Publicystyka | 2009-08-17 09:34:42 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna
Wbrew tytułowemu pytaniu nie zamierzam tu wykazywać, iż Tomasz Adamek jest człowiekiem, którego iloraz inteligencji znacząco odbiega od średniej. Nic podobnego - pragnę pokazać, iż jego najbliższe plany czyli walki z Andrzejem Gołotą i Bernardem Hopkinsem to porywanie się z motyką na słońce.
W czym rzecz ? Ano w tym, iż pojedynki te wstępnie planowane są w dość krótkim odstępie czasu. O walce Adamka z Gołotą mówi się, że ma szanse się odbyć jeszcze (a może "już"?) w październiku.
O ile termin 10. październik jest nie do uratowania, o tyle 24. jest już całkiem prawdopodobny. A kiedy z Hopkinsem? Na przełomie stycznia i lutego. Taki mniej więcej termin zarezerwowała telewizja HBO, która pokaże walkę Adamek-Hopkins. Wszystko cacy.
Schody zaczynają się w zupełnie innym miejscu niż typowy problem Adamka - 'kasa musi się zgadzać'. Adamek już nie raz zapowiadał, że chciałby przenieść się do królewskiej wagi, jaką jest kategoria ciężka. A pojedynek, w szczególności zwycięstwo nad Gołotą, byłoby świetnym startem w tej dywizji. I pewnie Adamek, zgodnie zresztą z własnymi zapowiedziami, jest w stanie przybrać na masie i wycisnąć (może nie doslownie) z siebie 100kg. I pewnie zachowa swą szybkość, gibkość i siłę - swoje największe zalety. No i swoją największą wadę również - dziurawą obronę.
To ostatnie jednak może wcalenie nie być przeszkodą w odniesieniu zwycięstwa nad 'zajechanym' Andrzejem Gołotą, który od lat zmaga się z syndromem pierwszej rundy. Kontuzja "Gołego" w ostatnim pojedynku, choć pewnie zaleczona, może również działać na korzyść Adamka, który z pewnością będzie górował nad rywalem szybkością. I, jeśli nie zadziała zgubny układ 'dziurawa obrona + lekceważenie rywala' obecny mistrz świata IBF w junior ciężkiej powinien ten pojedynek na punkty wygrać.
Potem jednak zacznie się kłopot. Wspomniane wcześniej 100kg może Adamkowi ciążyć niebywale. Hopkins przecież nie zgodzi się na walkę w wadze powyżej 85kg, a i to najprawdopodobniej nie przejdzie. Sam przecież ostatnich kilka walk stoczył w wadze ok. 76kg.
A jeśli obaj pięściarze w tej kwestii się nie dogadają i Hopkins będzie obstawiał przy wadze poniżej 80 kilogramów ? Najpewniej usłyszymy potem, że ktoś stchórzył, że to kolejne widzimisię Hopkinsa, albo coś w podobnym guście. A my kibice zamiast Adamka bijącego się z klasowym rywalem, znów uraczeni zostaniemy przeciwnikiem z dolnej półki, o której nikt wcześniej nie słyszał. I, podobnie jak w przypadku dwóch ostatnich rywali polskiego mistrza, po walce z Adamkiem szybko o nich zapomnimy. Nam zostanie niesmak, zaś Adamkowi "grosze" za walki ze słabeuszami i marzenia o pojedynkach z wielkimi pięściarzami o równie wielkie pieniądze.
Oczywiście Adamek może spróbować zbić te 20 lub więcej kilogramów w dwa miesiace. Pewnie się da. Ba, z pewnością się da. Można się nieodżywiać, odwadniać i... się męczyć. Można zbić znacznie więcej, czego dokonał Christan Bale do roli w "Mechaniku", więc te "dwie dychy" nie powinny być kłopotem. Nie należy jednak zapomnieć, że Adamek nie bez powodu przeniósł się z półciężkiej do juniorciężkiej. Miał trudności z osiągnięciem limitu wagowego (limit półciężkiej to 79,4kg, zaś juniorciężkiej 90,7kg). Sam zresztą wspominał po porażce z Chadem Dawsonem, że zbijanie wagi było główną przyczyną jego klęski.
Jaki jest więc scenariusz ? Niewątpliwie Adamek ma duże szanse pokonać Gołotę, ale z Hopkinsem wygląda to już nieszczególnie. I jeśli przegra swoją prestiżową walkę o wielkie pieniądze i amerykańskiego kibica z powodu problemów z wagą, a dokładniej osłabieniem związanym ze zbijaniem kilogramów, rzec będzie można, iż nie wyciągnął on żadnej nauki z porażki z Dawsonem.
Chyba, że oba pojedynki odbędą się w odwrotnej kolejności. Wówczas trzeba byłoby Adamkowi zbić tylko "kilka kilo" do Hopkinsa, a na Gołotę nieźle "przypakować". Ale o takim scenariuszu nikt jeszcze głośno nie mówi.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.