Reprezentacja | 2009-09-27 19:29:34 | Nadesłał: Dominika Kosmala | Źrodlo: ZPRP
W drugim spotkaniu towarzyskim Turcja – Polska kobiecych reprezentacji lepszy okazał się zespół gospodarzy, który wygrał 28:20 (15:6). Dzień wcześniej zanotowano identyczny wynik. Zwycięstwo odniosły Polki.
Rewanżowy mecz, w porównaniu do poprzedniej potyczki obu drużyn rozegranej dzień wcześniej, miał odwrotny przebieg. Tym razem dominowały Turczynki, a swój udział w ich zwycięstwie miały miejscowe sędziny. Panie z gwizdkami prezentowały się dość słabo, a i z obiektywizmem miały duże problemy. Dość powiedzieć, że z błahych powodów trener Krzysztof Przybylski w sobotę otrzymał żółtą kartkę i 2 minuty kary, a w niedzielę żółtą kartkę.
- Dziś zabrakło nam zęba” i sił. Pogoda przed meczem była bardzo ciepła i to mogło mieć wpływ na znużenie zawodniczek. U niektórych doszły też problemy z zatruciem pokarmowym. Inna sprawa, że w obronie w pierwszej połowie zagraliśmy mało skutecznie. Praktycznie straciliśmy prawie tyle samo bramek co wczoraj w całym spotkaniu – ocenił polski szkoleniowiec.
Po przerwie gra już wyglądała już znacznie lepiej, ale wysoka przewaga rywalek pozostała nie do odrobienia. Polki zdołały się zbliżyć na różnicę sześciu trafień. W rewanżu również nie grała Kinga Polenz. Sama piłkarka czuje się już lepiej, ale chodząc dalej kuleje. W poniedziałek zostanie poddana USG i rezonansowi magnetycznemu.
Nasz zespół z końcową syreną drugiego meczu z Turcją rozpoczął przygotowania do październikowych spotkań w kwalifikacjach Euro 2010 – u siebie z Czarnogórą (14.10.) i na wyjeździe ze Słowacją (18.10.).
Turcja – Polska 28:20 (15:6)
POLSKA: Kowalczyk, Sadowska - Stachowska 2, Aleksandrowicz 3, Niedźwiedź-Cecotka 4, Dwoaraczyk 1, Wilamowska 1, Janaczek, Strzałkowska 3, Kudłacz 4, Byzdra 1, Waga, Gunia 1, Kulwińska 0. Kary 12 min.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.