Piłka Ręczna | 2009-04-18 22:29:49 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: Radio Kielce/ inf.własna
Staraliśmy się jak mogliśmy, no ale widać tylko na tyle nas stać. Szkoda, bo obiecywaliśmy sobie dużo po tym dzisiejszym meczu, ale Kielce pokazały się lepszym zespołem od nas. – powiedział po finałowym meczu bramkarz Zagłębia –Michał Świrkula.
Michał Świrkula, bramkarz Zagłębia Lubin:
Michał byliście tylko tłem dla Vive, przynajmniej w tej pierwszej połowie.
No niestety tak się złożyło. W pierwszej połowie, bodajże do 20 minuty rzuciliśmy tylko cztery bramki. Nie potrafiliśmy pokonać fantastycznie dysponowanego Kazika. Po prostu to co zagraliśmy w pierwszej połowie odbiło się czkawką w drugiej, bo przewaga była już na tyle duża, ze Kielcom grało się wiele bardziej komfortowo. Staraliśmy się jak mogliśmy, no ale widać tylko na tyle nas stać. Szkoda, bo obiecywaliśmy sobie dużo po tym dzisiejszym meczu, ale Kielce pokazały się lepszym zespołem od nas.
W kieleckiej drużynie panowały zgoła odmienne emocje. Zawodnicy Vive świętowali swój sukces razem z kibicami, którzy do Włocławka przybyli w rekordowej ilości.
Kazimierz „Kazik” Kotliński, MVP finału, bramkarz Vive Kielce:
Kazik, gratuluję drużynie i Tobie.
Dziękuję bardzo. Bardzo się z tego cieszę. Zwłaszcza z całego serca chciałbym podziękować kibicom, którzy licznie tu przyjechali i dopingowali nas, i naszym wspaniałym chłopakom, dzięki którym zagraliśmy też fantastycznie w obronie. Oby tak dalej. Z całego serca dziękuję wszystkim ludziom w tej hali, dziękuję chłopakom z zespołu.
Rozbiliście dzisiaj po prostu Zagłębie Lubin. Ja spodziewałem się bardziej wyrównanego meczu. Już w pierwszej odsłonie wybiliście im z głowy piłkę ręczną.
Chcieliśmy dzisiaj po prostu postawić wszystko na jedną kartę. Udało się nam. Po prostu fantastyczne interwencje chłopaków. W ataku chłopaki oddali całe serce, to samo zresztą w obronie. Zasłużyliśmy na tą wygraną. Swoją ciężką pracą i potem na treningach.
Wykonaliście pierwszy krok, drugim pewnie będzie walka o Mistrzostwo Polski, prawda?
Tak jest. Cieszymy się, że tego. Miejmy nadzieję, że to był pierwszy krok i po prostu będziemy szli tymi krokami do dalszej, i dalszej, i dalszej naszej zwycięskiej drogi.
Bertus Servaas, prezes Vive Kielce:
Cieszymy się wszyscy, pierwszy krok już chyba wykonany. Czy trener Bogdan Wenta zameldował po meczu: „Panie prezesie pierwsze zadanie zostało wykonane”?
Tak. Bardzo ładny styl. Oczywiście mecz taki widowiskowy może nie był, ale chłopaki fantastycznie zagrali w obronie. I myślę, że dzisiejszy mecz to wielki sukces. Jestem bardzo szczęśliwy. Po to sponsoruje się aby przeżywać takie rzeczy.
Kapitalnie zachwali się kieleccy kibice, 600 osób i ta hala dzisiaj była żółta po jednej stronie.
Oczywiście. Wielkie dzięki dla kibiców. Oni tylko śpiewali i śpiewali. To trzymało cały czas mecz w górze. Wielkie dzięki. Wielkie dzięki.
Jeszcze dzisiaj i jutro świętujemy, a już od poniedziałku zaczynamy akcję pt.” Mistrz Polski”
Ja myślę, że dzisiaj świętujemy, ale jutro już nie. Jutro już jest ciężka praca. W następnym tygodniu czeka nas już Kwidzyn. Będą bardzo poważne mecze i postaramy się wykonać następny krok.. Jestem bardzo szczęśliwy.
Piotr Grabarczyk, zawodnik Vive Kielce:
Piotrku Twoja gra nie jest tak efektowna, ale szalenie efektywna w tej obronie. Dzisiaj w obronie, zwłaszcza w tej pierwszej odsłonie pokazaliście fenomenalną grę.
Cieszymy się z tego bardzo. Długo czekaliśmy na puchar i udało się. Radość jest ogromna, przeżycia niezapomniane.
Wszyscy spodziewaliśmy się bardziej zaciętego meczu tymczasem Wy natychmiast postawiliście na baczność drużynę z Lubina.
To znaczy wynik nie odzwierciedla tego co było na boisku, ponieważ walka była cały mecz praktycznie. Zagłębie nie odpuszczało, grało dobrze w drugiej połowie, tez chciało wygrać, także walczyło. My się cieszymy, że udało nam się doprowadzić ten wynik do końca meczu i zdobyć Puchar.
Sędziowie nie karali Was zbytnio karami dwóch minut, ale tradycji stało się zadość, Piotr Grabarczyk raz na ławkę powędrował.
Chciałbym zauważyć, że w tym sezonie mało razy na ławkę wędruję w wyniku kary, no ale zdarzyło się dzisiaj, pod koniec dostałem karę.
Pozdrawiam wszystkich kibiców w Kielcach!!
Michał Stankiewicz, zawodnik Vive Kielce:
Kibice cieszą się z nami i bardzo się cieszę, że przyjechali w tak licznej grupie. Bardzo czuliśmy tutaj ich obecność. Tym bardziej się cieszymy, że udało nam się zdobyć Puchar Polski w ich obecności.
Szalenie zmęczony jesteś, ale to chyba również szampan na Twoich włosach, na Twojej głowie.
Zmęczenie może nie, bo graliśmy tak można powiedzieć na zmianę. To trzydzieści minut, sił jest na dużo więcej. Tak, głównie jest to szampan, który jak było widać polał się strumieniami jak zabrzmiał ostatni gwizdek sędziego. W głowach już mamy dalszą fazę play-off. Pierwszą część tego sezonu, Puchar Polski, już wykonaliśmy teraz tylko dalej musimy kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa.
Marek Adamczak, działacz :
Marku dla Ciebie to kolejne wielkie chwile kieleckiego szczypiorniaka.
Cieszę się bardzo, bo to od 1985 następny puchar, już po raz szósty. Myślę, ze Mistrzostwo Polski też będzie, na pewno.
Jak Ci się podobał dzisiejszy mecz?
No taki mecz, troszkę walki, dobry, zdecydowanie przeważaliśmy dzisiaj.
Czyli co, teraz czekamy już na Mistrza Polski?
Myślę, że go zdobędziemy.
Jesteś pewien, że przejdziemy MMTS? I finał z kim?
I finał na pewno z Płockiem i z pewnością wygramy.
Pierwszy krok już został wykonany, jeśli chodzi o tą podwójną koronę. Dzisiaj będziemy się cieszyć z Pucharu.
Będziemy się cieszyć. To już po raz szósty, wspaniale. Już niedługo Mistrzostwa Polski
Rozmawiał Marek Cender, Radio Kielce.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.