Europejskie puchary | 2011-02-28 09:53:32 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: vivetargi.pl
Kielczanie przegrywają w hali Rhein-Neckar-Halle z zespołem "Lwów" 29:27. Najlepszymi strzelcami VTK w meczu 9. kolejki Velux EHF Champions League byli Tomasz Rosiński i Henrik Knudsen po 6 trafień.
Dla zawodników z Kielc ta porażka oznacza koniec marzeń o awansie do najlepszej szesnastki Europy w sezonie 2010/11. Kielczanie pozostawili jednak po tym meczu bardzo dobre wrażenie. Zawodnicy Bogdana Wenty po przegranej we wcześniejszej kolejce z Celje Pivovarną Lasko przystąpili do meczu bardzo zmotywowani, widać to było szczególnie w obronie. W pierwszych minutach zawodnicy w "żółto-biało-niebieskich" koszulkach imponowali agresywną i mądrą obroną przez którą nie mogli się przebić gospodarze, którzy w swoich szeregach posiadają świetnych graczy w drugiej linii, m.in. Bieleckiego, Stefanssona czy Lunda. Czas zaraz po syrenie oznaczającej początek spotkania należał zdecydowanie do gości. Mecz bramką już w 30 sekundzie otworzył Tomasz Rosiński. Zaraz po bramce "Rosy" zawodnicy VTK świetnie zatrzymywali w obronie gospodarzy. W 2 minucie ponownie bramka dla VTK, jej autorem Paweł Podsiadło. Pierwsza bramka dla podopiecznych trenera Gudmundssona padła w 4 minucie, wobec dobrej obrony kielczan, do siatki trafił Uwe Genshaimer, wykorzystując rzut karny. Było 1:2 dla gości. 90 sekund później świetnym zwodem obronę "Lwów" zgubił Tomasz Rosiński, rzut obronił Fritz, ale "Rosa" był faulowany. Z karnego byłego bramkarza niemieckiej kadry pokonał niezawodny w tym elemencie gry Mirza Dzomba, ustalając wynik w 5 minucie na 1:3 dla VTK. Świetna postawa zawodników Bogdana Wenty w obronie trwała dalej. Po przechwycie wracającego po kontuzji palca Żółtaka trafił Kuchczyński i było 1:4. W 7 minucie znów z linii 7 metra Genshaimer na 2:4. Pierwsze trafienie z gry gospodarze uzyskali dopiero w 8 minucie za sprawą Olafura Stefanssona. 10 minuta meczu to pierwszy tego dnia remis, trafia Bielecki i było 4:4. Wydawało się, ze faworyzowani gospodarze wchodzą na właściwe tory. Charakter pokazali po par pierwszy tego dnia przyjezdni. W 11 minucie od poprzeczki i od pleców Fritza trafia Rosiński a po nim Jurasik i było 4:6. Chwilę potem gola dokłada Knudsen i wyprowadza kielczan na prowadzenie 4:7 po kwadransie gry. Nie odpuszczali jednak gospodarze. Trafiał Stefansson i Sesum, ale na ich gole odpowiedział Stojković. Po 17 minutach było 6:8 dla gości. W tej samej minucie karę wykluczenia dostał Grabarczyk. Podopieczni Bogdana Wenty kapitalnie zagrali w osłabieniu. Zdobywając w czasie kary "Grabara" dwie bramki, wobec żadnej "Lwów". Po karze rzucił jeszcze Rosiński i na tablicy wyników widniał rezultat 6:11 w 20 minucie spotkania. Kolejne minuty należały jednak do "Lwów" trafiali Myrhol i Gensheimer. W 27 minucie po kolejnej udanej interwencji Cleverlego było 8:12 dla VTK. Bramkarz drużyny z Kielc grał w pierwszych 30 minutach ze skutecznością 47%! Za chwilę jednak wydarzyła się sytuacja, która miała bardzo poważne konsekwencje w końcówce pierwszej połowy. Podwójną karę otrzymał Henrik Knudsen. Grający w ostatnich minutach w czwórkę kielczanie stracili 3 bramki z rzędu. W ostatnich sekundach trafił aktywny Rosiński i było 11:13 po pierwszych 30 minutach. Wspominany "Rosa" zdobył w pierwszej odsłonie 5 bramek dla VTK.
