Najnowsze newsy

Piłka Ręczna » Reprezentacja

Reprezentacja | 2010-01-30 19:50:40 | Nadesłał: Dominika Miotk | Źrodlo: inf. własna

Gramy o brąz!

Fot.: Andrzej Żak

W drugim półfinale Polacy, po świetnej grze, ulegli Chorwatom. Bohaterami tego spotkania byli niestety Norwescy sędziowie, którzy postanowili uprzykrzyć mecz polskim zawodnikom jak i kibicom swoimi kuriozalnymi decyzjami. Już jutro nasza reprezentacja zagra o brązowy krążek z reprezentacją Islandii.

Polska- Chorwacja 21:24 (10:9)

Składy:

Polska: Szmal Sławomir, Jaszka Bartłomiej 3, Lijewski Krzysztof 2, Kuchczyński Patryk, Jachlewski Mateusz, Bielecki Karol 3, Siódmiak Artur, Żółtak Daniel, Jurecki Bartosz 1, Jurasik Mariusz 1, Jurecki Michał 7, Wyszomirski Piotr, Tłuczyński Tomasz 3, Jurkiewicz Mariusz, Lijewski Marcin 1, Rosiński Tomasz.

Chorwacja: Balic Ivano 5, Duvnjak Domagoj 5, Lackovic Blazenko, Zrnic Vedran 2, Kopljar Marko, Vori Igor, Gojun Jakov, Carapina Goran, Vukovic Drago 2, Mataija Vedran 1, Buntic Denis 1, Valcic Tonci 2, Alilovic Mirko, Strlek Manuel 1, Cupic Ivan 5, Musa Zeljko.

Tuż po rozpoczęciu spotkania piłkę z siatki, po trafieniu Bartka Jureckiego, musiał wyciągać bramkarz reprezentacji Chorwacji- Mirko Alilovic. Do wyrównania doprowadził z rzutu karnego Ivan Cupic. Po kontrze Karola Bieleckiego prowadziliśmy 3:2. Kolejnego gola dla Polskiej reprezentacji z pierwszego tempa przy rzucie karny zdobył Tomasz Tłuczyński. W naszej bramce świetnie spisywał się Sławek Szmal broniąc rzuty Chorwatów. W odpowiedzi na trafienie popularnego Koli do bramki trafił Balic. Z prawego rozegrania polskiego bramkarza zaskakuje Denis Buntic. W 20. minucie na ławkę kar sędziowie wysłali Artura Siódmiaka. Mimo znacznego osłabienia gola zdobył Mariusz Jurkiewicz. Niestety z siódmego metra strzelił Ivano Balic (8:7). Szybkie podanie Tomka Rosińskiego na koło, gdzie czekał już Michał Jurecki zaowocowało kolejnym trafieniem zaliczonym na konto Polaków. W 24. minucie trener Lino Cervan został zmuszony do wzięcia czasu dla swojego zespołu. Balic nie wykorzystał szansy i uderzył w słupek pozostawiając wynik bez zmian (9:7). Na cztery minuty przed syreną kończącą pierwszą część spotkania sędziowie posadzili na 2. minuty Igora Vori. Rzut karny wykorzystuje Ivan Cupic. W swoim stylu na 12. sekund przed przerwą o czas prosi Bogdan Wenta. Piłkę próbował umieścić w bramce jeszcze 'Dzidziuś', ale jego rzut zablokował chorwacki zawodnik.

Zaraz po przerwie Szmala pokonał Domagoj Duvnjak czym doprowadził do remisu. Dwie minuty później Tomek Tłuczyński nie wykorzystał rzutu karnego i Chorwaci mogli się cieszyć z pierwszego prowadzenia w dzisiejszym meczu (10:11). Okazję do wyrównania stracił Mariusz Jurasik. Świetnie spisujący się w tej części spotkania Duvjak po raz kolejny umieścił piłkę w siatce, a my przegrywaliśmy już dwoma oczkami. Wreszcie do bramki przeciwników trafił Tłuczyński, lecz kontratak swojego zespołu wykorzystał Balic. Znacznie naszą obronę osłabił fakt, iż graliśmy bez Artura Siódmiaka, któremu groziła czerwona kartka. Do tego doszła 2. minutowa kara dla Daniala Żółtaka. Błędy Polaków i kolejne absurdalne wręcz decyzję sędziów sprawiły, że znaleźliśmy się w niezwykle trudnej sytuacji. Stres także nie był naszym dobrym doradcą. Na 15:12 wynik podwyższył Ivan Cupic. Po wielu minutach bez gola polscy kibice odetchnęli z ulgą, kiedy do bramki trafił Tłuczyński. Świetna gra młodszego z braci Jureckich- Michała i Bartka Jaszki pomogła zniwelować straty do jednego trafienia (15:16). Na 10. minut przed końcem gola 'zaliczył' Vedran Mataija i Chorwaci znów odskoczyli na trzy bramki. Zdenerwowany trener Wenta położył na stoliku sędzowskim zielony kartonik- czas dla Polski. Zaraz po przerwie Mirko Alilovica pokonuje Michał Jurecki. Niezrozumiałe decyzje sędziów doprowadziły do ostateczności polskiego trenera i Bogdan Wenta został ukarany żółtą kartką, co oznaczało jedno- stratę piłki. W naszej bramce szalał Sławek Szmal broniąc kolejne strzały chorwackich zawodników. Gol Balica pogorszył sytuację polskiej drużyny (19:23). Nadzieję dawała jeszcze piękna akcja po kontrze Michała Jureckiego. Karnego obronił jeszcze młodziutki Piotr Wyszomirski, który zastąpił naszego etatowego bramkarza. Przewagę zniwelował Jaszka i wydawało się, że możemy wrócić do gry, ale na 44. sekundy przed końcem meczu o czas poprosił Cervar co wybiło naszych graczy z rytmu. Tuż po wznowieniu gry piłkę do bramki posłał Vukovic, nie było już złudzeń, że zagramy o brąz.


Już jutro zagramy z Islandią o trzecią lokatę na tych mistrzostwach. Nie udało się doprowadzić do kolejnej konfrontacji z reprezentacją Francji, ale warto pamiętać, że jest to historyczny wynik naszego zespołu. 'Mały finał' Polacy rozpoczną o 15. Oby polska reprezentacja wróciła z Wiednia z medalem!

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane