Ekstraklasa Mężczyzn | 2010-11-18 17:48:38 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: vivetargi.pl
W nowej Orlen Arenie kielczanie pokonali Orlen Wiśle Płock 34:27 i pozostają niepokonani w lidze od 42 spotkań!
Już od godziny 19:00 Orlen Arena zaczęła się powoli wypełniać kibicami. A równo za godzinę miały się zacząć sportowe emocje. Kilka minut po godzinie 20 po oficjalnym otwarciu Orlen Areny i prezentacji obu drużyn, pierwsze siódemki obu zespołów wybiegły na parkiet. Przez pierwsze trzy minuty spotkania to gra bez bramki z obu stron. „Święta wojna” i nowa Orlen Arena sparaliżowały zawodników drużyny z Płocka i Kielc. Z kolejnymi minutami zarysowywała się przewaga Mistrzów Polski, którzy po kilku minutach prowadzili 5:2. Obudziła się jednak Wisła i po kwadransie gry było 6:6. Kilka minut później na prowadzenie wyszli gospodarze 8:10, jednak wiele zimnej krwi zachowali Mistrzowie Polski i doprowadzili do remisu 10:10, po bramkach Rastko Stojkovicia i Michała Jureckiego. Chwilę potem karnego, pierwszego w sezonie nie trafił Mirza Dzomba. Do końca pierwszej odsłony meczu kielczanie kontrolowali wynik, utrzymując dwubramkowe prowadzenie. Po 30 minutach w Orlen Arenie gospodarze przegrywali z Mistrzami Polski 14:16
W drugiej połowie również przez pierwsze minuty nie wpadła żadna bramka. Dopiero po dwóch minutach trafienie dla gospodarzy uzyskał Arkadiusz Miszka. Przewaga „żółto-biało-niebieskich” po czterdziestej minucie meczu zaczęła się coraz bardziej uwydatniać, w pewnym momencie po golu Jureckiego, było już 26:22. Przewaga z minuty na minutę rosła, a w Orlen Arenie gasła nadzieja na dobry wynik w meczu z zespołem z Kielc. Z każdą upływająca minutą, podopiecznym Larsa Walthera brakowało pomysłu an sforsowanie kieleckiej obrony. W 54 minucie było już 33:25. Zwycięstwo kielczan powoli stawało się faktem. Końcowy wynik to 34:27. Przez całe spotkanie kapitalnie dopingowali „żółto-biało-niebieskich” kieleccy kibice, których mimo tumultu w Orlen Arenie było świetnie słychać!
Podopieczni Bogdana Wenty zostali samodzielnymi liderami PGNiG Superligi po 11 kolejkach.
Orlen Wisła Płock-Vive Targi Kielce 27:34 (14:16)
Vive Targi Kielce: Cleverly, Kotliński - Jurecki 7, Dzomba 7 (7), Rosiński 7, Jurasik 4, Stojković 4, Kuchczyński 2, Jachlewski 2, Knudsen 1, Grabarczyk, Żółtak.
Orlen Wisła: Wichary, Seier – Backstroem, Chrapkowski 3, Samdahl 3, Dobelsek 2, Madsen 2, Rajković 1, Miszka 8(7), Kuzielew, Kwiatkowski, Syprzak 3, Wiśniewski 3, Twardo 2
Pomeczowe wypowiedzi:
Bogdan Wenta: Oczywiście gratulację dla moich chłopaków. Na pewno cieszymy się na ze zwycięstwa. Nowy obiekt zrobił na nas wrażenie, jest tutaj świetna akustyka. Hala jest świetna do piłki ręcznej. Przed meczem uczulałem zawodników, na Adama Wiśniewskiego, który gra coraz lepiej, obawiałem się tych jego zejść i oczywiście Marcina Wicharego, który prezentuje równą formę. Mecz był bardzo nerwowy, często brakowało tempa w grze. Spotkanie było wyrównane. Myślę, że w przebiegu całego meczu było dużo walki. Cieszymy się bardzo, ponieważ obawialiśmy się zespołu z Płocka, który nie przegrał w tym sezonie jeszcze spotkania.
Lars Walther: Gratuluję trenerowi Bogdanowi Wencie, jego zespół zagrał dobre spotkanie. W ostatnich dniach mieliśmy sporo problemów z kontuzjami. Dwa dni temu pojawiły się problemy z prawym rozegraniem, mimo tych problemów jestem dumny z całej swojej drużyny. W końcówce byliśmy nieco zmęczeni i graliśmy bez głowy. Nie możemy zapomnieć, ze graliśmy ze świetnym zespołem, który w czasie gry potrafi znaleźć wiele rozwiązań.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.