Sparingi | 2010-07-24 21:26:45 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KS Widzew Łódź S.A.
Mecz sparingowy z holenderskim N.E.C. Nijmegen był bardzo wartościowym sprawdzianem dla Widzewa. Zespół Andrzeja Kretka zmierzył się z przedstawicielem Eredivisie i było to widać na boisku. Piłkarze z Holandii postawili łodzianom trudne warunki.
Widzewiacy zaczęli sobotnie spotkanie z czterema obrońcami oraz pięcioma pomocnikami. Na bokach tej drugiej formacji wystąpili Adrian Budka (prawa strona) oraz Paul Grischok (lewa strona). Natomiast w środku mogliśmy oglądać Piotra Kuklisa, Mindaugasa Panke oraz Bruno Pinheiro, który spełniał zadania defensywne. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem był natomiast Darvydas Sernas.
Pierwsze dwadzieścia pięć minut meczu nie obfitowało w sytuacje podbramkowe. Żadna ze stron nie stworzyła sobie w tym okresie okazji, po której mógł paść gol. Gra toczyła się głównie w środku pola.
Dopiero od 25 minuty zarysowała się lekka przewaga Widzewa. Trwała ona jednak tylko kilka minut. Później mecz znów toczył się w środku pola, chociaż akcji ofensywnych też nie brakowało. W 35 minucie łodzianie wykonywali rzut wolny. Do piłki podszedł Adrian Budka, ale zamiast dośrodkować ją w pole karne, to wyłożył futbolówkę Darvydasowi Sernasowi. Litwin oddał mocny strzał. Piłkę pewnie złapał jednak bramkarz N.E.C. Pięć minut później Sernas znów uderzył, ale tym razem głową. Ładnym dośrodkowaniem popisał się Paul Grischok. Niestety futbolówka przeleciała obok słupka.
Drugą połowę łodzianie zaczęli z dwoma zmianami w składzie. Z boiska zeszli Adrian Budka oraz Mindaugas Panka. Za tego pierwszego pojawił się Piotr Grzelczak, a za drugiego Velibor Durić. Oznaczało to, że w tej części gry Grzelczak występować będzie na lewej stronie pomocy, a wspomniany wcześniej Paul Grischok na prawej.
Po przerwie gra wyglądała niemal identycznie, jak w pierwszej połowie. Mecz toczył się głównie w środku pola, a na boisku oglądaliśmy dużo twardej walki. Mało było natomiast sytuacji, w których wykazać mogliby się bramkarze.
Pierwsze ciekawe akcje oglądaliśmy w 62 minucie. Najpierw Wojciech Szymanek wybił płaskie dośrodkowanie Holendrów, a po chwili Dudu przeprowadził rajd lewą stroną boiska. Niestety jego podanie do Darvydasa Sernasa okazało się minimalnie niecelne. Pięć minut później swoją okazję miał jeszcze Piotr Grzelczak. Wychowanek Widzewa uderzył piłkę głową, ale ta poszybowała nad poprzeczką.
W 73 minucie ładny strzał zza pola karnego oddał Velibor Durić. Bośniak uderzył mocno i zmusił do interwencji bramkarza z Nijmegen. Golkiper N.E.C. wybił piłkę na rzut rożny.
Ostatni fragment meczu rozgrywany był w szybkim tempie. Zawodnicy obu zespołów robili wszystko, aby rozstrzygnąć losy spotkania na własną korzyść. Między innymi groźny strzał oddał Darvydas Sernas, który otrzymał dobre podanie od Piotra Grzelczaka. Bramek już jednak nie oglądaliśmy. Mecz zakończył się zasłużonym remisem 0:0.
N.E.C. Nijmegen – Widzew Łódź 0:0
Widzew: Mielcarz – Broź, Ukah, Szymanek, Dudu, Budka (46. Grzelczak), Kuklis (63. Oziębała), Panka (46. Durić), Pinheiro, Grischok (82. Serwaciński), Sernas
Żółte kartki: Budka, Pinheiro (Widzew)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.