Europejskie puchary | 2009-11-20 02:08:39 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: inf.własna
Kolejny świetny mecz na swoim koncie zapisali zawodnicy Vive Targów Kielce! Po raz drugi, tym razem na wyjeździe rozgromili francuskie Chambery Savoi HB i są już bardzo blisko awansu do następnej fazy rozgrywek Champions League.
Dla Francuzów miał być to udany rewanż za porażkę w Kielcach i podreperowanie swojego bilansu punktowego, bowiem przegrana z Vive bardzo komplikowała im sprawę awansu. W szeregach kielczan zabrakło kontuzjowanego Marcusa Cleverly’ego, który nadciągnął jeden z mięśni w nodze. Jednak mimo to goście wyszli na to spotkanie bardzo zmotywowani, wygrana dawała im pierwsze miejsce w tabeli grupy B (MKB Veszprem i Rhein-Nekar Lowen swoje mecze zagrają dopiero w weekend.) Poza tym zwycięstwo miało być świetnym prezentem urodzinowym dla Bogdana Wenty, szkoleniowca Vive i reprezentacji Polski.
Spotkanie jednak rozpoczęło się od myśli gości, którzy już po pierwszych minutach prowadzili 4:0, a „siódemka” z Kielc była bezradna. Passę nieudanych rzutów przełamał dopiero w 5. minucie Henrik Knudsen i to on dał swoim kolegom sygnał do ataku. Co prawda kielczanie zmniejszyli przewagę na 4:3, ale po kilku błędach w ataku pozycyjnym gospodarze znowu odskoczyli na bezpieczną przewagę czterech bramek. W pierwszej połowie Vive zdołało jednak utrzymać kontakt bramkowy z Chambery, co działo się głównie za sprawą świetnie spisującego się Marka Kubiszewskiego, a w ostatnich minutach po dwóch golach Tomka Rosińskiego kielczanie zdołali dojść rywali na jedną bramkę. (15:14)
Druga połowa rozpoczęła się od podyktowania przed sędziów dwuminutowej kary dla Daniela Żółtaka. Początkowy wynik tej połowy oscylował wokół remisu, a pierwsze prowadzenie Vive zapewnił kielczanom w 35 minucie Henrik Knudsen, który szczęśliwie zamienił rzut karny na bramkę. Do stanu 22:22 obie drużyny prowadziły wyrównaną walkę, jednak później po udanej interwencji Kubiszewskiego i trzech bramkach z rzędu dla Vive (Stojković, Nat, Kuchczyński) gospodarze jakby opadli z sił. Dodatkowo Gille został ukarany karą dwóch minut, ale Chambery w osłabieniu grało tylko niecałą minutę, bo na ławkę kar powędrował także Paweł Podsiadło. „Żółtko-biało-niebiescy” byli jednak już nie do zatrzymania i pewnie zmierzali do kolejnego zwycięstwa w LM, raz za razem pokonując francuskiego bramkarza. Mecz zakończył się wynikiem 24:31.
Chambery Savoie – Vive Targi Kielce 24:31 (14:15)
Vive: Kubiszewski, Kotliński - Grabarczyk 2, Krieger, Podsiadło 2, Kuchczyński 2, Jurasik 3, Jachlewski 1, Piwko, Stojković 5, Żółtak, Knudsen 5, Rosiński 7, Konitz 2, Nat 2
Chambery: Nicollini, Dumoulin – Busselier, Calandre, Barachet, Csaszar, Nocar, Roine, Gille, Capella, N’Diaye, Paty, Massot, Pellet, Palma, Detrez, Joli
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.