Sparingi | 2013-01-30 08:08:54 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: ruchchorzow.com.pl
„Niebiescy” rozegrali wczoraj na Słowacji kolejny mecz kontrolny w trakcie przygotowań do rundy rewanżowej.
Tym razem rywalem podopiecznych trenera Jacka Zielińskiego był słowacki Ružomberok solidny zespół, który w miniony piątek pokonał Spartę Praga. Choć dzisiejszy sparing rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem (ciężkie warunki na drodze i atak zimy sprawiły, że Ruch dotarł na miejsce dopiero kilkanaście minut przed godziną 17), a twarde boisko i opady gęstego śniegu nie ułatwiały zawodnikom zadania, szkoleniowiec „Niebieskich” zaliczył to spotkanie do udanych.
- Dzisiejszy przeciwnik na pewno był wymagający, a my byliśmy drużyną dominującą i pokazaliśmy niezłą piłkę. W pierwszej części mimo trudnych warunków kontrolowaliśmy sytuację i zdobyliśmy 2 bramki. Także w drugiej połowie, do 70 minuty przeważaliśmy na boisku, a bramki straciliśmy przez własne błędy w obronie, kiedy Słowacy egzekwowali stałe fragmenty gry. Nad tym musimy jeszcze popracować – podkreśla Jacek Zieliński.
Pierwsza część spotkania z pewnością należała do „Niebieskich”, którzy zepchnęli Słowaków na własne pole karne i kilka razy zagrozili ich bramce. Okazję do pokonania goalkipera Ružomberoku po dośrodkowaniach Łukasza Janoszki mieli Maciej Jankowski i Pavel Sultes, ale prowadzenie Ruch zdobył w 25 minucie spotkania. Arbiter prowadzący mecz podyktował rzut karny, po tym jak jeden ze słowackich obrońców sfaulował wychodzącego na czystą pozycje Pavla Sultesa, a Marek Zieńczuk pewnie umieścił piłkę w siatce. Zaledwie cztery minuty później sytuacja się odwróciła. Sędzia podyktował wapno dla Słowaków, po faulu Djokicia. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Martin Nagy. Na zmianę wyniku nie trzeba było długo czekać. Już w 44 minucie Pavel Sultes strzelił drugiego gola dla swojego zespołu. Bramkowe konto „Niebieskich” podwyższyło się w 49 minucie spotkania, po bramce samobójczej. W ostatnich 20 minutach konfrontacji Ruch oddał inicjatywę swoim przeciwnikom tracąc dwie bramki po stałych fragmentach gry: w 70 minucie Krzysztofa Kamińskiego, który w drugiej części spotkania zastąpił w bramce Michala Peskovicia, pokonał Lukas Greššák. Wynik meczu kontrolnego na 3:3 ustalił zaledwie dwie minuty później Andrej Lovás, który wywalczył remis dla swojego zespołu.
MFK Ružomberok - Ruch Chorzów 3:3 (1:2)
0:1 Zieńczuk 25'(k)
1:1 Nagy 29' (k)
1:2 Sultes 44'
1:3 bramka samobójcza 44'
2:3 Greššák 74'
3:3 Lovás 76'
Składy
Ruch: (I połowa) Peskovic - Kikut, Djokić, Stawarczyk, Chwastek - Zieńczuk, Tymiński, Lewiński, Janoszka - Sultes, Jankowski. (II połowa) Kamiński - Konczkowski, Djokić, Komor, Lewczuk - Smektała, Panka, Malinowski, Włodyka - Kuświk, Niedzielan.
Trener: Jacek Zieliński
MFK Ružomberok:Lešňovský (72 Tomáš Pažítka) - Maslo, Bielák, Greššák, Janso - Lupták, Nagy, Bartoš, Serečin (56 Ďubek), Pekár - Lovás.
Trener: Michal Bilek
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.