Najnowsze newsy

Piłka Ręczna » Ekstraklasa Mężczyzn

Ekstraklasa Mężczyzn | 2010-08-14 21:03:01 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: inf.własna

Barca ponownie lepsza

Dwie połowy - dwie różne postawy kielczan.Tak w skrócie można opisać dzisiejszy sparing "siódemki" z Kielc ze słynną Barceloną Borges. Mistrzowie Polski drugi raz z rzędu ulegli tej utytułowanej drużynie.

Dzięki wczorajszej dobrej grze kielczan nastroje przed meczem były optymistyczne. Co prawda wczoraj "żółto-biało-niebiescy" przegrali, ale pokazali się z dobrej strony, więc dzisiaj kibice liczyli, że będą świadkami rewanżu. Niestety nie udało im się pokonać galaktycznej Barcelony. Może gdyby nie ostatnie 15 minut...?

Kielczanie mecz zaczęli bardzo dobrze. Już po jedenastu minutach gospodarze prowadzili 6:3. Ich przewaga jednak bardzo szybko stopniała do jednej bramki. Od tej pory wynik oscylował wokół remisu, jednak nieznaczne prowadzenie mieli zawodnicy z województwa świętokrzyskiego. Na szczególne wyróżnienie zasługuje twarda, stanowcza obrona Mistrzów Polski. Podobnie jak w dniu wczorajszym świetnie zaprezentowali się obaj kieleccy bramkarze {Cleverly w pierwszej połowie, a Kotliński w drugiej). Pierwsza partia obfitowała w wiele błędów, które niestety trochę zepsuły widowisko. Po trzydziestu minutach gry na tablicy wyników widniało 12:11, a ostatnie trafienie dla kielczan zaliczył Mirza Dżomba zamieniając rzut karny na bramkę.

W przerwie spotkania odbyła się licytacja koszulek Vive Targów i Barcelony oraz statuetki Świętokrzyskiej Victorii, którą Vive zdobyło wiosną. Koszulka zespołu z Katalonii została sprzedana za niebagatelną cenę 1000 złotych, a statuetkę wylicytował Marszałek Województwa Świętokrzyskiego, Adam Jarubas za 700 złotych. Z powodów organizacyjnych licytacja koszulki drużyny gospodarzy została zakończona po ostatnim gwizdku sędziego.

Druga połowa także rozpoczęła się po myśli kielczan. W czterdziestej minucie gry prowadzili oni 17:14, ale od tamtego momentu coś w ich grze zaczęło się psuć. Laszlo Nagy zmniejszył przewagę Vive do dwóch trafień, ale po rzucie karnym wykorzystanym przez Dżombę, kielecka "siódemka" znów prowadziła trzema bramkami. Później niestety było już tylko gorzej. Ze stanu 18:15 nagle zrobiło się 18:25, a "żółto-biało-niebiescy" popełniali fatalne błędy w ataku. Dla Barcelony zła postawa kielczan była jak przysłowiowa "woda na młyn". Ostatnią bramkę w spotkaniu zdobył Mark Bult i ustanowił wynik meczu na 19:25.

Vive Targi Kielce – FC Barcelona Borges 19:25 (12:11)

Vive Targi: Cleverly, Kotliński – Grabarczyk, Krieger 2, Zaremba 1, Kuchczyński, Dzomba 5, Jurasik 2, Jachlewski, Stojković 5, Gliński, Adamuszek, Żółtak 1, Knudsen 2, Bult 1, Nat.

Barcelona: Sjostrand, Saric – Noddesbo, Garcia 3, Tomas 2, Sarmiento 2, Ugalde 4, Romero, Nagy 1, Jernemyr, Rutenka 4, Roca 2, Oneto, Igropulo, Saubich 1, Entrerrios 2, Ruiz, Molina 1, Sorhaindo 3, Perez.

Rzuty karne:
Vive: 6/7
Barcelona: 2/2

Kary:

Vive: 6 minut
Barcelona: 8 minut

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane