Najnowsze newsy

Piłka Ręczna » Ekstraklasa Mężczyzn

Ekstraklasa Mężczyzn | 2010-03-29 19:09:49 | Nadesłał: Dominika Miotk | Źrodlo: mmts-kwidzyn.pl

MMTS zagra o medale!

Z zaliczką jednego zwycięstwa pojechali do Olsztyna zawodnicy MMTS Kwidzyn. Od półfinału dzieliła ich tylko jedna wygrana i... Wygrali!

Pierwsze dwie bramki w tym spotkaniu kwidzynianie zdobyli z rzutów karnych, a skutecznym egzekutorem okazał się Dzmitry Marhun[b] (2:2). Wyrównany stan gry utrzymywał się aż do 13 minuty i stanu 6:6. Wówczas to do ataku ruszyli kwidzynianie. Najpierw [b]Mroczkowski fantastycznie zagrał do Pereta, który zdobył 7 bramkę dla Kwidzyna, a następnie sam podwyższył wynik do stanu 6:8. Przy takim obrocie sprawy, w 16 minucie trener Aleksander Malinowski poprosił o czas, jednak wznowienie gry nie było zbyt udane dla gospodarzy. Najpierw strzał olsztynian obronił Gawlik, a szybką kontrę skutecznym rzutem zakończył Seroka. W 17 minucie MMTS prowadził więc 6:9.

Co prawda Garbacewicz zdołał pokonać Artura Gawlika i zdobyć 7 bramkę dla Travelandu, jednak odpowiedź kwidzynian przyszła bardzo szybko. Najpierw Peret, potem Adamuszek i przewaga MMTS wzrosłą do 4 bramek - 7:11.
Gdy kolejną bramkę dla Olsztyna zdobył Garbacewicz było 8:11. Widać było jednak wówczas, że kwidzynianie wyraźnie nie mogli odzyskać swojego normalnego rytmu gry. Trener Zbigniew Markuszewski poprosił więc o czas dla swoich podopiecznych. I choć początek wznowienia nie był zbyt udany, to gospodarze nie potrafili wykorzystać błędu kwidzynian. W 24 minucie kolejną bramkę dla gości zdobył Łukasz Cieślak i MMTS prowadził 8:12.

W 26 minucie Bartczak zdobył 9 bramkę dla swojego zespołu. W rewanżu jednak Marhun nie zdołał pokonać Sokołowskiego. Co nie udało się za pierwszym razem, udało się w następnej akcji. I na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy Dima podwyższył prowadzenie gości do stanu 9:13.
Chwilę później także Gawlik chciał wpisać się na listę strzelców. Sokołowski wyszedł z bramki i kwidzyński golkiper próbował oddać bezpośredni rzut na bramkę Olsztyna. Niestety włożył w to trochę zbyt dużo siły i piłka przeleciała nad bramką.
W końcówce na zaskakujący rzut z biodra zdecydował się jeszcze Frelek, a minutę później odpowiedział na to Mroczkowski. Pierwsza połowa zakończyła się więc stanem 10:14.

Po zmianie stron mecz rozpoczął się od skutecznego rzutu karnego wykonywanego przez Waszkiewicza (10:15). W odpowiedzi niesamowitą bombę pod poprzeczkę posłał Frelek i było 11:15. Później jednak kwidzynianie w prosty sposób zgubili piłkę. Gospodarze nie wykorzystali na szczęście tej sytuacji i także popełnili błąd, a szybka kontra uruchomiona przez Czertowicza, przyniosła skuteczny rzut Seroki i 16 bramkę MMTS.

Przy stanie 11:16 na dwie minuty kary na ławkę powędrował Cieślak. Skutkowało to tym, że gospodarzom grało się na boisku o wiele łatwiej. Obrońcy tym razem wyszli zarówno do Adamuszka jak i Mroczkowskiego i prowadzenie gry MMTS było bardzo utrudnione. Bo bramkach Garbacewicza i Boneczki gospodarze szybko doprowadzili do stanu 13:16. Na szczęście chwilowy impas gości przełamał Marhun i zdobył 17 bramkę dla swego zespołu.

