Ekstraklasa Mężczyzn | 2010-05-01 12:12:31 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: vivetargi.pl
- Jedziemy do Puław z prostymi założeniami, rozegrać solidne spotkanie i grać swoją ułożoną grę – mówi przed spotkaniem w Puławach Kamil Krieger. Już dziś o godz. 17.30 – trzecie spotkanie 1/2 play-off: Azoty Puławy – Vive Targi Kielce.
Przed wami trzecie spotkanie z Puławami. Jeżeli wygracie, można będzie w końcu powiedzieć, że coś osiągnęliście w tym sezonie. Będziecie mieli przynajmniej pewny medal.
Kamil Krieger: - Faktycznie, już coś będziemy mieli (śmiech). Jedziemy do Puław z prostymi założeniami, rozegrać solidne spotkanie i grać swoją ułożoną grę. Jeżeli wszystko będzie się układało po naszej myśli to mam nadzieję, że wygramy. Najważniejsza będzie konsekwentna gra w obronie i wyprowadzenie z tego kontrataków, jeżeli nie uda się zagrać kontry to trzeba będzie spokojnie rozegrać akcję w ataku.
Czy w tak krótkim czasie drużyna Azotów może coś poprawić w swojej grze?
- Wydaje mi się, że w przeciągu tygodnia niewiele można poprawić. Może będą bardziej zmotywowani, bo grają u siebie, ale jeżeli chodzi o grę to raczej nie będą w stanie nas niczym zaskoczyć. Na pewno nie możemy się patrzeć na nich, tylko będziemy musieli się skoncentrować i realizować swoje założenia przedmeczowe.
W ostatnich meczach rewelacyjnie spisywał się w bramce Puław Piotrek Wyszomirski. To chyba on, razem z Wojtkiem Zydroniem, stanowi trzon tego zespołu?
- Dokładnie tak. Piotrek mimo młodego wieku, broni naprawdę super. Dostrzegł to też Bogdan Wenta i ostatnio regularnie powołuje go do kadry. Jeżeli chodzi o Wojtka to na nim w większości opiera się gra w ataku, rzuca sporo bramek, jest egzekutorem rzutów karnych, często też drużyna gra pod niego. Na pewno będziemy musieli zwrócić uwagę na nich obu. Można powiedzieć, że Piotrek trzyma grę w obronie a na Wojtku opiera się atak. Ale tak jak mówiłem wcześniej, nie możemy patrzeć na Puławy tylko na siebie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.