Ekstraklasa Mężczyzn | 2010-09-22 21:42:52 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: KS Vive Targi Kielce
"Żółto-biało-niebiescy" zapisali na swoim koncie czwarte ligowe zwycięstwo. W rozegranym awansem meczu z Miedzią Legnica wygrali 31:19 i był to ich ostatni sprawdzian przed niedzielną konfrontacją w Lidze Mistrzów.
Podopieczni trenera Bogdana Wenty rozpoczęli spotkanie ospale, myślami byli już chyba przy niedzielnym spotkaniu z Celje Pivovarną Lasko. Jednak po pierwszych minutach, w których nieznacznie prowadziła Miedź, kielczanie zaczęli budzić się z letargu. Jeszcze w czwartej minucie „żółto- biało- niebiescy” przegrywali 3:4 po rzucie ze skrzydła Brygiera. Przez dziesięć minut mecz przypominał spotkanie bramka za bramkę, wyrównana wymiana skończyła się po kwadransie gry. Po bramce Michała Jureckiego w 16 minucie na tablicy widniał wynik 10:6. Zespół z Legnicy nawiązał jednak walkę i w ciągu dwóch minut zmniejszył straty do dwóch bramek 10:8. Sytuację kontrolowali jednak szczypiorniści Vive Targi Kielce. Na przemian trafiali rozgrywający Tomasz Rosiński i Mariusz Jurasik, którzy zdobyli po 5 bramek w pierwszej odsłonie spotkania. Swoje dołożył Michał Jurecki, jednak zespół Miedzi nadal powoli odrabiał straty i do szatni oba zespoły schodziły przy stanie 17:14.
W szatni szkoleniowiec kieleckiej ekipy musiał dodatkowo zmobilizować swój zespół, ponieważ przez pierwsze dziesięć minut drugiej połowy zespół Miedzi nie zdobył ani jednego trafienia. Agresywniej zaczęła grać kielecka obrona, a w bramce świetnie spisywał się Marcus Cleverly, który z łatwością bronił rzuty gości ze Sląska. Kielczanie z minuty na minutę budowali kilkubramkową przewagę. Do niecodziennego zdarzenia doszło w 45 minucie spotkania, wracający z kontrataku Mirza Dzomba wpadł na trenera zespołu gości Edwarda Strząbałę, szkoleniowiec Miedzi opadł na krzesełko, a zawodnicy gości zaczęli wołać o pomoc lekarza. Hala Legionów zamarła. Jednak znany w Kielcach trener Strząbała szybko otrząsnął się po zdarzeniu i pozostając na ławce dalej dowodził zespołem gości. Jego podopieczni gaśli na boisku z każdą minutą. W 47 minucie na parkiecie Hali Legionów pierwszym oficjalnym meczu zadebiutował skrzydłowy Damian Kostrzewa. Efektem nieporadności zespołu Miedzi w drugiej połowie był fakt, że dopiero w 53 minucie meczu goście zdobyli pierwsza bramkę z ataku pozycyjnego. Łącznie w drugiej odsłonie spotkania zdołali jedynie pięciokrotnie pokonać bramkarza zespołu Bogdana Wenty. Ostatecznie Vive Targi Kielce pokonało MSPR Śiódemkę Miedź Legnica 31:19 (17:14). Kolejne dwa punkty zapisane na konto Mistrzów Polski. A już w niedzielę inauguracja rozgrywek europejskiej elity…
Vive Targi Kielce - Siódemka-Miedź Legnica 31:19 (17:14)
Vive Targi: Cleverly, Kotliński - Grabarczyk, Jurecki 5, Krieger 3, Zaremba 1, Kuchczyński 2, Dzomba 5, Jurasik 5, Jachlewski 2, Stojković 1, Żółtak, Rosiński 5, Kostrzewa 3.
Siódemka-Miedź: Kryński, Banisz - Paluch, Fabiszewski 3, Szuszkiewicz, Garbacz 3, Skrabania 1, Szabat, Swat 5, Góreczny, Piwko, Brygier 3, Buchwald 3, Boneczko 1.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.