Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Reprezentacja

Reprezentacja | 2010-11-18 05:03:44 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKS Lech Poznań

"Lewy" znów strzela na Bułgarskiej

Fot.: Dawid Ćmielewski

W spotkaniu reprezentacji Polski z Wybrzeżem Kości Słoniowej na placu gry pojawiło się dwóch piłkarzy, którzy w ostatnim czasie odgrywali bardzo ważną rolę w zespole poznańskiego Lecha. Pomocnik Rafał Murawski oraz napastnik Robert Lewandowskiego. Obaj mogą być zadowoleni ze swojego występu, ale więcej powodów do radości ma Robert Lewandowski, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Król strzelców polskiej Ekstraklasy w minionym sezonie bramkarza Daniela Yeboah pokonał w 19 i 80 minucie. - Cieszę się, że dwa razy trafiłem do siatki rywala. Na tym stadionie dobrze mi się gra i nie inaczej było dzisiaj. Zdobyłem tu wiele ważnych bramek, a teraz dołożyłem kolejne dwie, które zagwarantowały nam zwycięstwo - mówił po meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej, napastnik reprezentacji Polski, Robert Lewandowski.

Popularny „Lewy" przy Bułgarskiej rozegrał mnóstwo spotkań, ale dopiero mecz z reprezentacją prowadzoną przez Francois Zahoui był pierwszym, w którym zmodernizowany obiekt w Poznaniu mógł pomieścić ponad 40 tysięcy widzów. - Fajnie zobaczyć ukończony stadion. Już wcześniej kibice potrafili stworzyć na nim świetną atmosferę, a teraz może być jeszcze lepiej - dodał były snajper Kolejorza.

Dla Rafała Murawskiego mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej także był powrotem na Bułgarską. On musiał na to czekać o rok dłużej niż Robert Lewandowski. „Muraś" z Lecha do ligi rosyjskiej odszedł po zakończeniu sezonu 2008/2009, w którym Lech uplasował się na trzecim miejscu w tabeli i wywalczył Puchar Polski. - Poznań to miejsce, gdzie zawsze będzie się miło wracać. Cieszę się, że ponownie mogłem zagrać na tym stadionie - przyznał pomocnik reprezentacji Polski, Rafał Murawski.

Obaj piłkarze cały czas śledzą wyniki Lecha. Po zakończeniu ubiegłego sezonu Murawski był jednym z pierwszych, którzy przesłali byłym, kolegom gratulacje po zdobyciu mistrzowskiego tytułu. - W tym sezonie ligowym Lechowi na razie nie wiedzie się najlepiej, ale poznaniacy nie stoją na straconej pozycji. To, że wciąż potrafią grać w piłkę pokazują choćby w europejskich pucharach - twierdzi „Muraś". - Polska liga jest tak wyrównana w tym sezonie, że wystarczy seria zwycięstw, aby zmienić sytuację w tabeli. Jeszcze nie wszystko dla Lecha stracone - wtóruje mu „Lewy".

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane