Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Puchar Polski

Puchar Polski | 2008-09-25 01:04:58 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: AS Info

Piłkarze Warty o meczu z Ruchem

Zawodnicy Warty Poznań po porażce w meczu 1/16 finału Remes Pucharu Polski z Ruchem Chorzów nie mogli uwierzyć w to, co się stało. Mieli pretensje do siebie o niewykorzystane sytuacje z pierwszej połowy i do arbitra, którego błędy, ich zdaniem, wypaczyły wynik.

Łukasz Berczyński (bramkarz Warty Poznań): - Chciałbym zagrać teraz w lidze. Ciężko było po tak długiej przerwie dobrze się zaprezentować. Człowiek się stara, ale niestety dwa gole. Pierwsza bramka dość niefartowna, bo po rykoszecie od naszego obrońcy piłka się odbiła i spadła pod nogi Piotra Ćwielonga. Sędzia mógł odgwizdać spalonego, ale tego nie zrobił. Przy drugim golu nie miałem szans, tym bardziej, że byłem zasłonięty. Z mojej perspektywy robiłem co mogłem. Szkoda jedynie niewykorzystanych szans z pierwszej połowy. Wszyscy sobie dzisiaj podpowiadaliśmy, pomagaliśmy i było widać, że jesteśmy jedną drużyną. Nie było widać kto jest z Ekstraklasy, graliśmy jak równy z równym. Z Łukaszem Radlińskim mamy do siebie szacunek, to trener decyduje, kto zagra w składzie, a my to musimy przyjmować z pokorą

Dariusz Cudny (obrońca Warty Poznań): - Nie wiem czy zagram w następnym spotkaniu od pierwszej minuty - to wszystko zależy od trenera. Nikt za to nie będzie się obrażać. Czy wykorzystałem szanse? O to trzeba spytać szkoleniowca. Chciałem grać jak najlepiej dla drużyny. Myślę, że w pierwszej połowie, gdybyśmy zdobyli gola, to byśmy wygrali ten mecz i dowieźli do końca spotkania ten wynik.

Tomasz Magdziarz (kapitan i pomocnik Warty Poznań): - Uważam, że w pierwszej połowie Ruch nie grał w ogóle w piłkę, my za to graliśmy bardzo dobrze. W pierwszej części mieliśmy wiele sytuacji, mogło się skończyć 3:0. Ruch miał sytuacje i je wykorzystał, choć zdobył gola ze spalonego. Druga bramka to błąd zespołu. Szkoda, że po dwóch pomyłkach sędziego przegrywamy to spotkanie. My nie boimy się Korony i Zagłębia, będziemy chcieli udowodnić, że po tych porażkach nie wolno nas lekceważyć.

Marcin Klatt (napastnik Warty Poznań): - Myślę, że byliśmy lepszym zespołem, ale w piłce nie zawsze lepszy wygrywa. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, jednak u gości wyszło doświadczenie, jakie tkwi w tym zespole. Powinienem zdobyć gola, gdy wyszedłem sam na sam z Robertem Mioduszewskim, poza tym mieliśmy jeszcze trzy dogodne sytuacje. Gramy teraz z Koroną Kielce i Zagłębiem Lubin, są to zespoły występujące jeszcze rok temu w Ekstraklasie.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane