Sparingi | 2009-02-05 20:24:14 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKS Lech Poznań
Lech Poznań przegrał ze Spartakiem Moskwa w pierwszym meczu sparingowym podczas obozu w Turcji. Rosjanie zwyciężyli 1:0, a jedyną bramkę meczu zdobył 22-letni brazylijski napastnik Welliton.
Spotkanie ze Spartakiem Moskwa było pierwszym sparingiem lechitów podczas zgrupowania w Belek. W spotkanie nieco lepiej weszli Rosjanie, którzy częściej atakowali jednak pierwsze minuty upłynęły obu zespołom głównie na badaniu rywala. Groźniej pod bramką Kolejorza pierwszy raz zrobiło się w dziesiątej minucie spotkania, jednak błędu defensywy nie zdołali wykorzystać napastnicy Spartaka. Chwilę później szczęścia uderzając z dystansu szukał Welliton. Potem zawodnicy z Moskwy jeszcze kilka razy gościli pod bramką Lecha, ale nie stwarzali większego zagrożenia, bo albo ich strzały mijały bramkę, albo na posterunku był Ivan Turina. Poznaniacy swoją jedyną groźną sytuację w pierwszej części gry stworzyli w 42 minucie spotkania. Rafał Murawski odebrał piłkę ostatniemu obrońcy Spartaka, ruszył na bramkę, ale przegrał pojedynek sam na sam z Soslanem Dzhanaevem. Niestety kolejny raz potwierdziło się powiedzenie, że nie wykorzystane sytuacje się mszczą. Rosjanie natychmiast wyprowadzili kontrę, a dośrodkowanie z prawego skrzydła precyzyjnym uderzeniem wykończył Brazylijczyk Welliton.
Po przerwie to Kolejorz częściej dochodził do głosu. Gra lechitów była odważniejsza, podopieczni Franciszka Smudy częściej przebywali na połowie przeciwnika i z tego od razu wzięły się sytuacje pod polem karnym rywali. Rosjanie wiele razy musieli ratować się faulami, toteż lechici wykonywali mnóstwo rzutów wolnych w okolicach pola karnego. Niestety żadnego z dośrodkowań nie udało się wykorzystać. Spartak atakował rzadziej, ale gdy już to robił, to pod bramką Kolejorza było gorąco. Tak było w 69 minucie, gdy to doskonałej okazji nie wykorzystał Artur Małojan, który przestrzelił z kilku metrów. W odpowiedzi z dystansu strzelał Rafał Murawski, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.
W końcówce spotkania na boisku pojawił się m.in. Haris Handzić, ale w ciągu dziesięciu minut, nie znalazł się w żadnej dogodnej okazji przed bramką przeciwnika. Popracował jednak trochę twardo walcząc z obrońcami przed polem karnym. Z pozostałych zawodników na pewno należy podkreślić niezłą grę wprowadzonego po przerwie Bartosza Bosackiego i dzisiejszego jubilata Ivana Djurdjevića. Po zmianie stron prawe skrzydło próbował trochę rozruszać Sławomir Peszko, który mocno uprzykrzał na tej stronie boiska życie obrońcom Spartaka. Mecz zakończył się co prawda porażką Kolejorza, ale z przebiegu spotkania poznaniacy wcale nie byli zespołem gorszym od Rosjan.
LECH POZNAŃ - SPARTAK MOSKWA 0:1 (0:1)
Bramki: 43. Welliton (Spartak)
Lech: Ivan Turina - Grzegorz Wojtkowiak, Zlatko Tanevski (46.Bartosz Bosacki), Manuel Arboleda, Ivan Djurdjevic - Rafał Murawski, Tomasz Bandrowski (46.Sławomir Peszko), Dimitrije Injac - Semir Stilic (82.Marcin Kikut), Robert Lewandowski (71.Anderson Cueto), Hernan Rengifo (79.Haris Handzic).
Spartak: Sosłan Dżanajew - Jewgienij Makiejew, Martin Stranzl (46 Ignas Dedura), Martin Jiránek (77 Martin Stranzl), Clemente Juan Rodríguez (46 Fiodor Kudriaszow) - Nikita Bażenow (46 Dienis Bojarincew), Rienat Sabitow, Rafael de Souza Pereira "Rafael Carioca", Aleksandr Pawlenko (58 Artur Małojan),
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.