Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Puchar Polski

Puchar Polski | 2008-10-30 14:53:40 | Nadesłał: Daniel Koniński | Źrodlo: ASInfo

Łobodziński: Liczę na grę od pierwszych minut

Fot.: Dawid Ćmielewski

W pucharowym meczu z Górnikiem trener Skorża desygnował do gry na skrzydłach od pierwszych minut Patryka Małeckiego i Piotra Brożka, którzy w ostatnim czasie prezentowali się korzystniej od dwójki Zieńczuk - Łobodziński. Obaj zmiennicy po przerwie pojawili się na murawie i tym razem walnie przyczynili się do zwycięstwa swojego zespołu. Zieńczuk zaliczył pierwsze trafienie w tym sezonie, "Łobo" popisał się ładną asystą.

- Nie był to dla nas łatwy mecz. Gdybyśmy nie stracili tak wcześnie bramki, a najlepiej coś jeszcze strzelili w pierwszej części, nie byłoby tak nerwowo po przerwie - oceniał Łobodziński. Faktem, że trener Skorża nie widział go w pierwszym składzie na to spotkanie nie jest zachwycony, ale przekonuje, że nie załamuje rąk i walczy dalej - Oczywiście nie jestem z tego zadowolony, ale tak to już w piłce jest. Gdy się wchodzi z ławki, trzeba pokazać trenerowi, że się na miejsce w składzie zasługuje - mówił.

Łobodziński z dużym zrozumieniem przyjmuje, że stracił na razie miejsce w wyjściowej jedenastce na rzecz młodego Patryka Małeckiego. - Patryk dobrze się prezentował w ostatnim czasie, dlatego trener dał mu szansę. Dzisiaj również zagrał niezłe spotkanie. Jest utalentowanym zawodnikiem, dziwnym byłoby gdyby nie dostawał więcej okazji do pokazania swoich umiejętności. Powinien ich dostawać coraz więcej. Oczywiście liczę na to, że będę grywał od pierwszych minut, ale taka zdrowa rywalizacja na pewno jest potrzebna - deklaruje.

Pierwsze trafienie w tym sezonie zaliczył Marek Zieńczuk. Musieliśmy czekać kilkanaście spotkań na pierwszą bramkę skrzydłowego, który w poprzednim sezonie ligowym zgromadził ich na swym koncie aż 16. - Marek miał bardzo udany poprzedni sezon, strzelał gola za golem, ale należy pamiętać, że jest pomocnikiem. Wszyscy nagle liczą, że będzie zdobywał po kilkanaście bramek w sezonie. Jest świetnym skrzydłowym, wie jak rozgrywać piłkę, także powinniśmy podchodzić do tego spokojniej - rozgrzesza kolegę "Łobo".

Przed środowym spotkaniem obawiano się, jak zespół zareaguje po niedzielnej porażce w Warszawie z Legia. - Na krytykę trzeba być odpornym i trener również nam to powtarza. Nie możemy się załamywać po niepowodzeniach, musimy walczyć dalej, bo gdybyśmy tego nie robili, byłby to nasz koniec. Mobilizujemy się i staramy w kolejnym meczu grać lepiej - mówi krótko pomocnik Wisły.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane