Najnowsze newsy

Publicystyka

Publicystyka | 2009-07-02 21:52:06 | Nadesłał: Magdalena Pawlik-Paciorek | Źrodlo: Wojciech Fiuk

Najfajniejsza fucha na świecie

Fot.: Michał Puszczewicz

Jak byłem młodszy to marzyłem na temat swojej przyszłości. Wydawało mi się, że najlepszą pracą na świecie jest zawód sportowca. Marzył mi się udział w konkursie wsadów podczas weekendu gwiazd NBA. Marzyły mi się pojedynki z Jordanem, później z Kobem. Chciałem zagrać w finale NBA w hali Lakersów na oczach Jacka Nicholosona. Potem zamarzyłem o grze w reprezentacji Polski i wielkiej Barcelonie.

Zarejestruj się!

Niestety ani koszykarzem ani piłkarzem nigdy nie zostałem. Inne dzieciaki też miewały swoje wymarzone posady. Byli wśród nich strażacy, policjanci, astronauci, aktorzy i piosenkarze. Wydawać by się mogło, że to właśnie wśród tych zawodów należy szukać tego najfajniejszego na świecie. A jednak, jest taki zawód, który daje niesamowite możliwości…

Wykonując ten zawód, można przez lata nic nie robić i brać za to ciężkie pieniądze. Można udawać, że nie widzi się korupcji, mimo, iż widzą ją wszyscy. Można podróżować po całym świecie i mieszkać w najdroższych i najlepszych hotelach. Można żyć pełną gębą i to nie na swój koszt. Prawda panie Michale? Być prezesem PZPN to super fucha, gdzie tam jacyś piłkarze, czy strażacy.

Dał przykład Listkiewicz, jak pracować ma… Ale Grzegorz Lato z tego przykładu nie do końca korzysta. Można się wściekać na byłego prezesa, że zamiast przeciwdziałać korupcji, wolał rozbijać się po świecie z cygarem w ustach i szklanką whiskey w ręce. Udawał, że nic nie widzi. Nie zwracał uwagi na coraz niższy poziom naszej piłki, zarówno tej klubowej jak i reprezentacyjnej. Listkiewicz mało mówił, jeszcze mniej robił. Prezes Lato zaś, to inna para kaloszy. Mówi dużo i chętnie. Niestety najczęściej to co wygaduje, to brednie. Jego pomysły na ratowanie naszej piłki wydają się być tak absurdalne, że aż nie sposób brać ich na poważnie.

Minął już miesiąc od zakończenia rozgrywek Ekstraklasy. Wszystko powinno wydawać…gdzie tam wydawać, być ! Oczywiste. Niestety, PZPN niebyły PZPNem gdyby czegoś nie wymyślił. No i uradzili nam panowie tak, że wiadomo tylko, że ligę wygrała Wisła, bo zdobyła najwięcej punktów. Najmniej oczek zgromadził Górnik Zabrze i Cracovia, więc te kluby powinny się z ligą pożegnać przynajmniej na rok, prawda? Nie prawda! Mimo, iż drużyny z Zabrza i Krakowa okazały się najsłabsze w lidze, to istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że przy pomocy żelbetonu zasiadającego na najwyższych szczeblach Polskiego Związku Piłki Nożnej, oba te kluby unikną degradacji. Wszystko za sprawą naszych dzielnych związkowców.

ŁKS został przesunięty na ostatnie miejsce, gdyż nie dostał licencji. Kibice i działacze łódzkiej drużyny przyjęli decyzję z honorem i zaczęli wytykać palcami kluby, ich zdaniem gorzej zorganizowane niż oni. W ten sposób Cracovia została przesunięta do strefy barażowej, Arce Gdynia udało się baraży uniknąć, a Górnik odbił się od dna i awansował na przedostatnie miejsce w tabeli. To Zabrzanom nic nie dawało, więc PZPN chcąc ratować ślązaków musiał coś jeszcze uradzić i uradził. Niezmordowani działacze kierowani logiką i światłym umysłem prezesa Laty, znaleźli młokosa, który podobno nie był uprawniony do gry w Ekstraklasie. Skoro nie był uprawniony, to należy ukarać klub, w którym ów młodzieniaszek zagrał. Padło na Jagiellonie, teraz najuczciwszy związek na świecie radzi na temat kary dla białostocczan. Wygląda na to, że Jadze odbiorą 9 punktów, co de facto oznaczać będzie degradację. Górnik zagra baraże, tylko nie wiadomo z kim. Ciągle niejasna jest sytuacja Widzewa, więc w barażach może zagrać Korona lub Podbeskidzie. Ciekawe jak na tą sytuację zareagują fani Górnika, który na samą myśl o ratowaniu Ekstraklasy poprzez fuzję z Polonią powiedzieli stanowcze NIE ! Cóż, wygląda na to, że w koszulce Górnika wcale nie trzeba zapier***ać, wystarczy mieć przyjacielskie stosunki z prezesem Latą i jego wesołą, betonową kompanią.

Policjanci, lekarze, pielęgniarki, nauczyciele… wszyscy strajkują, domagając się podwyżki. Takie trudne i ciekawe zawody, ale gdzie im tam do prezesa PZPN? Lato strajkować nie musiał, podwyżkę przyznał sobie sam.

Wojciech Fiuk

Dodaj do: Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane