Najnowsze newsy

Piłka Ręczna » Europejskie puchary

Europejskie puchary | 2010-11-21 01:07:24 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: ssprwislaplock.pl

Kisiel: Chcieliśmy zagrać nowoczesną piłkę ręczną

Fot. Grzegorz Grabowski

W pierwszym meczu 3. rundy Pucharu Zdobywców Pucharów szczypiorniści Orlen Wisły ulegli na wyjeździe UCM Resicie 30:34(13:16). Przed rewanżem, który odbędzie się za tydzień w Orlen Arenie, sprawa awansu do kolejnej rundy jest nadal otwarta.

Jak ocenia Pan spotkanie z UCM Resista?

Krzysztof Kisiel (drugi trener Orlen Wisły Płock) – Niestety nie udało się pokonać Resity, ale wynik dzisiejszego meczu mógł być różny. Nie oszczędzaliśmy się, chcieliśmy zagrać nowoczesną piłkę ręczną – grać do przodu. To spowodowało tą ilość błędów technicznych. Chociaż nie była aż taka zastraszająca, ale bramkarz gospodarzy w pewnych sytuacjach był znacznie lepszy. Szczególnie w końcowych minutach spotkania.

Patrząc przez pryzmat wczorajszego meczu, 4 gole straty dają nadzieję przed rewanżowym meczem, że będziecie w stanie pokonać zespół Resity różnicą przynajmniej 5 bramek?

- Przewaga Rumunów jest praktycznie żadna, bo znam finały Ligi Mistrzów, gdzie udawało się zespołom przewagę 10 goli odrobić i wygrać całe zawody. Wszystko więc w naszych rękach. Musimy się tylko nastawić na bardzo dobrą grę w obronie, bo znowu straciliśmy 34 bramki, więc musimy popracować nad tym elementem gry.

Graliście o anormalnej dla polskich zawodników porze – 11.00 i trzeba przyznać, że paru zawodników wyszło na mecz jeszcze śpiąc. Mam tu na myśli choćby Piotrka Chrapkowskiego.

- Nie wiem czy spał, ale trzeba przyznać, że ilość błędów, które popełnił dzisiaj była zastraszająca. To jest ta młodość właśnie, którą gra się bardzo dobrze, popełnia się błędy, ale trzeba dać z siebie wszystko.

Kolejny krok w kierunku wejścia do zespołu wykonał Vukasin Rajković, bo trzeba przyznać, że wczoraj kilka zagrań miał przyzwoitych.

- Oczywiście jako zawodnik asystujący przy golach kolegów na pewno się nadaje, ale my potrzebujemy gracza, który będzie też zdobywał bramki i będzie brał ciężar gry na siebie w takich momentach, gdy zespołowi idzie ciężko.

Michał Zołoteńko także po długiej przerwie pojawił się na parkiecie.

- Potrzebowaliśmy graczy z tyłu. Zagraliśmy tylko dwoma skrzydłowymi i wydaje mi się, że była to dobra decyzja bo Arek zdobył 10 bramek, Joakim 4 a więc prawie połowę całego dorobku drużyny. Druga linia mogła dzisiaj zagrać lepiej.

Patrząc na to, co Was może czekać w rewanżu to chyba drogą do sukcesu będzie właśnie gra skrzydeł bo Rumunii skupiali się wczoraj na zawodnikach grających na połówkach, zostawiając skrzydłowych bez opieki.

- Zauważyliśmy to i zaczęliśmy grać więcej skrzydłami, ale trzeba być przy tym stuprocentowo skutecznym. Sam system obrony, którym zagrali gospodarze (agresywna, wysoka w ustawieniu 3-2-1), powodował to, że gracze drugiej linii nie mogli oddawać rzutów z 15. metra.

Chyba najlepszym zawodnikiem w wczorajszym meczu w naszym zespole był Vegard Samdahl.

- Oczywiście, Vegard był dzisiaj zawodnikiem, jakiego sobie życzymy widzieć – środkowy prowadzący grę, rzucający bramki, dyrygujący również obroną i należy się z tego cieszyć.

W środę spotkanie z Warmią Olsztyn, w sobotę rewanż w PZP. Trzeba przeżyć ten drugi z dwóch ciężkich tygodni.

- Taka jest nasza rola, zawód, że trenujemy po to, by wygrywać spotkania. Oczywiście podróże są męczące, ale jest to wliczone w nasz fach.

UCM Resita - Orlen Wisła Płock 34:30(16:13)

UCM: Szabo, Irimescu- Ghionea(9, 1k), Georgescu(4, 1k), Pirianu(5), Tucanu, Rohozneanu(2), Petrea(7), Djordjević, Stamate(1), Fenici(2), Vujadinović(4)

Orlen Wisła: Wichary, Seier - Bäckström(4), Miszka(10, 1k), Kwiatkowski(1), Syprzak(2), Chrapkowski(3), Samdahl(6), Dobelšek(1), Twardo(2), Rajković(1), Zołoteńko

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane