Piłka Ręczna | 2009-04-10 11:23:27 | Nadesłał: Dominika Kosmala | Źrodlo: KS Vive Kielce
-Wszystko pod kątem misji "Puchar Polski"- mówił Tomasz Rosiński. Termin rozegrania finałowego pojedynku o trofeum zbliża się nieubłaganie. 18.kwietnia we Włocławku staną naprzeciwko sobie Vive Kielce i Zagłębie Lubin.
Rywalizacja ćwierćfinałowa zakończyła się już po dwóch meczach.
Byliśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Z chrobrym, szczególnie w Głogowie gra się bardzo ciężko, przeciwko twardo broniącej obronie, żywiołowej publiczności. Teraz jest poniedziałek, wracamy do treningów, na początek pewnie ciężkich ale to wszystko już pod kątem misji "Puchar Polski".
Te cztery dni przerwy pewnie się przydały.
Każdy miał swoje mikrourazy i przez te cztery dni można było zaleczyć wszystko albo choćby odpocząć na chwilę od piłki ręcznej. Może cztery dni to też nie jest dużo, ale jeśli ktoś piłkę ręczną ma w głowie przez 12 miesięcy w roku, to czasem warto skupić się na czym innym.
Wszystkie pojedynki ćwierćfinału zakończyły się po dwóch meczach, wyjątkiem było spotkanie Zagłębia z Wisłą. To oznaka, że lubinianie nie będą łatwym rywalem w zbliżającym się finale Pucharu Polski.
Po przyjściu Pawła Orzłowskiego ich gra wygląda lepiej, szczególnie w obronie poprawił się u nich sytuacja. Po walce odpadli w ćwierćfinale Mistrzostw Polski, została im walka o piąte miejsce i właśnie Puchar. Dlatego tym bardziej będą chcieli w tym meczu finałowym postawić jak najcięższe warunki. Ja absolutnie nie spodziewam się łatwego meczu. Zagłębie potrafi grać w piłkę ręczną, więc nasza gra będzie musiała wyglądać bardzo dobrze.
Dalsza część rozmowy z Tomaszem Rosińskim na stronie kieleckich szczypiornistów
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.