Piłka Ręczna | 2009-08-15 17:54:20 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: inf. własna
Drugi dzień turnieju Kielce Cup co prawda nie przyniósł niespodzianki, ale kibice z pewnością nie mogą narzekać. Emocje na hali sięgały zenitu, a zawodnicy na parkiecie dwalai z siebie wszystko. Z parkietu pokonani, ale nie przegrani schodzili TuS N-Lubbecke i Vive Kielce. Z kompletem punktów nadal pozostaje HSV Hamburg.
Pick Szeged -TUS-N Lubbecke
Pick wystąpił w roli gospodarza. Wynik spotkania otworzył reprezentant Polski, grający w barwach TuS, Tomasz Tłuczyński, zamieniając rzut karny na bramkę. Później trzy kolejne trafienia na swoim koncie zapisał świetnie spisujący się w dniu wczorajszym Arne Niemeyer. Początek spotkania zdecydowanie należał do niemieckich gości. Swoje zespoły z opresji ratowała dobra postawa bramkarzy. W 12. minucie lekkiej kontuzji doznał Artur Siódmiak. Od tej chwili Pick zaczął grać bardziej dynamicznie i szybciej, w efekcie zespół z Węgier doprowadził do remisu 10:10. Końcówka pierwszej części spotkania była bardzo wyrównana i zakończyła się tylko jednobramkową przewagą zespołu Szeged.
Początek drugiej części meczu był wyrównany. Wynik oscylował wokół remisu, aż do 45. minuty kiedy to oba zespoły nie wykorzystały podyktowanych im rzutów karnych. W bramce Lubbecke świetnie spisywał się Milos Putera. Przy stanie 20:18 dla Pick szansy na dogonienie węgierskiego zespołu nie wykorzystał Lars Friedrich myląc się z 7. metrów. Później boisko zdominowali piłkarze Pick, którzy pewnymi akcjami podwyższali swoją przewagę bramkową. Nawet podwójne osłabienie nie spowodowały przerwania ich dominacji. Ostatecznie węgierski Pick Szeged pokonał niemieckiego beniaminka 1.Bundesligi w stosunku 36:28.
Pick Szeged - TUS-N Lubbecke 36:28 (13:12)
Pick: Gabor, Bence 2, Vancsics ,2 Oszmajic 5, Andjelkovic 4, Akos 3, Krivopakic, Gyuris 1, Ghionea 5, Szabolcs 1, Katzitz 5, Zvizej 4, Kos 4;
Lubbecke: Niemeyer 7, Tesch 1, Tłuczyński 3, Felixson 3, Siódmiak, Hansen, Rui 2, Blazicko, Olafsson 4, Friedrich 2, Remer Tim 5, Wiese 1, ;
Vive Targi Kielce- HSV Hamburg
Wynik spotkania udanym rzutem otworzył nabytek kieleckiego zespołu Vitalij Nat. W odpowiedzi rzuta karny na bramkę zamienił prawoskrzydłowy niemieckiej drużyny Hans Lindberg. Ten sam zawodnik przez kolejne kilkanaście minut był najskuteczniejszym piłkarzem na boisku. HSV przez cały mecz prezentował twardą i wysoką obronę co w znacznym stopniu odbiło się na wyniku. W dziesiątej minucie Vive przegrywało 4:6, a gra w linii defensywy Vive pozostawiała wiele do życzenia. „Siódemka” z Hamburga bezlitośnie to wykorzystywała, raz po raz zdobywając bramki z kontrataków. Henrik Knudsen skutecznymi akcjami próbował poderwać swój zespół do walki, jednak na niewiele się to zdało. Ostateczny wynik pierwszej połowy to 11:19.
Drugą część spotkania otworzyli gospodarze, niestety niecelnym rzutem popisał się Mariusz Jurasik. Vive po przerwie grało bardziej dynamicznie w ataku i konsekwentnie w obronie. Kilkoma udanymi interwencjami popisali się Daniel Żółtak i Kamil Krieger. Vive szanse na wyrównanie wyniku miało kiedy zawodnicy z Hamburga grali w podwójnym, a przez chwilę nawet w potrójnym osłabieniu. Doświadczeni gracze jednak nie pozostawili złudzeń rywalom i do swojej przewagi dołożyli jeszcze jedną bramkę. W pięćdziesiątek minucie HSV prowadziło 27:19 i wydawało się, że kielczanie nie będą już w stanie powalczyć. Było to jednak mylne przekonanie. W świetnym stylu Rasto Stojković, niezwykle doświadczony zawodnik z Serbii wykorzystał dwa kontrataki, a jego klubowi koledzy wzięli z niego przykład dokładając swoje cegiełki. Vive nie zdążyło już odrobić strat, a Hamburg cały czas trzymał rękę na pulsie. Ostateczny wynik tego spotkania to 26:31.
KS Vive Kielce - HSV Hamburg 26:31 (11:19)
VIVE: Cleverly- Grabarczyk, Moszczyński, Krieger 1, Podsiadło 2, Kuchczyński, Jurasik 4, Jachlewski 1, Piwko 3, Stojković 7, Żółtak, Knudsen 3, Rosinski 2, Nat 3;
HSV: Bitter- Schroder 2, Jansen 5, Lackovic 1, Flohr 2, Vori, Gille G. 3, Grundstern, Lindberg 9, Lijewski K. 5, Lijewski M. 4, Ginders
Przygotowały Dominika Kosmala i Aneta Szypnicka
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.