Drugą połowę źle otworzyli kielczanie. Przez pierwsze dwie minuty dali o sobie znać dynamiczni skrzydłowi "Lwów" Genshaimer i Groetzki. Po ich bramkach w 32 minucie był remis 13:13. Trzy minuty później na pierwsze prowadzenie w meczu, po bramce Myrhola wyszli gospodarze. Było 14:13 dla "Lwów". Minutę później z karnego w swoim stylu trafił Dzomba. W tych minutach na parkiecie po raz pierwszy w tym dniu pojawił się Grzegorz Tkaczyk. Jak się potem okazało, nowy zawodnik VTK od przyszłego sezonu, nie szczędził nowych kolegów. Przez trzy kolejne minuty Tkaczyk rzucił 3 bramki pod rząd. Co ciekawe na jego trafienia skutecznie odpowiadał Henrik Knudsen. Pojedynek dwóch strzelców przerwał w 42 minucie Groetzki wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 18:16. Do skutecznego w drugiej odsłonie "Heńka" podłączył się Rosiński, który trafił na 18:17. Rozkręcać zaczęli się jednak podopieczni islandzkiego szkoleniowca. Trafiali Myrhol i Groetzki, dwuminutową karę otrzymał Żółtak. W 43 minucie Fritza pokonał Jachlewski doprowadzając po raz kolejny do jednej bramki straty. 60 sekund później trafił niezawodny Stefansson. Po Stefanssonie swoje nieprzeciętne umiejętności pokazał Knudsen. Popularny "Heniek" kapitalnym, potężnym rzutem z podłoża umieścił piłkę w bramce gospodarzy, było 21:20. W bramce "Lwów" pojawił się 38-letni Roeminger. W ataku "Lwów" trafił jednak Myrhol na jego trafienie odpowiedział vis a vis na tej samej pozycji, czyli Stojković. Na 12 minut przed końcem meczu na 23:12 trafił Borge Lund. Na rzut Norwega odpowiedział Zaremba, rzucając na 23:22. Kielczanie w 52 minucie wreszcie doszli na remis gospodarzy. Autorem gola Rastko Stojković, po świetnym podaniu od Henrika Knudsena. Za chwilę jednak znów dał o sobie znać Tkaczyk, dwukrotnie pokonując Cleverlego. Do Tkaczyka dołączył Genshaimer i było 27:24. Obie bramki padły jednak po błędach w ataku podopiecznych Bogdana Wenty. W końcówce dwuminutową karę otrzymał Genshaimer. W przewadze ze skrzydła na 27:25 trafił Dzomba. Na trzy minuty przed końcem bramkę rzucił Knudsen było 28:26. Za chwilę karnego wykonywanego przez Ivana Cupicia obronił "Kazik" Kotliński. Interwencja "Kazika" dodała kielczanom animuszu. W ostatnich sekundach trafił Stojković na 28:27. Pozostało 40 sekund do końca meczu. Długo akcje rozgrywali gospodarze, a na 3 sekundy przed końcową syreną ze skrzydła trafił Genshaimer. Niestety przegrywamy kolejny mecz w Champions League, ale po walce do końca. Najlepszymi strzelcami VTK byli Rosiński i Knudsen po 6, po stronie "Lwów" Genshaimer 7 i Tkaczyk 6.
Rhein-Neckar Löwen - Vive Targi Kielce 29:27 (11:13)
Rhein-Neckar: Fritz, Hanavald, Schmid, Gensheimer 7 (3), Roggish, Sesum 1, Tkaczyk 6, Bielecki 1, Lund 2, Gunarsson 2, Stefansson 3, Myrhol 4, Gudjon-Valur Sigurdsson, Groetzki 3, Cupić
Vive: Cleverly, Kotliński, Grabarczyk, Zaremba 2, Podsiadło 1, Kuchczyński 1, Dżomba 4 (3), Jurasik 1, Jachlewski 1, Stojković 5, Gliński, Żółtak, Knudsen 6, Rosiński 6.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.