Ekstraklasa Mężczyzn | 2010-09-28 16:30:14 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: handball-gorzow.pl
Gorzowianie wygrywali już w swojej hali 16:11, w drugiej połowie to głogowianie wyszli na prowadzenie 29:27. Wszystko ostatecznie skończyło się remisem 32:32. Poniżej opinie opiekunów obu zespołów.
Dariusz Molski, trener AZS AWF Gorzów: - To już jest ostatni dzwonek, aby od początku do końca spotkania wreszcie pamiętać o konsekwencji. Nasz kłopot zaczął się, gdy zaczęliśmy bez opamiętania strzelać ślepakami z każdej, nieprzygotowanej pozycji. Nie ma co rozpamiętywać ostatniej akcji, bo to nie przez nią zremisowaliśmy. Nasz dorobek roztrwoniliśmy dużo wcześniej. Nasze szczęście, że mamy choć punkt. I niestety nasza zasługa, że nie sięgamy po całą pulę.
Tadeusz Jednoróg, trener Chrobrego Głogów: - Przed meczem punkt wywalczony na trudnym, gorzowskim terenie pewnie brałbym w ciemno. Wydarzenia boiskowe świadczą jednak o tym, że powinniśmy AZS AWF pokonać. Niestety gorąca głowa jednego z moich zawodników, którego nazwiska nie chcę wymieniać, gdy przejęliśmy inicjatywę, odpały w ataku i w kilkadziesiąt sekund zmarnowana szansa. Najważniejsze, że walczyliśmy do końca, bez względu na wynik. To się opłaciło.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.