypliną sportową. Ja również śledzę na bieżąco, przez internet, zmagania w ramach PlusLigi. Liga polska to bardzo mocna liga. A czy chciałbym tu występować? Myślę, że tak naprawdę każdy chciałby być zawodnikiem tej ligi. Zobaczymy, co przyniesie los w kolejnych sezonach (uśmiech).

Mierzysz zaledwie 177 cm, jednak kompletnie nie przeszkadza Ci to w grze - umiejętności na parkiecie i determinacji w walce mógłby Ci pozazdrościć niejeden dwumetrowy siatkarz.

- Nie da się ukryć, że wzrost w sporcie, jakim jest siatkówka, na pewno ma znaczenie, jednak nie tylko to jest w tym wszystkim ważne. Tak, jestem niskim zawodnikiem, jednak wychodząc na parkiet całkowicie o tym zapominam, nie przeszkadza mi to w grze. Kiedy występuję, koncentruję się wyłącznie na walce, nie na tym, ile akurat mierzą moi rywale. Staram się po prostu maksymalnie cieszyć się z tego, co robię.

Wracając do meczu w Kędzierzynie - na widowni zasiedli nie tylko miejscowi fani, ale i kilkuosobowa grupa z Hiszpanii. Takie wsparcie musiało Was cieszyć.

- To prawda. Nasi sympatycy wspierają nas podróżując za nami w przeróżne miejsca. Praktycznie zawsze jest z nami grupa kibiców, która dodaje nam na otuchy na wyjeździe. W kolejnym pucharowym spotkaniu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, po naszej stronie będzie ważny czynnik - przewaga własnego boiska. Zazwyczaj w meczach u siebie gra się lepiej, niż w innych halach. W Kędzierzynie stoczyliśmy ciekawą walkę... Jak będzie w naszej kolejnej konfrontacji, w Hiszpanii? Przekonamy się - i niech zwycięży lepszy.


* Rozmawiała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane