Ekstraklasa Mężczyzn | 2009-12-20 15:49:28 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: KS Handball Zabrze
[i]-„To był nasz najsłabszy mecz w tym sezonie. Popełniliśmy wiele błędów, nie wykorzystaliśmy kilku 100-u procentowych sytuacji. Poza tym muszę dodać, że praca sędziów była w tym spotkaniu fatalna.” [/i]– podsumował spotkanie 16. kolejki Ekstraklasy pomiędzy NMC Powen Zabrze a Azotami Puławy skrzydłowy z Puław Wojciech Zydroń.
We wspomnianym pojedynku gospodarze odprawili z kwitkiem gości z Puław 27:25. Przez cały czas trwania walki na parkiecie dominowali zabrzanie, którzy utrzymywali do rywali bezpieczny dystans minimum dwóch bramek. Osiągnięta przewaga pozwoliła im na odniesienie zwycięstwa, ale nie na uniknięcie emocjonującej końcówki. -„Już w pierwszych minutach zbudowaliśmy przewagę. W drugiej połowie tradycyjnie opadliśmy z sił. Rywalom udało się zmniejszyć stratę do nas. To zaowocowało nerwową końcówką. Tym razem jednak doprowadziliśmy do szczęśliwego dla nas rozwiązania.”– powiedział lewoskrzydłowy NMC Powen, Tomasz Rybarczyk.
-„Wiele elementów nie funkcjonowało w naszych szeregach tak jak powinno. Wiedzieliśmy, że NMC Powen to drużyna ambitna i walcząca. Jeśli coś nas zaskoczyło to raczej były to niektóre decyzje sędziów. Ale teraz już niczego nie zmienimy. Oczywiście gratuluję zawodnikom NMC Powen i życzę im powodzenia w dalszej części rozgrywek. My do Puław wracamy trochę podenerwowani.” – dodał Zydroń.
Zdenerwowanie ekipy Azotów wynikało nie tyle z samej porażki, a z udziału jaki ich zdaniem w jej poniesieniu mieli sędziowie. –„Myślę, że pracę sędziów należy dobrze weryfikować. Jeśli opinie o złej pracy arbitrów słyszy się nie tylko z ust zawodników, ale także trenerów i działaczy to coś znaczy. A wobec tego nie jest to tylko moje subiektywne zdanie.” – stwierdził skrzydłowy Azotów.
Inne zdanie na temat pracy duetu Chmielecki-Majchrowski wyraził popularny „Ryba”: - „Moim zdaniem praca sędziów nie była zła. Para arbitrów nie popełniała znaczących błędów. A jeśli takowe się pojawiały to nie faworyzowały one żadnej ze stron.”
Jakkolwiek byłaby oceniona przez zawodników praca sędziów nic już nie odbierze punktów NMC Powen. Zabrzanie pokazali charakter, natomiast puławianom nie pomógł nawet fakt, że w ich szeregach gra najskuteczniejszy szczypiornista Ekstraklasy, Wojciech Zydroń. – „Zawiodłem w pojedynku z NMC Powen. Może gdybym zagrał na swoim normalnym poziomie mecz potoczyłby się inaczej. W dodatku w samej końcówce emocje były tak duże, że niepotrzebnie dałem się im ponieść i w wyniku tego zostałem odesłany na dwuminutową karę. To oczywiste, że to nie tylko moja postawa miała wpływ na końcowy rezultat, bo gra cała drużyna, a nie jeden zawodnik.”– tłumaczył lider klasyfikacji strzelców.
Jeden gracz w pojedynkę meczu nie wygra, ale może zmienić jego losy w kluczowym momencie… Na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego Azoty były „na fali” i w szybkim tempie odrabiały starty do rywali. W 58. minucie, przy stanie 25:23 dla NMC Powen, do wykonania rzutu karnego przystąpił Tomasz Rybarczyk. Kto wie co mogłoby się wydarzyć przez 120 sekund gdyby nie błyskawiczna i trafna decyzja lewoskrzydłowego. –„Wiedziałem, że muszę rzucić. Postanowiłem spróbować za pierwszym razem bez zamachu i udało się!”– wyjawił „Ryba”.
Teraz ekipa NMC Powen w lepszych niż do tej pory nastrojach może udać się na przerwę świąteczną i w pełni sił przystąpić do kolejnych treningów. Rozgrywki Ekstraklasy zostaną wznowione dopiero w lutym. 6-tego lutego zabrzanie na własnym parkiecie podejmować będą Zagłębie Lubin.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.