Najnowsze newsy

Piłka Ręczna » Ekstraklasa Mężczyzn

Ekstraklasa Mężczyzn | 2009-11-16 16:34:42 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: nafciarze.pl

Nowa nadzieja

Powiedzenie funkcjonujące w lidze angielskiej: „Jesteś takim zawodnikiem, jaki był Twój ostatni mecz” można by odnieść także do drużyny Wisły Płock. Oznaczałoby to jednak, iż w ciągu kilku dni kibice obejrzeli dwa zespoły złożone z tych samych zawodników. Przegrana w Kielcach i zwycięstwo nad zespołem z Gdańska biorąc nawet pod uwagę siłę drużyn przeciwnych pokazały dwa oblicza zespołu zarówno mentalne jak i fizyczne. Pokazały, że zespół z Płocka jest jak gdyby w stanie schizofrenicznym.

Jaki jest zatem problem drużyny Nafciarzy. Ligowy klasyk poprzedzony blisko trzytygodniową przerwą w rozgrywkach miał przynieść weryfikacje siły Wisły. Mimo braku kontuzjowanych zawodników (Samdahl, Madsen, Kuzelev, Miszka, Kuptel) trener Jensen dysponował kilkunastoma dniami na przygotowanie osłabionej drużyny. Okazało się jednak, iż w tym momencie klub z Płocka nie ma w tej rywalizacji szans. Jakie są tego przyczyny? Wspólne treningi powinny dać efekt przynajmniej w składnych akcjach, które jednak skończyły się w 20 minucie meczu. Wspólne treningi powinny też dać efekty w grze obronnej, którą jak mówił trener ćwiczono przez cały okres przerwy w rozgrywkach. Ta jednak w zasadzie nie istniała. Co zatem stało się z nasza drużyna. Być może przegraną Nafciarze zanotowali już w swoich głowach w szatni. Ciągłe wspominanie o kontuzjowanych graczach dało efekt negatywny starciu w najsilniejszym dotychczas rywalem. Jak mówił w jednym z pomeczowych wywiadów Bartosz Wuszter kilka strat spowodowała utratę wiary.


Czy zatem drużyna jest źle przygotowana? Czy w drużynie jest zła atmosfera? Odpowiedź na te pytania miał przynieść mecz z Akademikami z Gdańska. Można się było spodziewać męczarni jak w meczu z Nielbą. Okazało się jednak, iż zespół z Płocka posiada charakter. Motywowani chęcią zmazania kieleckiego blamażu zawodnicy zagrali przyzwoite spotkanie dając kibicom nową nadzieję na dalszą część sezonu. Okazało się, że atmosfera w zespole jest co najmniej dobra zaś zawodnicy (czego najlepszym przykładem jest Peskov) treningi potrafią przekuć na coraz lepsza grę. Newralgicznym punktem jest jednak nadal obrona, nad którą trzeba popracować.


Co jednak leży u podstaw nadziei kibiców? Jasnych punktów pojawiło się wiele. Powrót pierwszego z rekonwalescentów Kuzeleva oraz potwierdzenie wzrastającej formy Peskova już odmieniają nastroje kibiców z Płocka, którzy w środowy wieczór mogli myśleć o straconym sezonie. W ciągu najbliższego miesiąca do gry będą wracać poszczególni kontuzjowani zawodnicy i jeżeli nic się nie wydarzy jeszcze w tym roku kibice będą mogli obejrzeć zespół w pełnym składzie (po raz pierwszy w tym sezonie!).


Kalendarz płockiego zespołu jest kolejnym sprzymierzeńcem Wiślaków. W zasadzie do lutowego spotkania z zespołem B. Wenty Nafciarze w spokojnym tempie powinni przygotowywać się do najważniejszej części sezonu. Systematyczne powroty kontuzjowanych zawodników przewidziane jeszcze na ten rok sprawiają, iż styczniowa przerwa dla reprezentacji pozwoli trenerowi Jensenowi na spokojne zgrywanie całego zespołu (można przypuszczać, iż na mecze reprezentacji narodowej wyjadą ewentualnie jedynie Samdahl, Madsen oraz Miszka).


Przegrana w Kielcach i wygrana nad zespołem z Gdańska wniosła także nowe argumenty do dyskusji nad losem trenera Jensena Zarówno przeciwnicy jak i jego zwolennicy w ciągu zaledwie kilku dni otrzymali szereg dowodów dla swoich stanowisk. Moim zdaniem dobrze będzie, jeżeli trener pozostanie do końca sezonu. Wprowadzane od początku sezonu nowe pomysły szkoleniowe jeżeli mają przynieść efekt to stanie się to w finale MP. Przerwanie pracy trenera z zawodnikami w tym momencie spowodowałoby tylko zamieszanie treningowe. Nikt bowiem nie dałby gwarancji, iż przez pół roku przygotowałby nowy zespół do skutecznej walki z drużyną z Kielc. Wydaje się, iż w sytuacji jaka jest teraz w międzynarodowej Wiśle tylko kontynuacja pracy zapoczątkowanej blisko rok temu daje szansę na sukces. Na koniec sezonu odbędzie się uprawnione podsumowanie pracy trenera.


Do 19 grudnia Wisła rozegra 7 spotkań. Siedem zwycięstw to oczekiwany wynik w tym maratonie. Oprócz efektu punktowego kibice mają również prawo widzieć efekty pracy czynionej na treningach. Dobrym prezentem na święta będą dobre wyniki. (AL)

* Tekst pochodzi z Oficjalnego Serwisu Kibiców Wisły Płock - nafciarze.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane