Reprezentacja | 2010-01-24 20:29:54 | Nadesłał: Dominika Miotk | Źrodlo: inf. własna
W pierwszym spotkaniu II fazy Mistrzostw Europy nasza reprezentacja pokonała brązowych medalistów IO w Pekinie, tym samym zajmuje ona razem z Francją pierwszą lokatę w swojej grupie. Już tylko krok dzieli ich od awansu do półfinału.
Polska- Hiszpania 32:26 (13:9)
Składy:
Polska: Szmal, Jaszka 3, Lijewski K. 3, Kuchczyński 2, Jachlewski 2, Bielecki, Siódmiak 1, Żółtak 1, Jurecki B. 6, Jurasik 5, Jurecki M. 3, Wyszomirski, Tłuczyński 3, Jurkiewicz, Lijewski M., Rosiński 3.
Hiszpania: Hombrados Ibanez, Enterrios R. A. 2, Gurbindo, Garabaya 1, Prieto 1, Tomas 3, Enterrios R. R. 2, Sierra, Aguinagalde 2, Ugalde, Garcia 2, Romero 8, Malmagro 4, Rodriguez, Aguirrezaballaga, Morros de Argila.
Od awansu dzieli naszych szczypiornistów już tylko jedno zwycięstwo.
Spotkanie rozpoczyna trafieniem do bramki przeciwników Jurasik. Po chwili naszego bramkarza pokonuje Alberto Enterrios doprowadzając do remisu. Po świetnej grze w ataku braci Jureckich trener Hiszpanów jest zmuszony do wzięcia czasu dla swojej drużyny (9:5). Dostępu do bramki broni niezawodny Szmal dzięki czemu reprezentacja Polski wychodzi na jeszcze wyższe prowadzenie (11:6). Po raz kolejny celnym rzutem popisuje się Michał Jurecki, który pojawił się na parkiecie, mimo obrażeń jakich doznał w ostatnim meczu. Romeo wykorzystuje rzut karny podyktowany dla Hiszpanów, w tym elemencie nie ma sobie równych na tegorocznym turnieju. Jeszcze przed przerwą przez obronę przeciwników przeciska się Tomasz Rosiński i dopisuje na koncie Polaków kolejne trafienie (13:9)
Pierwszą bramkę po przerwie zdobywa Aguinagalde. Kilka sekund później piłkę z bramki musiał wyciągać goalkeeper zawodników z Półwyspu Iberyjskiego po rzucie ze skrzydła Mateusza Jachlewskiego. Po raz kolejny świetnym zgraniem popisuje się duet braci Jureckich. Po karnym wykorzystanym przez Tomka Tłuczyńskiego i następnej bramce, dzisiejszego wieczoru, Michała Jureckiego prowadziliśmy już 17:12. Na pięciobramkową przewagę wyprowadził nas po golu z kontry Daniel Żółtak (20:15). Hiszpanie próbowali odrabiać jeszcze straty, ale koncertowa gra Polaków nie pozwoliła im na to. Kolejno 'niszczyli' hiszpańską obronę i kierowali piłkę do siatki. W ostatnich sekundach spotkania gola zaliczył jeszcze Tomasz Rosiński.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.