Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » CEV Cup

CEV Cup | 2014-02-05 14:41:31 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl

Nikola Jovović: Zagramy najlepiej, jak potrafimy

- Bełchatów jest bardzo silnym zespołem, który prezentuje urozmaiconą grę. Czekają nas trudne spotkania – przyznaje Nikola Jovović, rozgrywający VfB Friedrichshafen. Niemiecki zespół jest rywalem bełchatowskiej Skry w Pucharze CEV.

Już dziś wieczorem w rundzie Challenge Pucharu CEV PGE Skra Bełchatów zmierzy się z niemieckim VfB Friedrichshafen. Bełchatowianie dwumecz z podopiecznymi Steliana Moculescu rozpoczną od spotkania w Niemczech,a rewanż rozegrają na własnym boisku. - Bełchatów jest bardzo silnym zespołem, który prezentuje urozmaiconą grę. Czekają nas trudne spotkania – przyznaje Nikola Jovović, rozgrywający zespołu z Friedrichshafen.

Niemiecka drużyna tegoroczną przygodę z europejskimi pucharami rozpoczęła od Ligi Mistrzów. Tam zajęła drugie miejsce w grupie, ale nie wystarczyło to na awans do kolejnych rund. - Liga Mistrzów to dla nas już wspomnienie. Zagraliśmy kilka fajnych spotkań w tych rozgrywkach, ale w najważniejszych momentach, które decydowały o zwycięstwach, nie potrafiliśmy postawić „kropki nad i”. Do awansu do dalszej rundy jako najlepszy zespół z drugiego miejsca zabrakło nam tylko jednego seta i to chyba najbardziej nas zdenerwowało, ale sami sobie zgotowaliśmy taki los – stwierdził Jovović, który w Friedrichshafen występuje już trzeci sezon z rzędu. - Czuję się świetnie w Friedrichshafen. Choć jestem tu już trzeci sezon, to dopiero teraz dostałem swoją szansę bycia pierwszym rozgrywającym zespołu. Bardzo się z tego cieszę, bo przez ostatnie lata bardzo ciężko pracowałem i trener to docenił.

Mimo niepowodzeń w Lidze Mistrzów, serbski rozgrywający podkreśla, że europejskie rozgrywki nadal są dla Friedrichshafen niezmiernie ważne. - Być może faktycznie Puchar CEV nie ma takiego prestiżu jak Liga Mistrzów, ale my traktujemy te rozgrywki bardzo poważnie i chcemy się na nich w stu procentach skoncentrować. Sam fakt, że zagramy ze Skrą Bełchatów, która w przeszłości odnosiła bardzo duże sukcesy, mówi wiele. Nie mamy łatwo, ponieważ rewanż odbędzie się w Polsce i to może mieć jakieś znaczenie, ale w sporcie wszystko jest możliwe. Doskonale pamiętam jak oglądałem mecze Skry jeszcze kiedy Aleksandar Atanasijević tam grał – było wtedy widać, że trudno gra się rywalom Bełchatowa przy tak licznie zgromadzonych kibicach. Mogę tylko powiedzieć, że zagramy najlepiej jak potrafimy – zapewnia młody serbski rozgrywający.

Pierwszy mecz PGE Skry Bełchatów z VfB Friedrichshafen dziś o godzinie 20:00.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane