Puchar Polski | 2008-09-23 18:51:23 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: ASInfo
Pierwszoligowa Stal Stalowa Wola jako pierwsza drużyna zameldowała się w 1/8 finału Remes Pucharu Polski po zwycięstwie nad faworyzowanym GKS Bełchatów. Gospodarze zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, nie zawsze byli częściej przy piłce, ale groźnie kontrowali i praktycznie każdy ich atak pachniał bramką. Goście, zwłaszcza po usunięciu obrońcy Herrery, byli słabszą drużyną, grającą bez polotu i wiary w sukces. Na palcach jednej ręki można policzyć parady Wierzgacza i niebezpieczne uderzenia podopiecznych Janasa.
Bohater meczu: Kamil Karcz (Stal Stalowa Wola)
22-letni prawoskrzydłowy Stali był tego dnia klasą dla siebie. Wszędobylski uzdolniony zawodnik brylował na całej szerokości boiska, jego rajdy na prawym skrzydle rozrywały defensywę GKS-u. Kamil Karcz nie tylko dokładnie dogrywał do partnerów, często groźnie strzelał na bramkę Łukasza Sapeli. Kilka jego akcji mogło zakończyć się golem dla "Stalówki". Były piłkarz Cracovii wyróżniał się na tle ambitnych, ale niekoniecznie świetnie wyszkolonych technicznie kolegów.
Tak padła bramka:
1:0 - Płaski strzał Lebiody z 20 metrów znajduje drogę do bramki. Nieoczekiwanie pierwszoligowcy objęli prowadzenie, choć trzeba przyznać, że mieli w ciągu pierwszych 10 minut więcej z gry.
Kibice:
Przed samym meczem wydawało się, że niewielu kibiców przyjdzie obejrzeć pojedynek pucharowy Stali rozgrywany o nieciekawej porze. Wraz z upływem czasu zaczęło ich przybywać coraz więcej i mimo wszystko, rozpoczęli wspaniały doping. Zawodnicy "Stalówki" odpłacili się piękną grą i zwycięstwem.
Ciekawostka:
Porażka GKS-u w starciu z zespołem z niższej klasy rozgrywkowej jest tak naprawdę tylko z pozoru sensacyjna. Zawodnicy obecnie trenowani przez Pawła Janasa co roku zawodzą w krajowym pucharze, grając w rezerwowym ustawieniu lub po prostu prezentując się nadzwyczaj słabo. Od sezonu 1999/2000 zespół ten odpadał zawsze wcześniej niż w ćwierćfinale. Tradycja ta została podtrzymana w bieżącej edycji. Objęcie patronatem rozgrywek przez uznaną firmę REMES nie było dla bełchatowian wystarczającym bodźcem do poprawy statystyki.
Stal Stalowa Wola - PGE GKS Bełchatów 1:0 (1:0)
1:0 Lebioda 10. min
Czerwona kartka: Herrera (45. + 1) - GKS Bełchatów
Żółte kartki:
Stal - Adamczyk (3.), Wierzgacz (41.), Walat (47.), Uwakwe (63.), Piszczek (86.)
GKS - Klepczarek (1.), Herrera (45.), Magdoń (69.), Tosik (84.)
Sędziował: Marcin Roguski (Warszawa)
Widzów: 1800
Stal: Wierzgacz - Sałek, Piszczek, Maciorowski, Lebioda - Karcz (84. Gilar), Uwakwe, Krawiec, Jeżewski (72. Trela) - Walat, Adamczyk (61. Salami)
GKS Bełchatów: Sapela - Herrera, Cecot, Pietrasiak, Klepczarek - Cetnarski, Wróbel, Magdoń, Chwalibogowski (58. Tosik) - Nowak (46. Dziedzic) - Adamiec
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.