CEV Cup | 2014-03-02 11:33:30 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
Siatkarze PGE Skry Bełchatów stoją przed dużą szansą awansu do finału Pucharu CEV. Dziś przed własną widownią zmierzą się z Gubernią Niżnij Nowgorod (początek 20.00, Polsat Sport). Pierwszy mecz wygrała rosyjska drużyna 3:2.
- Po spotkaniu w Niżnim Nowgorodzie przede wszystkim dokonaliśmy dokładnej analizy naszej gry. Zastanowiliśmy się co zadecydowało o sukcesie Polaków, w setach trzecim i czwartym. Postaramy się odpowiedni zmotywować zawodników. Być może trzeba będzie zagra lepiej taktycznie - powiedział trener Guberni, Płamen Konstantinow.
Trener Guberni na pytanie czy w tie breaku ważniejsze żelazne nerwy, czy umiejętności odpowiedział: - W pierwszym istotnym okazało się podejmowanie odpowiednich decyzji w kluczowych momentach. Nikt nie zdobywał seriami punktów dlatego zwyciężył ten kto był lepszy taktycznie. Moi gracze wybierali takie rozwiązania, które doprowadziły ich do zwycięstwa - podkreśla Konstantinow.
- Kiedy już doprowadziliśmy do tie-breaka i go przegraliśmy to byliśmy źli, bo była duża szansa, aby wygrać ten mecz. Po kilku godzinach emocje już jednak opadły, bo wiedzieliśmy, że sytuacja jest klarowna. Zapominamy już o tamtym meczu i myślimy o tym, żeby zagrać lepiej w niedzielę. Musimy wygrać ten mecz – mówi rozgrywający PGE Skry Nicolas Uriarte, cytowany na stronie internetowej swego klubu.
Bełchatowianie grają u siebie, mogą więc liczyć na gorący doping swoich fanów. – Czujemy się tu jak w domu, zawsze dobrze mi się tutaj gra. Publiczność jest wspaniała, pokazała to m.in. w spotkaniu z Friedrichshafen. To dla nas bardzo ważne – dodaje rozgrywający PGE Skry Bełchatów.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.