Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » CEV Cup

CEV Cup | 2012-10-27 22:59:11 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna

Stéphane Antiga: Zawsze lubiłem grać w pucharach

Fot.: Magdalena Kudzia

- Będzie trudniej, niż dotąd. Będziemy potrzebowali wszystkich chłopaków. W związku z początkiem naszych występów w pucharach, przeżyję coś wyjątkowego, odkryję coś nowego - mówi Stéphane Antiga, który w minioną środę pomógł Delekcie Bydgoszcz zadebiutować na klubowej arenie międzynarodowej. Francuski weteran rozegrał wiele udanych spotkań w europejskich pucharach. - Mam wspaniałe wspomnienia związane z Bełchatowem, Majorką, czy też Paryżem. Chciałbym je odtworzyć tutaj - twierdzi przyjmujący.

Inauguracja Pucharu CEV wypadła w Bydogszczy pomyślnie. Gratulacje, to był doskonały mecz.

Stéphane Antiga:
- Ważne, że zagraliśmy dobre spotkanie, zwyciężyliśmy 3:0 i poprawiliśmy się, w porównaniu do meczu z poprzedniego tygodnia. Naprzeciw nas stanął w środę mocny zespół. Teraz musimy zaprezentować się dobrze i wygrać również na wyjeździe. Sądzę, że zyskaliśmy nieco pewności siebie. Pokazaliśmy dobrą siatkówkę i wiele walki - myślę, że to najistotniejsze.

Rozpoczęliście pojedynek z Halkbankiem od wypracowania ogromnej przewagi, która jednak z czasem zanikła. Jak pan sądzi, dlaczego tak się stało?

- Może dlatego, że straciliśmy cząstkę koncentracji, popełniliśmy kilka błędów. Ale we wszystkich pozostałych akcjach, to rywale zagrali dobrze. Znacznie poprawili blok, obronę, kontratak. To silna drużyna, stąd jej punktowe serie.

Dalsza część spotkania, szczególnie końcówka trzeciego seta, była już bardzo wyrównana. Co, pana zdaniem, ostatecznie zadecydowało o takim, a nie innym wyniku?

- Zadecydowały punkty, przy których przydarzyły się długie wymiany, ponieważ wtedy obie drużyny dużo broniły, zacięcie walczyły, asekurowały swoich atakujących. To właśnie jest siatkówka. Nie chodzi przecież tylko o serwis i atak. Oba zespoły prezentowały się dobrze we wszystkich elementach gry - to dlatego w dwóch ostatnich setach było tak emocjonująco.

Przypomina mi się jedna z tych ciekawych, zaciętych akcji. Kilkakrotnie musiał się pan w niej podnosić z boiska, ale ostatni atak, uplasowany idealnie w boisku rywali, dodał waszej ekipie sporo sił.

- Jasne, to bardzo ważne. Wygrywając tego rodzaju punkt, nie jest się tak zmęczonym jak przeciwnik, który go w danym momencie traci. To zupełnie inne uczucie. Podobna sytuacja daje wiele pewności siebie i energii na kolejne akcje.

Już w najbliższą środę czeka was rewanż w Ankarze. Może być znacznie trudniej - Turcy zagrają we własnej hali, przed własnymi kibicami, których i w Bydgoszczy zjawiło się całkiem sporo...

- Będą też miejscowi sędziowie. Ale nie obawiamy się tego wszystkiego. Jeżeli hala będzie pełna, możemy wytłumaczyć sobie, że to dla nas. A zatem dźwięk dopingu, cały ten hałas, stanie się pomocny. Przy pełnych trybunach gra się miło, znacznie lepiej, niż przy pustych. Teraz nadszedł czas na odpoczynek, a później czeka nas długa i męcząca podróż do Turcji. Musimy starać się utrzymać odpowiedni poziom koncentracji. Przygotowujemy się na znacznie trudniejszy mecz na wyjeździe.

Starcie z Halkbankiem to pierwszy mecz Delecty w europejskich pucharach, podczas gdy pan ma na tym polu znacznie większe doświadczenie. Co ta inauguracja dla pana znaczy?

- To coś specjalnego. Gra w europejskich pucharach praktycznie zawsze sprawiała mi przyjemność. Była to rzecz, którą naprawdę lubiłem. Wraz z poprzednimi drużynami, dokonaliśmy wielkich rzeczy. Mam wspaniałe wspomnienia związane z Bełchatowem, Majorką, czy też Paryżem. Chciałbym je odtworzyć tutaj. Mamy do dyspozycji pewną grupę, a przed nami gra dwa razy w tygodniu. Będzie trudniej, niż dotąd. Będziemy potrzebowali wszystkich chłopaków. W związku z początkiem naszych występów w pucharach, przeżyję coś wyjątkowego, odkryję właśnie coś nowego. Dobrze jest zagrać przeciwko Priddy'emu i innym zawodnikom, cenionym na arenie międzynarodowej. To może dać nam nieco więcej energii, wynikającej z podekscytowania i motywacji.

Czy, pana zdaniem, te występy pomogą drużynie w PlusLidze?

- Nie wiem. Z jednej strony - tak, gdyż czerpiemy z nich doświadczenie. Granie większej ilości spotkań przeciwko dobrym zespołom zapewnia go więcej. Z drugiej strony, będziemy bardziej zmęczeni podróżami oraz meczami. Będzie to więc coś zupełnie nowego. My, starsi zawodnicy, będziemy musieli więcej odpoczywać. Wszystko stanie się bardziej ważne: jak będziemy jedli, jak będziemy spali. To małe detale, ale okażą się bardzo istotne.


* Rozmawiała Magdalena Bojdo - PrzegladLigowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane