Ekstraklasa Mężczyzn | 2009-12-20 15:47:20 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: SPR Chrobry Głogów
Miała być wygrana, a wyszło jak zawsze... Przez 90% meczu Chrobry kontrolował to, co działo się na boisku. Głogowianie grali przez ten czas dobre spotkanie - skutecznie w ataku, uważnie w obronie, a w bramce świetnie spisywał się Szczęsny. Dawno nie widzieliśmy tak ambitnie, drużynowo i po prostu ładnie grającego Chrobrego.
Uważna gra obronna głogowian sprawiała gościom spooro problemów. Nielba popełniała błędy, oddawała rzuty z nieprzygotowanych pozycji, a w bramce Chrobrego szalał Szczęsny. Tłumnie zgromadzeni głogowscy kibice wreszcie mieli powód do radości. Postawa głogowian podobała się kibicom, którzy przez całe spotkanie świetnie dopingowali Chrobrego.
Kryzys przyszedł w ostatnich minutach... Jeszcze na 6 minut przed końcową syreną głogowianie prowadzili 6-bramkami! Nie potrafili jednak trafic do bramki Nielby i ten brak sukuteczności okazał się przysłowiowym gwoździem do trumny. Gdy do końca spotkania zostały niespełna dwie minuty brzydko zfaulowany został Marek Świtała. Nasz skrzydłowy zwijał się z bólu pod bramką gości, a sędziowie nie odgwizdawszy faulu puścili grę gości. Akcję przerwał Mikołaj Szymyślik i powędrował na ławkę kar. Marek otrzymał pomoc fizjoteraputy i lekarza, a goście wykorzystali rzut karny. Zrobiło się 25:23. Chrobry grając w osłabieniu nie potrafił zagrać dłuższej akcji i dwa razy stracił piłkę. Nielba wykorzystała szansę na dwie bramki i było po meczu.
Szkoda, bo Chrobry zasłużył na dwa punkty. Jednak gra się 60-minut, a nie tylko 54...
Chrobry Głogów - Nielba Wągrowiec 25:25 (13:11)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.