Puchar Polski | 2011-05-03 10:05:52 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
26-letni uniwersalny obrońca Kolejorza, Hubert Wołąkiewicz został zimą sprowadzony do Lecha Poznań z gdańskiej Lechii po to, aby zaostrzyć konkurencję wśród stoperów, ale również po to, by w przyszłości godnie zastąpić w składzie 36-letniego defensora, Bartosza Bosackiego.
Hubert Wołąkiewicz przed przyjściem do Lecha Poznań był jednym z najlepszych środkowych obrońców w naszej lidze. Dodatkowo jesienią „Żaba” trafił do reprezentacji Polski, a Wołąkiewiczem zaczęły interesować się wtedy coraz lepsze kluby, w tym także te zagraniczne. Pochodzący ze Skarżyska-Kamiennej piłkarz, nie imponuje co prawda warunkami fizycznymi (ma 182 cm wzrostu i waży 71 kg), ale za to potrafi walczyć i m.in. właśnie dlatego włodarze Mistrza Polski postanowiły go kupić.
Na początku 48-letni szkoleniowiec poznańskiego Lecha, Jose Maria Bakero Escudero wystawiał Huberta Wołąkiewicza na prawej obronie, a potem próbował go jeszcze na pozycji defensywnego pomocnika. Wychowanek Olimpijczyka Płońsk najlepiej czuje się jednak w roli środkowego obrońcy i właśnie na tej pozycji zagrał „Żaba” w dwóch ostatnich meczach Kolejorza.
26-latek nie wystąpiłby zapewne w spotkaniach z GKS-em Bełchatów (0:0) oraz z Zagłębiem Lubin (0:1), gdyby nie pauza Manuela Arboledy w finale Pucharu Polski. Kolumbijczyk otrzymał żółtą kartkę w Bielsku-Białej i już wtedy było wiadomo, że otwiera się szansa przed Hubertem Wołąkiewiczem. Reprezentant Polski w pojedynku w Wielką Sobotę wystąpił u boku „Mańka”, natomiast w miniony piątek tworzył parę stoperów z „Bosym”.
Hubert Wołąkiewicz tym samym miał okazję zgrać się z kapitanem Kolejorza, z którym jutro zagra na środku obrony. Dla reprezentanta Polski będzie to jednak szczególne spotkanie, bowiem pokaże, czy Wołąkiewicz potrafi grać w spotkaniach o naprawdę dużą stawkę oraz czy Hubert może być w przyszłości ostoją obrony Lecha i czy będzie umiał należycie zastąpić Bartosza Bosackiego, gdy ten zakończy karierę.
Dodajmy również, że Hubert Wołąkiewicz już raz w tym sezonie triumfował nad Legią i nie było to wcale 16 kwietnia. Jesienią 2010 roku jeszcze w barwach Lechii „Żaba” wraz z kolegami z zespołu rozbił na Łazienkowskiej legionistów aż 3:0. Co ciekawe jedną z bramek w tamtej konfrontacji strzelił właśnie pewniak w składzie Lecha Poznań na jutrzejszy finałowy mecz, Hubert Wołąkiewicz.
Arkadiusz Szymanowski - KKSLECH.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.