Piłka Ręczna | 2009-03-19 20:28:57 | Nadesłał: Dominika Kosmala | Źrodlo: inf. własna
Pierwsza część planu zakładającego zdobycie czterech punktów została wykonana. Polacy odnieśli pewne zwycięstwo nad reprezentacją Turcji 30:20.
Przed spotkaniem w Mersin wydawało się, że Turcy są w stanie momentami grać z naszymi reprezentantami jak równy z równym. Szumnie też wyrażano się o kibicach przeciwnika. Jednak w dzisiejszym meczu nie zauważyliśmy ani cudownej gry Turków, ani ich publiczności.
Przez dręczące naszych kadrowiczów kontuzje pierwsza siódemka była nieco inna niż na Mistrzostwach Świata w Chorwacji. W drugiej linii wyszli Michał Jurecki, Damian Wleklak i Mariusz Jurkiewicz. Wspomagali ich Patryk Kuchczyński, Tomasz Tłuczyński, Artur Siódmiak oraz Sławomir Szmal. Polacy w tym zestawieniu spisywali się bardzo dobrze. Niesłuszne były też obawy o prawą połówkę rozegrania, ponieważ z powodzeniem raził tam sobie Mariusz Jurkiewicz. Pierwsza część spotkania należała zdecydowanie do naszych szczypiornistów, w pewnym momencie prowadzili oni już 11:3. Turcy rzucili się wtedy do odrabiania strat i zanotowali trzy bramki pod rząd. Nie sprowokowało to brązowych medalistów świata, który nadal pewnie wypracowywali sobie przewagę nad gospodarzami. Na boisku zaprezentował się dawno nie grający w kadrze Michał Kubisztal, zastępując Damiana Wleklaka na środku rozegrania. Do przerwy Polacy prowadzili 16:11. Wynik był na tyle pewny, żeby wprowadzić rezerwy. Na boisku pojawił się m.in. Adam Twardo, który miał okazję zadebiutować pod skrzydłami Bogdana Wenty. Druga część pojedynku nie odznaczyła się niczym szczególnym, oprócz pojedynczych zrywów gospodarzy do odrabiania strat. Mecz zakończył się pewną wygraną 30:20.
Z pewnością ciszy fakty, że dwa punktu przyjadą do Polski. Nasza gra nie była już może tak brawurowa, ale wystarczająca na reprezentację Turcji. Rzucił się w oczy brak Bartosza Jureckiego o czym świadczy niska zdobycz bramkowa naszych kołowych. Za to dobrze zaprezentowali się debiutanci i zmiennicy, którzy mieli w tym meczu okazję pokazać się na boisku.
Okazja do rewanżu już w niedzielę. W olsztyńskiej "Uranii" ponownie stanął na przeciw sobie reprezentacje Polski i Turcji. Przy dopingu polskiej publiczności zwycięzca może być tylko jeden.
Turcja – Polska 20:30 (11:16)
Turcja: Demir, Tasdemir – Pektas 2, Kahya 2, Tan, Aslan 2, Boyar 1, Mutlu, Yalciner 3, Buyuk 1, Done 5, Ozbahar 3, Pamuk 1
Polska: Szmal, Malcher – Kuchczyński 3, Bielecki 3, Siódmiak, Żółtak 2, Wleklak 1, M.Jurecki 3, Tłuczyński 6/3, Jurkiewicz 5, Rumniak 2, Gliński 1, Kubisztal 3, Twardo 1
Sędziowali: Kouz i Viktor Zhoba (Ukraina)
Widzów: 1000*
*zprp.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.