W 39 minucie rzutem z koła Gawlika pokonał Bartczak i mieliśmy wynik 14:17. Wówczas ponownie zaczął się marsz kwidzynian, którzy jakby podrażnieni grą olszynian zaczęli szybko zdobywać bramki. Najpierw Mroczkowski znalazł lukę w obronie i zdecydował się na indywidualne wejście z prawej strony rozegrania - 14:18. Później Seroka wyśmienicie zagrał w defensywie i wygarnął piłkę pędzącemu do kontry Kopycińskiemu. Po szybkim dograniu Rombel lobem pokonał bramkarza gospodarzy i kwidzynianie prowadzili 14:19.
W 43 minucie kolejną bramkę z koła zdobył świetnie dysponowany Peret[b] - 14:20. W następnej akcji strzał gospodarzy obronił [b]Gawlik i szybko uruchomił wychodzącego na kontrę Serokę. Ten nie miał problemów z pokonaniem Sokołowskiego i w ciągu 3 minut kwidzynianie powiększyli swoją przewagę do 7 bramek - 14:21.

Widząc bezradność swoich graczy, o czas poprosił trener Travelandu. Niestety nie pomogło to za bardzo, bowiem po błędzie gospodarzy kolejną bramkę zdobył Mroczkowski. W 45 minucie MMTS prowadził więc różnicą aż 8 bramek! (14:22).
O determinacji z jaką kwidzynianie podeszli do tego spotkania może świadczyć także kolejna akcja tego meczu. Przy stanie 15:22 olsztynianie starali się szybko dograć piłkę do wychodzącego na pozycje Hegiera. Pędzący za kołowym gospodarzy Peret dosłownie rzucił się na piłkę i zbił ją do boku. Podbudowani tym zagraniem kwidzynianie szybko podwyższyli swoją przewagę o kolejne 2 bramki. Trafili bowiem Waszkiewicz i Rombel, a stan meczu wynosił już 15:24.

Wspomniany wcześniej Hegier okazał się jedynym skutecznym lekarstwem na doskonale grającego na kole Pereta. Dopiero ten wysoki (192 cm) i ważący sporo ponad 100 kg zawodnik zdołał skutecznie rywalizować z kwidzyńskim kołowym. W efekcie dwie kolejne bramki dla Travelandu padły po zagraniu właśnie do niego.
Na 5 minut przed zakończeniem gry kwidzynianie wygrywali więc 17:24. Wówczas do groźnie wyglądającego faulu doszło na Mroczkowskim. Mimo wysokiego prowadzenia MMTS nie zamierzał jednak rezygnować z walki. Najpierw rzut karny wykorzystał Waszkiewicz – 17:25. Potem kolejną akcje gospodarzy przerwał Peret, który indywidualnie pobiegł na kontrę i zdobył 26 bramkę dla swojego zespołu. Chwilę później zresztą po raz kolejny wpisał się na listę strzelców i Kwidzyn wyszedł na 10 bramkową przewagę w tym meczu- 17:27.

Dopiero w 57 minucie na boisku pojawił się Sebastian Suchowicz, który doskonale bronił w pierwszym pojedynku kwidzyńsko-olsztyńskim. Bramkarz MMTS wyszedł do rzutu karnego i popisał się skuteczną interwencją. Niejako w nagrodę został więc między słupkami już do końca tego spotkania. Gole zdobywali jeszcze Bartczak (Traveland) i Łangowski (MMTS). Wynik ustalił najskuteczniejszy tego dnia – Michał Peret i kwidzynianie mogli unieść w górę ręce w geście zwycięstwa.

Składy:

Traveland: Sokołowski, Boniecki - Ćwikliński 1, Urbanowicz 1, Frelek 2, Hegier 2, Kłosowski, Masiak, Garbacewicz 3, Kopyciński 1, Bartczak 3, Szymkowiak, Krawczyk 3, Boneczko 2.
Kary: 4 minuty

MMTS: Gawlik, Suchowicz - Orzechowski, Mroczkowski 4, Peret 7, Marhun 4, Adamuszek 2, Witaszak, Rombel 3, Seroka 4, Łangowski 1, Czertowicz, Waszkiewicz 3.
Kary: 6 minut

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane