Ekstraklasa Mężczyzn | 2009-05-17 17:44:51 | Nadesłał: Aneta Szypnicka | Źrodlo: inf.własna
Jak zapowiadali kieleccy zawodnicy w dzisiejszym meczu postawili wszystko na jedną kartę. Udało się pokonać Wisłę i w rywalizacji o Mistrzostwo Polski jest 1:1.
Pojedynek rozpoczął się od udanego rzutu Michała Stankiewicza z koła. Kielczanie tak jak wczoraj zdecydowanie zdominowali pierwsze minuty meczu, dopuszczając Wisłę do głosu dopiero w siódmej minucie spotkania. Pierwszą bramkę dla Płocczan zdobył ze skrzydła Peter Nielsen. Po trzynastu minutach Vive prowadziło już 5:1, a przez moment grało nawet w podwójnym osłabieniu, ponieważ na ławkę kar powędrowali Kamil Krieger i Daniel Żółtak. Nadzieja na wyrównanie wstąpiła w kibiców z Płocka kiedy Adam Wiśniewski dwukrotnie pokonał świetnie spisującego się w tym meczu Marka Kubiszewskiego. Jednak po szczęśliwym trafieniu z karnego Tomasza Rosińskiego Vive znowu odskoczyło. Przy stanie 9:5 trener gości Flemming Oliver Nielsen poprosił o czas dla swojego zespołu. Nastąpiła po nim widoczna poprawa w grze Płocczan, którzy rzucili trzy kolejne gole zmniejszając tym samym przewagę gospodarzy tylko do jednej bramki. Fenomenalną odpowiedzią popisał się jednak Bartosz Konitz pokonując Marcina Wicharego mocnym rzutem. Do końca pierwszej połowy trwała walka gol za gola, ale w ostatecznym rozrachunku lepsi okazali się gospodarze wygrywając ją 12:10.
Druga połowa także zaczęła się od mocnego uderzenia kielczan. Pewnym rzutem karnego na bramkę zamienił Henrik Knudsen i na tablicy wyników widniało 13:10 dla Vive. Fenomenalnym wyczuciem popisał się także Marek Kubiszewski broniąc rzut Adama Wiśniewskiego ze skrzydła. Płocczanie jednak nie zamierzali złożyć broni i już po sześciu minutach od rozpoczęcia drugiej części pojedynku wyrównali na 13:13. W tym fragmencie spotkania wynik cały czas oscylował wokół remisu. Jednak po goluKamila Sadowskiego i kapitalnej dobitce Mateusza Jachlewskiego Vive znów wyszło na prowadzenie, którego nie oddało już do końca spotkania. Goście mięli jeszcze kilka dogodnych sytuacji aby wyrównać, jednak nie wykorzystał ich Witalij Nat, który od przyszłego sezonu będzie bronił barw kieleckiej drużyny.
Wczoraj najmocniejszym punktem zespołu z Płocka był Morten Seier dzisiaj to bramkarze gospodarzy Marek Kubiszewski i Kazimierz Kotliński zasługują na szczególną uwagę. Kolejne stracie obu zespołów już za tydzień 23 maja w „Blaszak Arenie” w Płocku.
Vive Kielce- Wisła Płock 23:21 (12:10)
Stan rywalizacji: 1:1
Vive: Kotliński, Kubiszewski -Stankiewicz 3, Jachlewski 2, Rosiński 5, Knudsen 4, Konitz 3, Kuchczyński 2, Sadowski 4, Żółtak, Grabarczyk, Gliński, Krieger, Podsiadło.
Wisła: Seier, Wichary - Paluch 5/2, Zołoteńko 4, Pronin 3, Nat 3, Wiśniewski 2, Kuptel 1, Rumniak 1, Twardo 1, Nielsen 1, Syprzak, Wuszter
Karne.
Vive: 1/4 (Wichary obronił dwa rzuty Knudsena, Gliński nie trafił w bramkę).
Wisła: 2/2.
Kary.
Vive: 8 minut (Grabarczyk 4, Żółtak, Konitz po 2).
Wisła: 14 minut (Wuszter, Twardo po 4, Zołoteńko, Nat, Syprzak po 2).
Sędziowali: M. Baum (Warszawa), M. Góralczyk (Świętochłowice).
Widzów: 4000.
Przebieg spotkania: 3:0, 3:2, 5:2, 5:3, 6:3, 6:7, 7:7, 7:9, 8:9, 8:10, 9:10, 9:11, 10:11, 10:12, 12:12, 12:14; 14:14, 14:15, 16:15, 16:18, 17:18, 17:22, 18:22, 18:23, 19:23, 20:23.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.