Najnowsze newsy

Publicystyka

Publicystyka | 2010-08-27 11:38:18 | Nadesłał: Krzysztof Zarychta | Źrodlo: inf. własna

O takim jednym co się podjął samobójczej misji

Fot.: Dawid Ćmielewski

Mógłbym się teraz śmiać z ludzi, którzy kilka miesięcy temu pewnym tonem mówili, że Franciszek Smuda wyprowadzi naszą reprezentację na prostą. Mógłbym, ale dzisiaj bardziej śmiać mi się chce z tych ludzi, którzy stawiają już na tym trenerze krzyżyk.

Gdy w październiku ubiegłego roku PZPN wybierał trenera, który miał nas poprowadzić do godnego miejsca na EURO 2012, moim faworytem był Henryk Kasperczak. Po blamażu Wisły, zastanawiam się jednak czy byłby to lepszy wybór… Wybrano jednak Franciszka Smudę. Był to trener którego może nie tyle chciał PZPN, co chciała duża większość kibiców. Entuzjazmu nie zburzyła nawet porażka z Rumunią 0:1. Co więcej, morale podbudowała wygrana z Kanadą. Całe zło zaczęło się 8 czerwca i kompletnej kompromitacji z Hiszpanią (0:6). Do dziś zastanawiam się co miał na myśli jakiś dziennikarz, który po zdobyciu przez „La Roja” mistrzostwa świata, powiedział, że możemy się cieszyć, że przegraliśmy z najlepszą drużyną globu… Czarę goryczy przelała kolejna porażka z Kamerunem (0:3). Nawet najwięksi entuzjaści zamknęli po tym meczu usta, za to otworzyli je wszyscy o których można powiedzieć, że skończyli studia na kierunku „krytykologia”. Moje pytanie do tej wąskiej grupy społecznej jest takie: Gdzie byliście gdy wybierano trenera kadry? Trzeba było wtedy walić gromy w kierunku kandydatów, choć swoją drogą nie zdziwiłbym się gdyby ci ludzie krzyczeli w tym czasie słynne hasło „Franek Smuda czyni cuda!” Mentalność Polaków jest dość dziwna. Łatwo z bohatera narodowego możesz zrobić się wrogiem numer jeden. Mądrze napisał kiedyś o tym „Fakt” twierdząc, że w polskiej piłce długo nie utrzymałby się nawet sam Sir Alex Ferguson. Manchester United trenuje już 24 lata i choć nie zawsze było różowo to po czerwonej stronie miasta nikomu nawet do głowy by nie przyszło by go zwalniać.

Fakt faktem, że bilans meczów pod wodzą Smudy nie rzuca na kolana. 10 rozegranych meczów, 4 zwycięstwa, 2 remisy, 4 porażki, bilans 13-15. Dodatkowym niekorzystnym czynnikiem jest to, że takich przeciwników jak Tajlandia czy Singapur nie można traktować zupełnie poważnie.

Dlaczego jestem przeciwnikiem zwolnienia Smudy ? A co może zmienić jego następca? Wybierze innych piłkarzy? Jakich? Takiego małego pola manewru dla trenera dawno nie było. Gdy oglądałem mecz z Kamerunem, widząc jak biegają za piłką nasi reprezentanci od razu przypomniała mi się ta babcia z reklamy Snickersa… Niedorzecznym jest jednak dla mnie obwinianie Smudy za złe przygotowanie. Jak trener, który ma piłkarzy koło siebie jakiś tydzień czy maksymalnie dwa może im pomóc czy zaszkodzić? Tu prędzej trzeba byłoby się zwrócić w kierunku trenerów klubowych i ich spytać o przygotowanie. Pytanie należy zwrócić także do samych piłkarzy. Może po prostu nie chce się im grac w reprezentacji a mówiąc, że gra z orłem na piersi to zaszczyt, chcą by dziennikarze po nieudanym meczu dali im spokój.

Najbliższy miesiąc może być dla Smudy krytycznym momentem, najważniejszym w całych przygotowaniach do EURO. Jeśli wygra z Ukrainą i Australią znów zaczną wielbić go miliony, jeśli nie, Grzegorz Lato jeden wie co się stanie...

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane