Najnowsze newsy

Piłka Ręczna » Ekstraklasa Mężczyzn

Ekstraklasa Mężczyzn | 2010-01-15 15:34:02 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: handballzabrze.pl

Dariusz Mogielnicki: "Ten rok należał do piłki ręcznej"

Fot.: Magda Kowolik

"Pierwsza połowa 2009 roku była bardzo dobra jeśli chodzi o osiągnięcia sportowe. Wywalczyliśmy awans do Ekstraklasy, o który staraliśmy się już dwa lata. Druga połowa już nie była tak radosna" - podsumowuje ubiegły rok zabrzański obrotowy Dariusz Mogielnicki. W pierwszym udzielonym po świąteczno-noworocznej przerwie wywiadzie zawodnik dzieli się także z kibicami refleksjami na temat nominacji w Plebiscycie na najlepszego sportowca Zabrza.

Przed niecałymi dwoma tygodniami wróciliście po przerwie świątecznej do treningów. Czy podczas wolnych dni udało Ci się zregenerować siły?

D.M.:
Wbrew pozorom na odpoczynek nie było tak wiele czasu. Wprawdzie nie trenowaliśmy, ale pozostały nam obowiązki w pracy. Koniec roku to gorący okres inwentaryzacji i tym podobnych. Jeśli chodzi o Święta to spędziłem je rodzinnie. Myślę, że tak jak wielu innych ludzi na jedzeniu, odpoczynku, oglądaniu telewizji, spotkaniach z rodziną. Także miło i przyjemnie. Stary Rok pożegnałem na balu sylwestrowym. Zabawa trwała do białego rana, tak więc i Sylwester był udany.

Początek roku to czas postanowień…

D.M.:
W tym roku nie myślałem o żadnych postanowieniach, także nie mam takowych.

Postanowienia najczęściej są efektem podsumowań. Pokusisz się o podsumowanie ubiegłego roku?

D.M.:
Pierwsza połowa była bardzo dobra jeśli chodzi o osiągnięcia sportowe. Wywalczyliśmy awans do Ekstraklasy, o który staraliśmy się już dwa lata. Druga połowa już nie była tak radosna. Zaliczyliśmy trudny początek w najwyższej klasie rozgrywkowej, po czterech meczach mieliśmy ciągle zero punktów. Później coś drgnęło i rozgrywaliśmy lepsze spotkania, które nieszczęśliwie nie kończyły się naszymi zwycięstwami. Pozostał niedosyt. Rok zakończyliśmy z dorobkiem sześciu punktów i nadal walczymy o utrzymanie. I wierzę, że osiągniemy ten cel.

Czy możesz wskazać najlepszy moment 2009 roku w aspekcie sportowym?

D.M.:
Tym najprzyjemniejszym akcentem ubiegłego roku był mecz w Łodzi, który przypieczętował nasz awans do Ekstraklasy. Mile wspominam także spotkanie z Vive Targi Kielce. Pojedynek ten nie skończył się naszą wygraną czy rewelacyjnym wynikiem (21:15). Pomimo spotkanie to było nienajgorsze i moim zdaniem to taki mały sukces.

A najgorszy?

D.M.:
Najgorzej wspominam podwójną przegraną z AZS-em AWFiS Gdańsk. Uważam, że nie jesteśmy gorszą drużyną niż gdańszczanie, a jednak na boisku tak wyszło…

Gdyby o to samo zapytać by w kontekście życia prywatnego to powiedziałbyś…

D.M.:
Że w życiu prywatnym nic znaczącego się nie wydarzyło, ani szczególnie złego ani dobrego. Ten rok pod każdym względem był jaki był, ale mam nadzieję że obecny będzie lepszy, a co najmniej nie gorszy.

W podsumowaniach nie wspomniałeś o nominacji do tytułu najlepszego sportowca miasta w Plebiscycie Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej!

D.M.:
Kapituła, która decydowała o nominacjach musiała mieć jakieś powody, żeby mnie wyróżnić. Jestem mile zaskoczony tym, że tak się stało. A o tym czy słusznie zostałem nominowany zadecydują już tylko czytelnicy i kibice. Może tym razem powielę sukces sprzed kilku lat, kiedy zająłem miejsce w pierwszej dziesiątce?

*całość w serwisie handballzabrze.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane