Ekstraklasa Mężczyzn | 2010-05-08 23:50:59 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: inf.własna
"Żółto-biało-niebiescy" po raz siódmy sięgnęli po Puchar Polski! W finałowym meczu, który odbył się w hali Globus w Lublinie pokonali Zagłębie Lubin 38:27 i tym samym zdobyli pierwsze trofeum w tym sezonie.
„Jechaliśmy do Lublina jako faworyci, ale wiedzieliśmy, że Zagłębie się nie podda, bo została im ostatnia szansa do zdobycia czegoś w tym sezonie. Walczyli z nami do czterdziestej minuty, ale później to my zaczęliśmy dość znacznie prowadzić, wygraliśmy dzisiejszy mecz i zdobyliśmy Puchar Polski!” - powiedział zaraz po meczu Mateusz Zaremba.
Rzeczywiście to kielczanie byli zdecydowanym faworytem. Nie dość, że w tym sezonie nie doznali ani jednej porażki w rozgrywkach krajowych, to w Lublinie bronili tytułu sprzed roku, kiedy to we Włocławku pokonali Zagłębie 26:16.
Tak jak w zeszłym roku, kibice z Kielc stanęli na wysokości zadania i pobili kolejny wyjazdowy rekord. Na hali w Lublinie zawitało około 600 sympatyków kieleckiej „siódemki”, którzy gorącym dopingiem przez całe 60. minut wspierali swoich szczypiornistów.
Początek meczu był bardzo wyrównany i duży w tym udział mieli bramkarze obu zespołów. Nieznaczne, bo jednobramkowe prowadzanie mieli jednak zawodnicy z Kielc. Dwie pierwsze bramki dla Zagłębia zdobył Piotr Obrusiewicz, na listę strzelców w drużynie kieleckiej wpisali się: Rastko Stojković (dwukrotnie) i Mariusz Jurasik. Do 25. minuty gra toczyła się systemem „bramka za bramkę”, ale nieznaczną przewagę mieli, występujący w tym spotkaniu w roli gospodarza, kielczanie. Wtedy też Adam Malcher obronił rzut karny wykonywany przez Rastko Stojkovica, jednak to szczypiorniści Vive Targów pozostali przy piłce, a na parkiecie pojawił się Mateusz Zaremba, który po meczu cieszył się, że w tym roku mógł pomóc kolegom w finale. „W tamtym roku niestety nie grałem w finale Pucharu Polski, ponieważ miałem dosyć poważną kontuzję. Cieszę się, że teraz mogłem zagrać razem z chłopakami.” Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17:13.
W drugiej połowie Zagłębie zdołało się postawić Vive Targom jedynie przez pierwsze dziesięć minut. Co prawda początek tej partii zdecydowanie należał do „miedziowych”, którzy dzięki dwóm trafieniom Piotra Obrusiewicza zmniejszyli przewagę Mistrzów Polski do dwóch bramek. Szybką odpowiedzią popisał się jednak Henryk Knudsen. Fenomenalny Duńczyk zdobył dla swojego zespołu trzy bramki z rzędu i kielczanie ponownie wyszli na bezpieczne prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania, sukcesywnie powiększając swoją przewagę. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 38:27, a Puchar Polski powędrował do Kielc.
Vive Targi Kielce - MKS Zagłębie Lubin 38:27 (17:13)
Vive Targi: Cleverly, Kotliński - Stojković 9, Jurasik 8, Knudsen 6, Podsiadło 5, Grabarczyk 3, Zaremba 2, Kuchczyński 2, Zółtak 1, Rosiński 1, Krieger 1, Nat, Gliński, Piwko.
MKS Zagłębie: Malcher, Świrkula - Obrusiewicz 8, Piotr Adamczak 4, Paweł Adamczak 3, Stankiewicz 3, Niedośpiał 2, Nowak 2, Tomczak 2, Fabiszewski 1, Kozłowski 1, Steczek, Orzłowski, Yakolwlew.
Sędziowie:
Mirosław Baum (Warszawa),
Marek Góralczyk (Świętochłowice)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.