Transfery | 2010-06-19 13:41:23 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
Władzom poznańskiego Lecha co raz trudniej jest pozyskać graczy BATE Borysów. Mistrzostwie Białorusi stawiają za swoich najlepszych piłkarzy zaporowe ceny, dlatego wątpliwe jest, aby ktoś z tego klubu trafił w tym okienku transferowym do "Kolejorza".
Priorytetem zarządu poznańskiego klubu jest sprowadzenie do mistrzowskiej drużyny dwóch napastników. Niewykluczone są również wzmocnienia na innych pozycjach, w tym także w drugiej linii, tak aby jeszcze bardziej zwiększyć rywalizację, zwłaszcza wśród defensywnych pomocników.
U naszych wschodnich sąsiadów występuje dwóch takich piłkarzy, z czego jeden chce koniecznie latem zmienić klub i został zaoferowany nawet Legii oraz właśnie poznańskiemu Lechowi. Mowa tu o 22-letnim pomocniku Sergeiu Kislaku. Gracza Dynama Mińsk niedawno obserwował dyrektor sportowy "Kolejorza", Marek Pogorzelczyk, który w Austrii obejrzał towarzyską potyczkę kadry Białorusi.
Jeśli Lech chciałby pozyskać tego zawodnika, musiałby wyłożyć sumę ok. 400 tys. euro. Dla klubu z Bułgarskiej to stosunkowo niewielkie pieniądze, a ponadto największy konkurent w walce o Białorusina wydaje się być słaby. Otóż Legia nie gra w europejskich pucharach, a na mecze warszawskiego klubu chodzi niewielu kibiców. Tak więc dla Sergeia nie byłby to raczej odpowiedni zespół do rozwoju i podnoszenia umiejętności.
Innym zawodnikiem, niezaoferowanym jednak polskim klubom jest Anton Putilo. 22-letni środkowy pomocnik także występuje w drużynie wicelidera ligi białoruskiej, ale w tym wypadku samemu zawodnikowi nie spieszy się jeszcze do wyjazdu z ojczyzny.
Arkadiusz Szymanowski - KKSLECH.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.