Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Sparingi

Sparingi | 2009-02-03 16:48:50 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KP Legia Warszawa

Legia przegrywa z Górnikiem Łęczna

Fot.: Dawid Ćmielewski

Legia przegrała pierwszy sparing po powrocie z obozu w Mijas. Nasza drużyna uległa Górnikowi Łęczna 2:3. Bramki dla legionistów zdobyli Adrian Paluchowski i Piotr Rocki. Goście cieszyli się po trafieniach Rafała Niżnika, Jakuba Grzegorzewskiego i Prejuce Nakoulumy.

Mecz obie drużyny rozpoczęły akcjami w środku pola. W wyjściowej jedenastce desygnowanej przez Jana Urbana znalazło się aż pięciu warszawiaków. Obok strzelca bramki na płycie boiska pojawili się Maciej Tomczyk, Tomasz Jarzębowski, Piotr Rocki i Marcin Smoliński.

Ku uciesze licznie zebranej publiczności to stołeczni zawodnicy decydowali o grze Legii. Bardzo aktywnie prezentowali się osadzeni na skrzydłach Piotr Rocki i Marcin Smoliński. Znakomicie prezentuje się również duet defensywnych pomocników, Jarzębowski – Mwanjali. Obaj piłkarze bardzo skutecznie blokują poczynania playmakera z Łęcznej, czyli Rafała Niżnika, byłego reprezentanta Polski i zawodnika Broendby Kopenhaga.

Wraz z upływającym czasem Piotr Karwan, kuzyn Bartosza, miał coraz większe problemy z zatrzymaniem Piotra Rockiego. Jednak decydujący udział przy bramce odegrali byli zawodnicy stołecznej Agrykoli. Po prostopadłym zagraniu „Jarzy” „Paluch” wyszedł sam na sam z bramkarzem gości i silnym strzałem zmusił go do interwencji. Warto dodać, że w rozgrywkach pierwszej ligi legionista na wypożyczeniu do Znicza Pruszków dwukrotnie kąsał drużynę z Łęcznej.

Upływające minuty obserwatorzy spotkania zapamiętają ze względu na groźniejsze kontry łęcznian. Szczególne problemy naszymn defensorom sprawia szczególnie zawodnik z Burkina Faso, Prejuce Nakouluma. Na szczęście w decydujących momentach czarnoskóry napastnik pierwszoligowego teamu fatalnie przestrzelał.

We wtorkowym spotkaniu nie brakuje ostrej walki, jednak sędzia zawodów nie rozdaje kartek, ale … odsyła zawodników na ławki kar.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia. Najpierw w 47 minucie gola dla Górnika zdobył Rafał Niżnik, a trzy minuty później bramkę zdobył Piotr Rocki.

W kolejnych minutach tempo meczu wyraźnie spadło. Wpływ na to miały fatalne warunki atmosferyczne. Mimo to bliżej zdobycia bramki byli legioniści. Jednak jeden strzał Paluchowskiego z linii bramkowej wyjmował bramkarz gości, a przy wrzutce Jarzebowskiego wychowanek Agrykoli minął się z piłką.

Poza „Paluchem” znakomitą okazję do zdobycia bramki miał Method Mwanjali. Jego uderzenie po podaniu Piotra Rockiego przeszło obok bramki.

Bohaterem ostatnich czterech minut okazał się Nakouluma. Zawodnik z Burkina Faso wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Jakub Grzegorzewski, a w doliczonym czasie wykorzystał błąd w ustawieniu naszych defensorów i w sytuacji sam na sam pokonał Machnowskiego.

Legia - Górnik Łęczna 2:3 (1:0)
Paluchowski 14', Rocki 49' - Niżnik 47', Grzegorzewski 86' (k), Nakouluma 90'

Legia: Kostiantyn Machnowskyj, Inaki Descarga (69' Tito), Wojciech Szala, Pance Kumbev, Maciej Tomczyk, Piotr Rocki, Tomasz Jarzębowski, Martins Ekwueme (79' Kamil Majkowski), Method Mwanjali, Marcin Smoliński, Adrian Paluchowski (84' Clemence Matawu)

Górnik: 76 Krzysztof Żukowski (46' 12. Jakub Giertl), 7 Głowacki Paweł, 8 Nikitovic Velijko (46' 17. Piotr Kulpaka), 2 Piotr Karwan (46' 15. Sławomir Mazurkiewicz), 14 Paweł Tomczyk, 4 Radosław Bartoszewicz, 11 Grzegorz Szymanek (46' 25. Kamil Stachyra), 9 Rafał Niżnik, 19 Sławomir Nazaruk (46' 18. Paweł Bugała), 21 Prejuce Nakouluma, 24 Jakub Grzegorzewski

Emil Kamiński - KP Legia Warszawa

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane