Najnowsze newsy

Publicystyka

Publicystyka | 2008-08-07 00:11:14 | Nadesłał: Piotr Ciapała | Źrodlo: inf. własna

Czym jest żużel?

Fot.: Lech Ćmielewski

Wiele razy spotkałem się z twierdzeniem, że żużel to nic nie warty sport, który jest nudny. Wielu ludzi uważa, że w tym sporcie wiele zależy od maszyny, a człowiek gra drugoplanową postać. Ale czy tak jest na pewno? Chciałbym w tym artykule odpowiedzieć na to i wiele innych pytań.

Zarejestruj się!

Chciałem przyjrzeć się, kto tak naprawdę krytykuje ten sport. Wyszło, że są to tzw.”warszawiacy” (tylko, dlatego przyjąłem taką nazwę, że osoby ze stolicy naszego kraju wypowiadają się najczęściej w sposób negatywny w stosunku do tego sportu). Oczywiście nie chcę tutaj nikogo obrażać, ale pod tym terminem kryją się również osoby, które nie mieszkają w żużlowym mieście i nie wiedzą, co to tak naprawdę za sport. Ci ludzie krytykują to, czego nie widzieli na własne oczy. Wielu z nich może miało styczność ze speedway’em w telewizji, ale to nie to samo, co na stadionie lub też trafili na nudne spotkania.

Bardzo wielu ludzi twierdzi, że speedway jest nudny. Tak naprawdę ten sport czuje się dopiero na stadionie, gdy czuć specyficzny zapach, ryk silników i atmosferę na stadionie. Żużel to nie tyko cztery okrążenia wokół zielonej murawy i to wszystko. To są emocje. Pod taśmą ustawia się czterech zawodników, którzy dosiadają swe maszyny niczym średniowieczni rycerze swoje konie. Żużlowcy dla nas – kibiców – poświęcają swe zdrowie, a nie raz życie. Robią to nie tylko dla pieniędzy, ale również dla widowiska. W każdy wyścig wkładają całe swoje serce.

Ja osobiście cenię sobie ten sport za nieprzewidywalność. Za ciekawy, nie raz nadzwyczajny rozwój wydarzeń na torze. Wspaniałe akcje, odwagę zawodników i ich poświęcenie oraz niezwykłą adrenalinę. Zawody żużlowe to naprawdę wspaniałe imprezy. Gdzie przede wszystkim można wybrać się całą rodziną i nie martwić się, że komuś może coś się stać się coś złego.

Czy maszyna w żużlu jest ważniejsza od człowieka? Nie sądzę. Oczywiście wiele od niej zależy. Nie raz również duży wpływ ma złośliwość przedmiotów martwych, ale to nie zdarza się aż tak często. Jednak najważniejszy jest człowiek. To on kieruje tą maszyną. To właśnie człowiek w głowie rozgrywa bieg. Musi dokładnie wszystko przemyśleć. Również musi utrzymać ten motocykl, co wcale nie jest takie łatwe.

Wiele kibiców krytykuje samych zawodników, że w danym meczu przywieźli np. 0 punktów lub pojechali zdecydowanie poniżej oczekiwań. Kiedyś słyszałem, że pewien kibic usiadł na motor żużlowy. Gdy wykręcił parę kółek stwierdził, iż już nigdy nie skrytykuje żadnego żużlowca. Dlaczego? Bo przekonał się na własnej skórze jak trudno jest utrzymać maszynę. Należy również pamiętać, że jeżdżą ludzie, a nie roboty, które są zaprogramowane do tego, aby wiecznie wygrywać. Ktoś musi przegrać, aby ktoś mógł wygrać. To normalna kolej rzeczy. A dlaczego ten, co przeważnie jeździ słabo, zawsze musi ”wąchać dymy”? Takiemu człowiekowi również należy się zwycięstwo za upór i wolę walki oraz, że dalej robi to, co kocha.

Zaryzykuje również stwierdzenie, że na żużlu bardzo często jest więcej emocji niż w meczu piłkarskim. Nudnych zawodów na zielonej murawie jest zdecydowanie więcej niż nudnych imprez żużlowych. Więc nie wiem skąd wzięło się stwierdzenie, że żużel to nudny sport. Nie trzeba szukać długo by w speedway’u doszukać się wspaniałych mijanek. Tydzień temu w meczu pomiędzy RKM-em Rybnik, a LOTOS-em Gdańsk Maciej Kuciapa pokazał, że żużel potrafi być piękny. Zawodnik ”Rekinów” minął pod bandą dwóch rywali. Wspaniała akcja. W tym samym meczu czarnoskóry Antonio Lindbaeck wcisnął się pomiędzy dwóch rywali. Manewr niezwykle trudny, lecz widowiskowy. Czy ktoś zapomni znakomity wyścig w wykonaniu Joe Screen’a, który swoją ambicją, chęcią osiągnięcia celu po szaleńczej gonitwie minął w końcu swoich rywali i ożywił cały stadion w Częstochowie? Nie wydaje mi się. Oczywiście takich akcji można mnożyć. W żużlu jest ich na pęczki.

Może ktoś mnie posądzi teraz o hiperbolizację, ale trudno. Uważam, że żużel powinien być naszym sportem narodowym. Przecież to w nim odnosimy jedne z największych sukcesów. Nie trzeba szukać długo. Złoto w Drużynowym Pucharze Świata rok temu, w tym roku srebro. Polscy juniorzy również prezentują się świetnie. Czy mamy takie sukcesy w piłce nożnej? Nie, na pewno nie. Jedynym porównywalnym sportem w stosunku do speedway’a jest siatkówka, w której również wyróżniamy się z tłumu.

Na sam koniec przytoczę słowa pana Henryka Grzonki:

Speedway to nie tylko jazda wokół toru. To także walka o marzenia, o ich urzeczywistnienie. Wielu zawodników dla nich gotowych jest ponieść wysoką cenę.

Dodaj do: Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie