Reprezentacja | 2009-11-14 19:01:50 | Nadesłał: Anna Szłapa | Źrodlo: onet.pl
Polska przegrała z Rumunią 0:1 (0:0) w meczu towarzyskim rozegranym na stadionie Legii w Warszawie. Biało-Czerwoni przegrali więc spotkanie, w którym w roli selekcjonera debiutował Franciszek Smuda.
Polacy zaczęli mecz odważnie, a piłka najczęściej wędrowała na lewą stronę, gdzie gra wracający do kadry narodowej Kamil Kosowski. Pierwsze poważne zagrożenie pod bramką rywali stworzyli jednak po ataku środkiem. Długie podanie przejął Robert Lewandowski, który próbował "wypuścić" Ireneusza Jelenia. Napastnika Auxerre ubiegł jednak wracający Cristian Chivu. Chwilę później bliscy prowadzenia byli także Rumuni, ale Marica strzelił minimalnie nad poprzeczką. Szansę miał też w 21. minucie Cristian Chivu. Jego strzał z wolnego powędrował wprost w ręce Tomasza Kuszczaka. Podobnie jak uderzenie Cristiana Tanase po szybkim kontrataku.
Od tego momentu przewaga Polaków zaczęła nieznacznie rosnąć. W 28. minucie Ireneusz Jeleń strzelił po długim rogu, ale Costel Pantilimon z problemami złapał piłkę. Chwilę później Jakub Błaszczykowski wpadł w pole karne. Prawoskrzydłowy Borussii Dortmund zamiast strzelać, zdecydował się na drybling i szansa bramkowa przepadła. Ten sam zawodnik zmarnował następną okazję w pierwszej części gry. Tym razem jego dośrodkowanie poszybowało nad poprzeczką rumuńskiej bramki. Tuż przed przerwą niecelny strzał sprzed pola karnego oddał jeszcze Ludovic Obraniak.
O ile w pierwszej połowie gra jeszcze jakoś wyglądała, o tyle w drugiej części spotkania było znacznie gorzej. Niecelne podanie goniło inne niedokładne zagranie, a strzałów na bramkę rywala nie było już niemal w ogóle. Rumuni, którzy wcale nie grali dużo lepiej, zdołali jednak wyjść na prowadzenie. W 59. minucie goście przeprowadzili akcję lewym skrzydłem zakończoną podaniem do znajdującego się przed polem karnym Daniela Niculae. Klubowy kolega Ireneusza Jelenia uderzył płasko, piłka odbiła się jeszcze od Dariusza Dudki i wpadła ponad próbującym interweniować Tomaszem Kuszczakiem.
Polacy nie poddali się, ale w ich atakach królowała nerwowość, żeby nie powiedzieć niechlujstwo. W 75. minucie Biało-Czerwoni omal nie wyrównali właśnie po niedokładnym dośrodkowaniu Piotra Brożka. Wiślak próbował bowiem wrzucać, a wyszedł... całkiem groźny strzał, który minimalnie poszybował nad poprzeczką. Wcześniej po dobrym rozegraniu piłki przez Jelenia fatalnie spudłował Dariusz Dudka.
Nie bez szans byli również Rumuni, którzy mieli dwie doskonałe sytuacje do podwyższenia wyniku. Pierwszej nie wykorzystał Gheorghe Bucur, którego strzał ładnie obronił Kuszczak, w drugiej fatalnego błędu polskiego bramkarza nie wykorzystał Niculae.
W końcówce spotkania Sławomir Peszko nie wykorzystał dwóch sytuacji sam na sam i pewne było, że Polacy już tego meczu nie wygrają. Kolejnych okazji zabrakło i skończyło się porażką.
Polska - Rumunia 0:1 (0:0)
Bramka: Daniel Niculae (59).
Żółte kartki: Robert Lewandowski, Adam Kokoszka - Mirei Radoi, Paul Codrea.
Sędzia: Mensahe Mashiah (Izrael).
Polska: Tomasz Kuszczak - Marcin Kowalczyk, Michał Żewłakow (90. Maciej Sadlok), Adam Kokoszka, Piotr Brożek - Jakub Błaszczykowski (79. Sławomir Peszko), Dariusz Dudka, Ludovic Obraniak (79. Roger Guerreiro), Kamil Kosowski (74. Maciej Rybus) - Robert Lewandowski (69. Patryk Małecki), Ireneusz Jeleń.
Rumunia: Costel Pantilimon - Vasile Maftei (77. Cristian Sapunaru), Mirel Radoi, Cristian Chivu, Razvan Rat - Mihai Roman (46. Banel Nicolita), Paul Codrea (51. Tiberiu Ghioane), Iulian Apostol, Cristian Tanase (68. Dorin Goian)- Daniel Niculae, Ciprian Marica (61. Gheorghe Bucur).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.