Sparingi | 2010-01-28 23:40:24 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKS Lech Poznan S.A.
W swoim drugim meczu towarzyskim rozegranym w La Mandze, Lech Poznań przegrał z amerykańskim New York Red Bulls 0:1. Jedyną bramkę zdobył Juan Pablo Angel.
Wynik spotkania z Red Bulls nie oddaje zupełnie przebiegu gry. Kolejorz zdecydowanie przeważał i właściwie tylko raz dopuścił przeciwnika we własne pole karne. Niestety doświadczony Juan Pablo Angel nie zmarnował tej sytuacji. Skuteczności zabrakło niestety lechitom, bo okazji do zdobycia bramki nie brakowało. Gra wyglądała już znacznie lepiej niż w spotkaniu z Odd Grenland. Cieszy ponownie dobra postawa Zapotoki, nieźle spisywał się też Kriviec. Jak zwykle rywale mieli sporo problemów z upilnowaniem Sławomira Peszko, a rozgrywające całe spotkanie Zlatko Tanevski, zasygnalizował kolejny raz, że jest na dobrej drodze, by powrócić do najlepszej formy. Na słowa pochwały zasłużyli dziś z resztą właściwie wszyscy lechici, w tym cała młodzież, która po przerwie również nie pozwoliła rywalom na zbyt wiele.
Lech Poznań - New York Red Bulls 0:1 (0:1)
Bramka: 42. Angel
Widzów: 40
Lech (I połowa) - Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Zlatko Tanevski, Bartosz Bosacki, Marcin Kamiński - Mateusz Możdżeń, Tomasz Bandrowski, Jan Zapotoka, Anderson Cueto - Sergei Krivets - Robert Lewandowski.
Lech (II połowa) - Jasmin Burić - Mateusz Szałek, Zlatko Tanevski, Ivan Djurdjević, Luis Henriquez - Sławomir Peszko, Dimitrije Injać, Mateusz Możdżeń - Semir Stilić - Bartosz Bereszyński.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.