Sparingi | 2013-02-08 23:38:06 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: korona-kielce.pl
W przeciwieństwie do wielu polskich klubów, Korona pokonała klub z najwyższej ligi czeskiej. Tego samego dnia zagrała jeszcze mecz z serbską Slobodą Uzice.
Korona Kielce – Dukla Praga 1:0 (1:0)
Bramki: Korzym (40')
Korona: Małecki - Golański, Stano, Kijanskas, Lisowski - Janota, Jovanović, Lenartowski (46' Jamróz), Zawistowski, Sobolewski (80' Cebula) – Korzym
Dukla (wyjściowy): Kučera - Hašek, Božič, Vorel, Hanousek - Ouedraogo, Podrazký, Malý - Berger, Marek, Engelmann
Żółto-czerwoni przez większość meczu zdecydowanie przeważali nad czeskim rywalem. Cieszył zwłaszcza styl gry naszej drużyny. Mimo zmęczenia ciężkimi treningami Koroniarze ambitnie walczyli o każdy centymetr boiska. I miało to swoje odzwierciedlenie w sytuacjach bramkowych. Bardzo bliski otworzenia wyniku spotkania był zwłaszcza Paweł Zawistowski, który najpierw po dośrodkowaniu Pawła Sobolewskiego popisał się minimalnie niecelnym strzałem z główki, a potem zagroził bramce Dukli po rzucie rożnym. Korona jednak objęła prowadzenie dopiero w 40. minucie, kiedy zamieszanie w polu karnym wykorzystał Maciej Korzym, który z najbliżej odległości z główki wpakował piłkę do siatki. Jeszcze przed przerwą żółto-czerwoni mogli prowadzić 2:0, ale strzały Pawła Golańskiego, Vlastimira Jovanovicia i Michała Janoty w jednej akcji obronił bramkarz z czeskiego zespołu.
W drugiej połowie Korona długo utrzymywała się przy piłce. W końcówce spotkania jednak dało już o sobie znać zmęczenie. Niemal cały skład kielczan grał pełne 90 minut, Dukla natomiast w przerwie i w trakcie drugiej odsłony dokonała sporej ilości zmian, dlatego w ostatnich minutach stworzyła sobie kilka okazji, w których dobrymi obronami popisał się Wojciech Małecki.
Korona Kielce – Sloboda Uzice 1:2 (1:2)
Bramka dla Korony: Sierpina (15')
Korona: Małkowski – Kiercz, Malarczyk, Bodzioch, Sylwestrzak – Sierpina, Kwiecień (46' Lenartowski), Foszmańczyk, I. Marković (46' Cubula) – Żewłakow, Angielski (46' Jamróz)
Korona grała dobrze aż do strzelenia bramki na 1:0. Potem dużą przewagę osiągnęli już gracze Slobody, którzy udokumentowali ją dwoma golami. Nie obyło się jednak bez kontrowersji, bo Serbowie wyszli na prowadzenie po rzucie karnym, podyktowanym za wątpliwy faul Bartosza Kwietnia.
Po przerwie gra żółto-czerwonych wyglądała już o wiele lepiej, ale nie udało się naszym zawodnikom doprowadzić do wyrównania, choć bardzo bliski sukcesu był m.in. Mateusz Bodzioch. Z obu stron nie brakowało ostrych starć. W końcówce meczu brutalnie faulowany przez Serbów był Marcin Cebula, co wywołało na boisku krótką szamotaninę.
Sparing ze Slobodą był ostatnim ważniejszym punktem planu obozu w cypryjskiej Ayia Napie. Po sobotnim rozruchu nasi piłkarze udadzą się już w drogę powrotną do Kielc.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.